Mój garbus nie pali!!! :-((((((

31 grudnia 2005, 16:40
Witam!! Móje Slonce zgasło :-((. To znaczy historia jest taka. w piatek po południu chciałem pojechać z dziewczyną na spacer i młody nie odpalił. W sobote rano tata stwierdził, że miałem w paliwie wode i zamarzał i nie ciągnoł paliwa. Także wstawiliśmy go do pomieszczenia no i ogrzaliśmy :-). Zoribło mu się chyba dobrze bo odrazu odpalił jak cały przewód paliwa ogrzaliśmy. Także pojechaliśmy po denaturat żeby spalił tę wodę. wlaliśmy pół litra. Pojechaliśmy na stacje i zatankowałem z 25 litrów.No i tu się zaczeło. Pod domem zgasł i już nie chciał zapalić. Ciągnoł paliwo i nic. Akumulatro zaladowałem noc wcześniej :-(. Pomórzcie prosze bo nie moge na niego patrzeć na podwóku jak tak smutny stoi i marznie :-(. Przepraszam za błedy i z góry dziękuje za ewentualną pomoc :-).
31 grudnia 2005, 17:02
a rozrusznik kręci?może świece wykręć i zobacz jak wyglądają
u mnie się kiedyś kabelek pod stacyjką wypiął i nie było zapłonu,więc to tez możesz sprawdzić
31 grudnia 2005, 17:05
Kwestie czy to wina paliwa latwo rozstrzygnac - mozesz nalac benzyne do jakiejs butelki, wsadzic w nia waz a drugi koniec zalozyc bezposrednio na gaznik (ale wtedy musisz trzymac butelke nad nim) albo na pompe.
Zacznij od sprawdzenia czy masz wlasciwa przerwe na przerywaczu zaplonu.
Sprawdz tez czy w ogole masz iskre i jaka.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2006, 11:23
Kolejne wróżenie z fusów...
Teraz to trzeba najpierw usunąć denaturat z układu paliwowego.
7 stycznia 2006, 12:05
usuwać denaturat?? a po co?? pewnie i tak już się cały spalił - denaturat ma większą gęstość od benzyny - więc opada na dno i jest zaciągany do gaźnika jako pierwszy... więc nie ma tu co usuwać.

Jeżeli było dobrze, rozrusznik kręci, to bym obstawiał paliwo i na początek metodę zaproponowaną przez qubka
7 stycznia 2006, 12:10
Witam!! Franek już chodzi i spalił cały denatruat :D. Także sie chłopak napił i jest ok . Dzieki za pomoc :-)
...szczescie jesta tam gdzie jesteś TY...miłość też tam jest :-)...
7 stycznia 2006, 12:34
[quote="RaV"]usuwać denaturat?? a po co?? pewnie i tak już się cały spalił - denaturat ma większą gęstość od benzyny - więc opada na dno i jest zaciągany do gaźnika jako pierwszy... więc nie ma tu co usuwać.



Ano po to że jak sam zauważyłeś denaturat ma większą gęstość od benzyny i równie skutecznie blokuje przepływ przez dysze co woda,tym bardziej że i tak połączył się z wodą. Obstawiam że problem wróci .
7 stycznia 2006, 13:02
jak garb odpalił i spalił denaturat który był na dnie zbiornika, to czemu ma wrócić problem??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 stycznia 2006, 14:58
Witam!! Rozwiązuje problem!! Denaturat był obecny przez jakiś czas we filtrze. Teraz już od jakichś 100 km nie ma denaturatu. Problem nie był w denatruacie ale w gazniku. Była tam woda. Wyciągnełem wode i chodzi jak kiedyś. Mam nadzieje że nie wróci problem :-). Zyczcie mi przynajmniej szczescia :-) Pozdrawiam
...szczescie jesta tam gdzie jesteś TY...miłość też tam jest :-)...
7 stycznia 2006, 14:58
Witam!! Rozwiązuje problem!! Denaturat był obecny przez jakiś czas we filtrze. Teraz już od jakichś 100 km nie ma denaturatu. Problem nie był w denatruacie ale w gazniku. Była tam woda. Wyciągnełem wode i chodzi jak kiedyś. Mam nadzieje że nie wróci problem :-). Zyczcie mi przynajmniej szczescia :-) Pozdrawiam
...szczescie jesta tam gdzie jesteś TY...miłość też tam jest :-)...
7 stycznia 2006, 15:16
Życzę szczęścia :D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 stycznia 2006, 17:58
Nie lejcie jagodzianki w takich sytuacjach - denat sam w sobie tez zawiera wode,jako rozpraszacz wilgoci też sprawdza sie nie za dobrze - to było dobre 20 lat temu jak jeszcze w sklepach nie było nic innego do takich celów.
Oferta sklepowa jest szeroka ,a ja polecam sprawdzony przeze mnie preparat kleen-flo anti freeze - po dodaniu tego cuda gazowy polonez mojego ojca spalił dwuletnia beznyne zalegajaca w baku.
"My hovercraft is full of eels"
7 stycznia 2006, 22:02
Bede musial wybadac co tez moj ojciec robi na tych delegacjach, ktore zajmuja mu chyba z pol zycia. Czy twoj przypadkiem tez tak nie ma? :wink:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy