GARBUSKIEM DO ŚLUBU ???

10 stycznia 2006, 13:33
Hej,
Witam po raz pierwszy i od razu niebezinteresownie - proszę o pomoc.
Niestety nie jestem szczęśliwym posiadaczem, ale dziewczyna kolegi Garbuska ma i miałbym mozliwośc pojechać nim w nową drogę zycia.
Martwie sie tylko, czy Panna Młoda (a właściwie jej sukienka) wyjda z tej podróży bez szwanku.
Pomyslałem, że jakby sie wymontowało przednie siedzenie, a świadków wysłało innym samochodem, to we dwójkę, to narzeczona będzie miała chyba wystarczajaco duzo miejsca, a ja sie gdzies tam obok niej z tyłu wcisnę (oprócz nas jechałb jeszcze tylko kierowca).

Prosiłbym osoby, które mają na codzień do czynienia z Garbusami o opinię, czy takie coś ma sznsę sie udać. a może ktoś z Was jedhał Garbusem do ślubu.

Z góry dzięki
10 stycznia 2006, 13:56
Wyjdzie wyjdze bez szwanku i tak* bez wyjmowania siedzenia. Testowane. Ja wiem ze Amerykanie mowia ze Garbus to maly samochod, ale oni maja inna skale. Nie lubie bezmyslnego powtarzania. Jezeli ktos sluchaj wczora wiadomosci/czytal gazety z historia iranskiego samolotu, ktory sie rozbil to wie o co mi chodzi.


*Tzn nie wnikam co wy na tym tylnym siedzeniu bedziecie robic :P
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 stycznia 2006, 14:00
Woziłem kilkakrotnie państwa młodych do ślubu - jechalismy w trojke - czasem w zasadzie nawet w czwórke ( :wink: :wink: :wink: ) i zawsze wszyscy sie pomieścili i byli zadowoleni - w zależności od życzenia wyjmowałem siedzenie lub nie - chociaż powiem że lepiej jest po prostu max. odsunąc do przodu i odchylić oparcie - miejsca praktycznie tyle samo co po wyjęciu a wygląda lepiej niz bez fotela-chociaz z fotelem w normalnej pozycji też jest spox.
Suknia sie zmieści - ja mam garbusa z tych ciaśniejszych i nigdy nie było problemu - to tak wizualnie sie zdaje że z tyłu w garbie jest mało miejsca,tzn . nie powiem że jest duzo ale dość -raz po weselu kiedy panstwo chcieli skoczyć po cos do domu panna m. miała o wiele wiecej problemów żeby sie upchnąc z suknią w fordzie fiesta niż u mnie .......
"My hovercraft is full of eels"
10 stycznia 2006, 15:41
a na rozwód też można?:)
Ohne dich kann ich nicht sein
Ohne dich
Mit dir bin ich auch allein
Ohne dich!
Ohne dich zähl ich die Stunden ohne dich
Mit dir stehen die Sekunden
Lohnen nicht
11 stycznia 2006, 13:13
Dzięki wszystkim za szybki odzew. Widzę, ze pomysł nie jest tak nierealny jak twierdzili "niegarbaci" znajomi. Dzięki tez za zdjęcia, chociaż pewnie na umieszczenie Pannny Młodej z przodu się nie zdecuduję - właścicielka samochodu pewnie mi nie powierzy kierowania nim (a nóż mi z nerwów noga na pedale zadrży), a głupio by wyglądało, jakby Panna Młoda siedziała sama z przodu, a ja z tyłu. Ale skoro da się usadzić Pannę Młodą z tyłu to nie ma problemu.
Jeszcze raz dzięki za pomoc (i cały czas czekam na ew. inne twórcze pomysły).
11 stycznia 2006, 13:27
Zazwyczaj najwiecej krytycznych uwag maja do powiedzenia ludzie nie majacy stycznosci z przedmiotem :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 stycznia 2006, 17:33
księciuniu napisał(a): (i cały czas czekam na ew. inne twórcze pomysły).

Jeśli mogę przedstawić swój pomysł: to jeśli będzie dośc ciepło i właścicielka garbuska sie zgodzi, to bym zamontował kanape na dachu i tam sobie usiadł... :) full miejsca, świeże powietrze i pełna radości młoda para... czego chcieć wiecej :-D :-D

P.S. nie zapomnijcie o pasach bezpieczeństwa :)

Pozdrawiam :)
F126p 1983
F126p 1990
Skoda Favorit 1991
Mazda Miata 1991
Volvo 240 D6 1993
11 stycznia 2006, 17:53
Ołtaż napisał(a):Jeśli mogę przedstawić swój pomysł: to jeśli będzie dośc ciepło i właścicielka garbuska sie zgodzi, to bym zamontował kanape na dachu i tam sobie usiadł... :) full miejsca, świeże powietrze i pełna radości młoda para... czego chcieć wiecej :-D :-D

P.S. nie zapomnijcie o pasach bezpieczeństwa :)

Pozdrawiam :)
a podobno sprzedaz alkoholu nieletnim jest zabroniona... :wink:
12 stycznia 2006, 11:03
księciuniu napisał(a):Dzięki wszystkim za szybki odzew. Widzę, ze pomysł nie jest tak nierealny jak twierdzili "niegarbaci" znajomi. ).
He,he - tak samo niegarbaci mówili o moim garbku jako limuzynie slubnej -kiedyś rodzina panny młodej, - a dokładnie wujek Staszek z Kanady ( jak kogoś interesuje jak wyglądał to Renifer miał kiedyś taką fote przy ksywce forumowej) powiedział wręcz - "Jak wy się dziecko w tym k.....a pomieścicie"
Pomiescili sie a wujek Staszek nic juz na ten temat nie wspomniał ........ :-D
"My hovercraft is full of eels"
12 stycznia 2006, 15:44
Polecam jechać garbuskiem a nie jakąś "super" limuzyną. Ja jechałem do ślubu swoim garbuskiem i było super (nie wiem czy więcej zdjęć nie miał on sam zrobionych niż my, wszyscy sobie robili foty z nim ). Tylko że ja sam kierowałem a szanowna żonka obok, na początku chcieliśmy wymontować siedzenie ale okazało sie to nie potrzebne.

<- tak właśnie wtedy wyglądał

pozdro
14 stycznia 2006, 16:14
Bede sie chwalił - kiedyś wiozłem kolege do slubu - pod kościołem zaparkował koło mnie wypasiony biały Lincoln na późniejszy ślub (wiocha jak s-syn i jeszcze na przednim siedzeniu miał transporter wódki żytniej).
W opinii 90% zgromadzonych tam ludzi - i to zwyczajnych,szarych Polaków moje auto stylem biło tego Lincolna na głowe,albo i na 10 głów ........
Bo liczy sie styl którego garbus ma za 10 aut, a nie tanie szołmeństwo ......
"My hovercraft is full of eels"
14 stycznia 2006, 17:05
co do stylu to sie zgadzam w 100% nic nie ma takiego image jak garbus :)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 stycznia 2006, 17:42
no to ja się pochwalę:

wiozłem moją kuzynkę do ślubu tej jesieni i pani fotograf jak zobaczyła przystrojonego Garbka to całkiem sporo zdjęć im przy autku zrobiła czego podobno zazwyczaj nie robi

GARBY GÓRĄ
jest nas więcej garbusiarzy

← Luźne dyskusje