stukot w przednim zawieszeniu?

1 marca 2004, 01:56
Ludki może wiecie co to?

Wracałem dzis z roboty i zaczeło mi stukać w przedim zawieszeniu :oops: ale tylko z prawej strony i tylko jak przemykam po nierównościach (studzienki dzióry spiacy policjanci itp) na plaskim jest cichutko. jak fajerą krece to tez jest ok nie ma luzu i autko sprawuje sie ok nie znosi na boki Mysle ze to moze przegób lub tłumik drgan ???? :?:
moze ktos cos podobnego juz przerabiał

Mrówa :mrgreen:
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
1 marca 2004, 08:05
Niemozliwe do okreslenia przez internet. Musisz wziasc samochod na warsztat i dokladnie obejzec, poruszac wszystkim, powyginac narzedziami typu lom itp. I ja bym to zrobil w miare szybko, bo to moze byc (tfu tfu) cos w stylu wachacz lub sworzen. Moze sprobuj (jesli nie masz innej mozliwosci) podjechac do Atysa, masz po drodze i powiedziec w czym rzecz. Poprosic zeby spojzal i ocenil/wycenil.
1 marca 2004, 09:26
Jakby to był tłumik drgań to by fajera wpadała w wibracje przy nierównościach...u mnie przynajmniej tak było...
1 marca 2004, 14:29
Jeśli na nierownościach to obatawiałbym wyrobiobr tuleje amortyzarira bo jak sworznie by miały taki luz to już byś cos zgubił a piszesz że prowadzi się dobrze, no ale jak pisali poprzednicy to bez kanalu i sprawdzenia wszystkiego sie nie obędzie
1 marca 2004, 17:13i juz wiem
czego nie było widac wieczorem z powodu ciemnosci :shock: dostrzeglem dzis. Mocowanie amortyzatora poprostu zjadła rdza i latało sobie w ta i w ta (mowie o tym na górze w nadkolu) narazie odkrecilem amorek i jutro atys mi to zrobi. Czyli odetnie skorodowane dziadostwo i "dolepi" zdrowe

Pozdrawiam Mrówa :mrgreen:
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
1 marca 2004, 17:19
ha,widzisz mrówek, mialem racje :wink: :lol: :lol: :lol:
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
1 marca 2004, 21:06
Nie wiem czy zrobil Ci ten amortyzator, ale tylna pozycja nadal Ci sie nie swieci. Wstyd drogi kolego, wstyd! :) Ile to juz miesiecy?
1 marca 2004, 21:23
mi tez sie nie swiecil, ale juz zrobilem.poprostu wymienilem bezpieczniczek :D i jest gitara.polecam bo glup[io by miec pogawedke z panem w bialej czapeczce z takiego glupiego powodu

pozdrawiam
`80 1200


POZDRAWIAM
2 marca 2004, 07:03cd...
amorek jest ok tylko trzeba gniazdo w rurowisku wyspawac w miejscu gdzie poszło (JAKIES 5CM) a pozycja sie nie swieci bo mi w łapki zimno i nie mam checi zgladac na mrozie do lampek.Jak wprosze sie do Izy taty do warsztatu to sobie wymienie. :lol:

Mrówa :mrgreen:
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
3 marca 2004, 00:46
a jednak to amorek hałasował
3 marca 2004, 20:05
Mi tez sie tluk jak przypuszczam amortyzator i mialem juz jechac na jego wymiane ale kiedy zastalem Garba na parkingu sasiad z bloku w niego walnal dokladnie w ta sama strone co sie tluklo. Wiec Garb chyba sam chcial znalesc fundusze na naprawe :)

← Pytania i problemy