Wczoraj pojechałem do Izy taty i w warsztacie dobrałem się do nadgryzionego rurowiska ,... Pan Marek wykonał "metalo plastyke" i wyszło naprawde bdb. Zabezpieczyłem wszystko i już nie musze łapać refleksu na polskich drogach(przez trzy dni śmigałem bez amorka-ale fale dunaju miał Garb)
pozdrawiam Mrówa
