spalanie

4 marca 2004, 21:56
hej. a ja mam pytanie odnosnie zaplonu. jak sie go ustawia??gdyby mi ktos napisal tak od poczatku do konca jak to sie robi to bylbym naprawde bardzo wdzieczny
`80 1200


POZDRAWIAM
5 marca 2004, 13:37
:arrow: Jak to jak na oko 8) musi dobrze chodzić na wolnych obrotach i dobrze wchodzić na wyższe i to cała filozofja :lol:
:smt026 :smt023 :partyman:
5 marca 2004, 13:39
kojot napisał(a):Co do świec zapłonowych to nasze polskie Iskry są bardzo dobre
i ja też sie z tym zgadzam i dotego są dość tanie :lol:
:smt026 :smt023 :partyman:
5 kwietnia 2004, 21:02
Mam podobny problem .. mój Garbus ( 1.3 ) pochlania ostatnio ponad 15 litrów w czasie jazdy miejskiej ( na trasie jeszcze nie sprawdzalem ) . Wczesniej zadowalal sie 11 litrami . Staram sie nie przekraczac 70 km/h , nie cisne go na wysokie obroty.

Odapala za pierwszym razem , jak jest zimny, albo jest wilgoc to troche przygasa na biegu jalowym, ale na obroty wchodzi dobrze. Olej jest na stalym poziomie, swiece ( bosch ) maja 2 lata, jeszcze jest na zimowych oponach. Nie kopci , nie dlawi sie jak przyspieszam.

Czy przy tych objawach powinienem sprawdzic gażnik, zapłon, zawory.. czy moze cos innego jest przyczyna.

Poradzcie jak macie jakich pomysl.....

Pozdrawiam .. :)
++++++++Lublin Air Cooled ++++++++

..:: Käfer macht frei ::.. -> Złoty 1303
GG: (kontakt usunięty)
6 kwietnia 2004, 21:16
a mi sie robi cos takiego ze jak troszke mocniej przyhamuje to mi gasnie :(
nie wiem co jest grane
poradzcie
`80 1200


POZDRAWIAM
8 kwietnia 2004, 16:34
mi sie robi cos takiego ze jak troszke mocniej przyhamuje to mi gasnie
Tzn. rozumiem że jak przyhamujesz hamulcem,a nie jak wrzucisz na luz czy przyhamujesz silnikiem.
Jesli dzieje ci sie tak przy hamowaniu to moim zdaniem jest to nieodpowiedni poziom paliwa w komorze pływakowej gaznika. Miałem cos podobnego - gasł mi przy hamowaniu przy dojeździe do wzniesienia,a mam własnie tak skonstruowane skrzyzowanie ktore codzień pokonuje. Dzieje sie tak bo przy hamowaniu paliwo w komorze pływakowej przemieszcza sie i odcina sie jego dopływ bo w miejscu gdzie go zasysa jest go za mało. Teraz tylko kwestia czy ten poziom jest za duzy czy za mały - moim zdaniem za mały - reguluje sie to na 2 sposoby - metoda nr1 to metoda moja - troche kontrowersyjna bo w zasadzie tak robic sie nie powinno ale u mnie pomogło.Ściąga sie górny dekielek z gaznika i ręcznie odgina sie widełki pływaka w tym przypadku (jak za mało) do góry.Mozliwe jest to oczywiście wtedy gdy te widełki są metalowe,gdy z plastiku to zostaje tylko metoda 2 poprzez podłozenie podkładek. Może sie mylę,ale ja własnie tak to widziałbym - zaczekaj może jeszcze ktoś coś tu dorzuci. Jeśli gasnie ci np. po intensywnym dodaniu gazu to to juz trzeba sprawdzić mieszanke,zapłon itd.pozdr
8 kwietnia 2004, 21:06świece
Kojot podaj jakie mają być te Iskry do 1200 i 1300 /symbole/

← Pytania i problemy