blotniki plastik

16 lutego 2006, 21:40
Witajcie. ZakupiBem nowe "uzywane" blotniki. Maja troszke rys itp. Jak to przygotowac do malowania? Moze jakis magic ze slaska by podpowiedzial lub na forum jakas pomoc? Pozdrowienia i prosze o szybka odpowiedz bo zona robi prawko(jutro egz!!!!!!!) i mi garba wezmie!
gg (kontakt usunięty) piszcie z Gliwic i okolic przede wsz.
17 lutego 2006, 09:44
To może jak żona robi prawko to lepsze byłyby metalowe błotniki a nie z laminatu :D
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
17 lutego 2006, 10:04
moja śmiga garbem odkąd zrobiła prawko i nie ma dla niej to znaczenia :-D , przeszła już chrzest bojowy wracając z pracy na ręcznym ,bo weżyk hamulcowy się przetarł i płyn sobie pryskał na koło..... :-D :-D

a swoją drogą nie jestem zwolennikiem plastikowych(trudno spasować,pęka lakier) ale lepszy wróbel w garści....-cholera choć teraz ptasia grypa :?
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
17 lutego 2006, 10:12
Dobre plastikowe nie sa złe, ale przewaznie te które sa w polsce stosowane, sa złe bo dobre nowe plastiki kosztuja 3x tyle co nowe metalowe. Tak wynika przynajmniej z cen sklepów internetowych
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 lutego 2006, 13:47
robi sie to podobnie jak przy metalowych.

najpierw oczyszczasz, potem matowisz calą powierzchnię, tryskasz specjalnym podkladem( inny niż do metalu) i tryskasz lakier.

w każdym zakladzie lakierniczym ci to zrobią, ale jeśli masz warunki to zrób to sobie sam. zaoszczędzisz kasę :-D
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
18 lutego 2006, 00:36
jak sie zapytalem wujasa,ktory ma garba o plastikowe blotniki to spytal mnie sie czy trabanta chce zrobic;).
wiem,ze dziewczyna nie rowna zonie,ale jak dalem pannie RAZ pojechac garbem to myslalem,ze zawalu dostane.wiec moze lepiej przemysl sprawe dokladnie;)

← Pytania i problemy