Rejestracja Poj. Zabytkowego - info dla zainteresowanych

16 marca 2006, 12:31
Witam. Jestem już po zarejestrowaniu mojej TL-ki na pojazd zabytkowy, w związku z czym chciałbym wam opisac moją drogę poprzez całą tą biurokrację ... może wam to w czymś pomoże. Autko to było przywiezione z Niemiec.
No więc tak :
1. Po pierwsze musicie być pewni, że dane autko spełnia wymogi, aby wogóle mogło być zarejestrowane jako zabytkowe, czyli musi być starsze nić 25 lat i chyba nie może byc produkowane już od 30 lat. Ale od tego drugiego raczej są pewne ustępstwa. Dużo zależy od tych wszystkich urzędników. Naprawde to co mój ojciec przeszedł w urzędach u nas w Legnicy to porażka totalna. Oni sami nie wiedzieli co robić. Jedni mówili tak, drudzy inaczej. Zero kompetencji !!

2. Po drugie najlepiej jak najszybciej po przywiezieniu autka do Polski , zlecic opinię rzeczoznawcy. Opisze on całe autko : wszystkie dane techniczne, ilośc wyprodukowanych sztuk, porobi zdjęcia itp. Dostaniecie 3 egzemplarze tej opini ze zdjęciami ... z czego jeden egzemplarz jest dla was. Opinia taka kosztuje około 550 zł .

3. Następnie mając już opinię rzeczoznawcy należy się zgłosić do konserwatora zabytków w waszym mieście, który wpisze dany pojazd do Rejestru Zabytków, co kosztuje tylko 17 zł !

4. Trzeba też zrobić rozszerzony przegląd techniczny, który kosztuje 240 zł . Ale przynajmniej robi się go tylko raz !

5. W między czasie trzeba też zrobić tłumaczenie Brief-u , karty wymeldowania oraz umowy kupna-sprzedaży. W zależności od tłumacza kosztuje to około 100 zł.

6. Mając już przetłumaczone dokumenty, w Urzędzie Miasta trzeba zapłacić 150 zł za zaświadczenie o zwolnieniu z podatku VAT ... i te wszytkie dokumenty (ksera) złożyć w Urzędzie Skarbowym.

7. Teraz sprawa z którą my mieliśmy największy problem ! Mianowicie wszyscy chyba wiedzą , że od aut zabytkowych nie płaci się akcyzy. Pytałem się też o to Jerzego Kossowskiego z Automobilisty ... i On także to potwierdził. W Urzędzie Celnym także nam powiedziano że oni od nas akcyzy nie przyjmą, ponieważ nie mają takiego prawa. Więc wszystko wskazywało na to , że niemusimy płacić akcyzy. Ale w Urzędzie Komunikacji powiedziano nam , że musimy zapłacić akcyzę .... mimo że Urząd Celny tej akcyzy od nas nie chce ! No i tu zaczęła się jazda ! Wszystko porzez jednego człowieka, dzięki któremu ojciec tak latał od urzędu do urzędu. W końcu Urząd Celny musiał wystawić zaświadczenie (pismo), że na podstawie art. 306a 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2005 roku Nr. 8, poz. 60 z późn.zm. ) auto to nie podlega podatkowi akcyzowemu. Do tego pisma trzeba było kupić znaczki za 17 zł. Musicie więc pamiętać , że jeżeli U. Komunikacji nie będzie chciał wam zarejestrować bez wpłaty akcyzy, to musicie napisac takie pismo do U.Celnego z prośbą o wydanie zaświadczenia , że dane auto nie podlega podatkowi akcyzowemu.

8. No i pozostała juz tylko rejestracja. Najperw wydają dowód tymczasowy, a później "twardy". Sama rejestracja (dowód+numery) to koszt około 200 zł.

No więc tak jak widzicie jest trochę zamieszania ... ale wszytsko zależy od tych Urzędników ...ich kompetencji i wiedzy. Całkowity koszt takiej rejestracji to około 1200 - 1300 zł . Jest to i tak taniej niż normalna rejestracja auta sprowadzonego z Niemiec, gdyż ona kosztuje około 2200 zł.

Mam nadzieje że w pewnym stopniu pomogłem zainteresowanym osobom.
POZDRAWIAM
16 marca 2006, 12:45
Gratuluje wytrwalosci, jak widac nie taki diabel straszny (drogi).
A Urzedy Komunikacji to chyba bija szczyty niekompetencji, czesto bedacej po prostu czystym debilizmem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 marca 2006, 12:50
Jeśli auto jest krajowe to rejstracja bedzie oczywiście odpowiednio tańsza bo pomijamy pkt2,5 oczywiście??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 marca 2006, 16:19
No przy rejestracji autka krajowego na zabytek odpada 150 zł za zaświadczenie z U.Skarbowego oraz około 100 zł za tłumaczenie. Punkt 2 niestety nie odpada, ponieważ tak czy siak opinia rzeczoznawcy musi byc.
Pozdro
16 marca 2006, 16:30
ja kiedyś czytałem że konserwator jej wymaga tylko gdy nie ma pewności że auto jest zabytkowe, ale pewności nie mam. Warto jednak spróbować najpierw bez rzeczoznawcy. A przede wszystkim trzeba isc najpierw do konserwatora zabytków bo wiadomo co on może wymagać, są ludzie i ludziska. A jak jest wpis do rejestru to już z górki :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 marca 2006, 16:57
Znajomy rejestrował jako Pojazd Zabytkowy Mercedesa , który już był rejestrowany w polsce...i też musiał zrobić tą opinię rzeczoznawcy .
16 marca 2006, 18:15
ja gdzieś czytałem (tylko gdzie?? :-D ale chyba na lowrider.pl) że jeśli pojaz jest z polski to takie jakieś zaświadczenie można zrobić samemu, na 90% coś takiego było, ale ręki sobie uciąć nie dam, zasadniczo może coś sie zmieniło, ale jak bym miał rejstrować na zabytek to najpierw przeszedł bym sie do konserwatora miejscowego i go zapytał co on ode mnie wymaga :-D ale ja nie mam doświadczeń na tym polu i kłucić sie nie będe bo niewiem :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy