Ma ktoś samochód z automatem ???

4 kwietnia 2006, 11:37
Taka sprawa - bede miał okazję pojeździć sobie samochodem z pełnym automatem - ostatni raz kontakt z czymś takim miałem 5 lat temu i był to juz wtedy dośc wiekowy merolek,teraz to bedzie Jeep i w związku z tym mam pytanko co do funcji poszczególnych przełożeń -czy dobrze to panimaju -
P - postojowy
N-luz
R-wiadomo
D- drive do zwykłej jazdy miejskiej i jazdy w trasie ze średnimi prędkościami
3- bieg do dłuższej jazdy z większymi predkościami
1-2 - biegi do jazdy przy większym obciązeniu - teren,holowanie przyczepy,wykopywanie ze śniegu itp.
Tak to leci ???- chodzi mi dokładnie o taki rozkład przełożen w automacie.
"My hovercraft is full of eels"
4 kwietnia 2006, 12:17
Nie bardzo
D to jest normalna jazda
3,2,1 (moze byc np tylko 2 i jeden, to zalezy od liczby biegow skrzyni) to sa ograniczenia, tak jak mowisz- do ciagniecia czegos itd.
Ale wszystkie one ograniczaja a dzialaja chyab na tej zasadzie, ze na 3 skrzynia uzywa 3,2 i 1 biegu a blokuje 4, na 2 - 2 i 1, a na 1 - tylko 1.
Generalnie to jest automat, wrzucasz na D i jedziesz, inne Cie nie obchodza.
Chyba ze w terenie.
Roznica w porownaniu do tego co piszesz jest taka ze wszystkie "cyferki" sa do wolniejszej jazdy z jakims obciazeniem, a zadne nie "wydluza".
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 kwietnia 2006, 12:21
No właśnie chodzi tez o teren.
Biegi są tak - pod drivem jest 3 a niżej 1-2.
"My hovercraft is full of eels"
4 kwietnia 2006, 12:35
D - normalnie, 3 obniza (czy tylko blokuje 4) 3 - bardziej obniza, 1 - jeszcze bardziej.
Jezdzilem Cherokee z automatem ale najciezszy teren to drozki w zwirowni, suche, jezdzilem chyba caly czas na D. Nie mam wiekszych doswiadczen z automatem, moze na jakims forum off-road albo na niusach, tam sa terenowcy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 kwietnia 2006, 12:51
Też nie mam wiekszych doświadczeń,ale okazje musze wykorzystać - Jeep Cherokee 4,0 - ehhhhhhhhhhhhhh - szkoda że tradycyjnie nie mój.
Wydaje mi sie że drive nadaje do 99% pokonywanych tras - reszta to takie bajerki - no chyba że ktoś jeździ z lawetą - dość częste wykorzystanie tych aut ........
"My hovercraft is full of eels"
4 kwietnia 2006, 16:20
No ja wlasnie takim jezdzilem
Generalnie nie bedziesz uzywal gazu, tylko hamulca ;)
Do tej pory pamietam jaki to byl szok wtedy. Ten silnik ciaaaaagnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 kwietnia 2006, 23:33
A tam nie ma jeszcze reduktora i rozdzielacza napędu?? Czy ma stały 4x4?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 kwietnia 2006, 00:02
Jest reduktor i rozdzielacz. Jedna dzwignia z 3 polozeniami: 2H, 4H i 4L.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 kwietnia 2006, 00:55
nawet wiem co oznaczają te oznaczenia :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 kwietnia 2006, 13:32
no to z buiegami tak jak pisał qubek - D wrzucamy i jedziem :) a reszta jest jakby oznaczeniem najwyższego biegu, który zostanie wrzucony. 2H napęd tylko na jedną oś (tył), 4H napęd na 4 łapki, 4L - reduktor (czyli wrzucamy na ciężki teren i niskie prędkości - u ojca w Chevy'm jest do 30km/h zdaje się) ... tyle filozofii chyba :)
www.pinstriping.no
7 kwietnia 2006, 11:06
Łysy napisał(a):A tam nie ma jeszcze reduktora i rozdzielacza napędu?? Czy ma stały 4x4?
Częsciej spotyka sie takie z reduktorami i rozdzielaczem,ale są też ze stałym - tylko jeżdząc cały czas 4x4 palą już naprawde dużo.
Do tej pory pamietam jaki to byl szok wtedy. Ten silnik ciaaaaagnie.
Osz fak - to jest mało powiedziane - wczoraj miałem pierwszy kontakt i chyba sie normalnie w tym aucie zakocham. Na razie po asfalcie - faktycznie- sam drive spokojnie wystarczy ......
"My hovercraft is full of eels"
7 kwietnia 2006, 12:38
jeszcze jest taki myk jak Kik down ..w mercedsach tych nowszych (nie wiem jak w Jeep-ach)..jak depniesz mu dynamicznie pedał gazu to redukuje o dwa biegi ..i w wciska w fotel :) ...hmmm jestem ciekawy czy sprzegło wciśniesz :) ..jak się raz zamyśliłem to wcisnąłe aaalllleee hamowanko było przez chwile :-D
...zaczyna się od drobiazgów
7 kwietnia 2006, 13:35
Frycek6 napisał(a):jeszcze jest taki myk jak Kik down ..w mercedsach tych nowszych (nie wiem jak w Jeep-ach)..jak depniesz mu dynamicznie pedał gazu to redukuje o dwa biegi ..i w wciska w fotel :) ...hmmm jestem ciekawy czy sprzegło wciśniesz :) ..jak się raz zamyśliłem to wcisnąłe aaalllleee hamowanko było przez chwile :-D
Kick down to raczej redukcja,chociaż przy przyspieszaniu też można zrobić takie coś - tylko postepujemy odwrotnie niz przy downie.
Z grubsza tak jest w każdym automacie,ale do kick downu trzeba mieć wyczucie i pojeździć chwile na takich sprzętach,podobnie zresztą jak do hamowania lewą stopą.
"My hovercraft is full of eels"
7 kwietnia 2006, 17:09
Masz rację Dago trzeba trochę pojeździć ..nie przepadam za automatem przy wyprzedzaniu czasami na początku mnie denerwował ...te jego zastanawianie się ..ale za to w jeździe po dużych miastach poprostu bomba :) ..ja tam lewą nie hamuje inoooo prawą ..lewą można gwoździem przybić ;) i da się jechać :)
...zaczyna się od drobiazgów
8 kwietnia 2006, 19:31
Frycek6 napisał(a):jeszcze jest taki myk jak Kik down ..w mercedsach tych nowszych (nie wiem jak w Jeep-ach)..jak depniesz mu dynamicznie pedał gazu to redukuje o dwa biegi ..i w wciska w fotel :) ...hmmm jestem ciekawy czy sprzegło wciśniesz :) ..jak się raz zamyśliłem to wcisnąłe aaalllleee hamowanko było przez chwile :-D

ja wiem czy w nowszych ja mam z 1990 roku i Kick Down też ma
http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/

← Luźne dyskusje