Potrzebny mi taki płyn hamlcowy, to jeszcze podobno płyn starego typu i na stacjach takiego nie ma. gdzie to można dostać?
DA1
A tak z ciekawości zapytam: po co Ci płyn starej generacji??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Musisz wiedziec jaki masz teraz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Teraz właśnie mam DA1 i on jest w Garbie ładnych parę lat. przy odpowietrzaniu i regulacji hamulców wyciekł płyn z połowy zbiornika która jest od tylej osi.
dolać innego nie doleje bo sie podobno zważy...
Zebym mógł zalac nowym płynem musiałbym płukać przewody, a to według mechanika jest ryrykowne, bo one już nie sa pierwszej młodości i mogą popękać przy płukaniu pod ciśnieniem.
dolać innego nie doleje bo sie podobno zważy...
Zebym mógł zalac nowym płynem musiałbym płukać przewody, a to według mechanika jest ryrykowne, bo one już nie sa pierwszej młodości i mogą popękać przy płukaniu pod ciśnieniem.
Qcyk napisał(a):Zebym mógł zalac nowym płynem musiałbym płukać przewody, a to według mechanika jest ryrykowne, bo one już nie sa pierwszej młodości i mogą popękać przy płukaniu pod ciśnieniem.
Przeczytaj jeszcze raz to co napisales, puknij sie w glowe i zmien te przewody.
A co do plynu DA1 to nigdy o takim nie slyszalem, wpisalem w google i:
Na rynku krajowym jest jeszcze w użyciu płyn DA1, sięgający swą historią do pierwszych samochodów marki Warszawa. Z punktu widzenia dzisiejszych standardów, jest on cieczą hydrauliczną a nie płynem hamulcowym. Jest nadal stosowany jako ciecz hydrauliczna.
Drugi, popularny na rynku płyn hamulcowy R-3, ustępuje własnością płynom klas DOT...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Qcyk napisał(a):Zebym mógł zalac nowym płynem musiałbym płukać przewody, a to według mechanika jest ryrykowne, bo one już nie sa pierwszej młodości i mogą popękać przy płukaniu pod ciśnieniem.
Przeczytaj jeszcze raz to co napisales, puknij sie w glowe i zmien te przewody.
A co do plynu DA1 to nigdy o takim nie slyszalem, wpisalem w google i:Na rynku krajowym jest jeszcze w użyciu płyn DA1, sięgający swą historią do pierwszych samochodów marki Warszawa. Z punktu widzenia dzisiejszych standardów, jest on cieczą hydrauliczną a nie płynem hamulcowym. Jest nadal stosowany jako ciecz hydrauliczna.
Drugi, popularny na rynku płyn hamulcowy R-3, ustępuje własnością płynom klas DOT...
No tak mnie coś tkneło, jak mechanik powiedział, z ostatnio taki płyn wlewał do jakiegoś żuka i to dosyć dawno....
zobaczymy co dziś powie.garb bezie teraz pewnie troche u niego stał...ale cóż hamulce to podstawa.
Skoro jest ryzyko że popękaja przy płukaniu
to pomyśl czy są wstanie wytrzymać przy hamowaniu 
To sie rozumie samo przez sie.
Jezeli nie wiesz kiedy byl wymieniany w twoim samochodzie plyn hamulcowy, przewody hamulcowe, przewody paliwowe, olej itd, to znaczy ze trzeba to zmienic teraz.
Jezeli nie wiesz kiedy byl wymieniany w twoim samochodzie plyn hamulcowy, przewody hamulcowe, przewody paliwowe, olej itd, to znaczy ze trzeba to zmienic teraz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
znalazłem DA1 za 15 zł... kupiony - zaleje, zeby Garbem do domu wrócić i kupuje przewody.szczęki mam, może i cylinderki przy okzaji zmienie.
może jazda z tym była nierozważna, ale dupuki sie nie zajrzy, albo cos sie nie stanie( tfu, tfu) to człwiek mimo, ze powinien to sie tym nie przejmuje.
może jazda z tym była nierozważna, ale dupuki sie nie zajrzy, albo cos sie nie stanie( tfu, tfu) to człwiek mimo, ze powinien to sie tym nie przejmuje.
ja tez ci radzę zrobić te hamulce bo jak włożysz ten nowy silnik to........nie wiem jak z tą wymianą całego układu hamulcowego bo jak coś działa ale jest tylko stare czy trzeba wymieniać/?wiadomo nowe na dłużej bedzie.zalać wtedy dobry płyn a nie prehistorię i jeździć.
Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)
Jak jest stare to trzeba wymieniac.
Kiedys robilem Kaszla ktorym jezdzil starszy pan, przy odpowietrzaniu, jak ojciec mocniej (niz stardzy pan) nacisnal na hamulec, to jeden przewod szwytny po prostu rozsadzilo.
To moglo sie stac przy awaryjnym hamowaniu.
Gietkie za to parcieja.
Stare przewody trzeba wymieniac.
Aha, w Garbie tez u kumpla kiedys glowny strzelil.
Kiedys robilem Kaszla ktorym jezdzil starszy pan, przy odpowietrzaniu, jak ojciec mocniej (niz stardzy pan) nacisnal na hamulec, to jeden przewod szwytny po prostu rozsadzilo.
To moglo sie stac przy awaryjnym hamowaniu.
Gietkie za to parcieja.
Stare przewody trzeba wymieniac.
Aha, w Garbie tez u kumpla kiedys glowny strzelil.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Przerabiałem pękniecie przewodu hamulcowego (nie w garbie) - nie polecam nikomu.
"My hovercraft is full of eels"
znamy,znamy....przetarty miękki od koła 

Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)
7 kwietnia 2006, 14:17Stary, nowy temat.
Stan techniczny samochodów jeżdżących po naszych drogach jest poza wszelką krytyką.
Często kierowcy nie zdają sobie sprawy ze skutków braku należytej dbałości, o stan techniczny pojazdu. W sytuacjach awaryjnych dochodzi do zdarzeń, do których by nie doszło przy dobrze funkcjonujących układach. Tak było i w moim wypadku, kiedy to świeżo zakupionego Mercedesem 123 (beczką) chciałem zaparkować przed otwartym garażem.
Wyglądało to tak: wjazd z ulicy w bramę, potem mały podjazd i hamowanie przed otwartym garażem.
Dwa punkt wyszły, jeden nie.
Wjechałem w tył stojącego w garażu mojego garbuska i przy okazji zdemolowałem parę innych rzeczy. Prędkość nie była duża, a samochód parł do przodu mimo wciśniętego sprzęgła.
Ręczny dla zainteresowanych jest po lewej stronie kokpitu i wciska się go nogą. Wiadomo Mercedes.
Gdy go ujażmiłem, z zaciśniętymi zębami przystąpiłem do lokalizacji uszkodzenia. Pękł twardy przewód hamulcowy.
Wymiana i takie tam odpowietrzanie. Wszystko gra.
Wyprowadziłem samochód na ulicę by sprawdzić jak się auto zachowuje.
Potem kilka prób na szutrze i podjazd pod dom. Hamowałem po zwolnieniu gdzieś z 30 km/h. Ale gwałtownie, awaryjnie. Samochód przysiadł i poszedł dalej do przodu. Zatrzymałem ręcznym (nożnym) i co się okazało ? Pękł zacisk hamulcowy, na pół!
Nie trudno sobie wyobrazić sytuację, w której musiałbym się nagle zatrzymać, na drodze szybkiego ruchu.
Odnośnie wymiany płynów i układów hamulcowych można również w tym poście:
http://www.garbomania.com/modules.php?name=Fo…viewtopic&t=1778
comet
Często kierowcy nie zdają sobie sprawy ze skutków braku należytej dbałości, o stan techniczny pojazdu. W sytuacjach awaryjnych dochodzi do zdarzeń, do których by nie doszło przy dobrze funkcjonujących układach. Tak było i w moim wypadku, kiedy to świeżo zakupionego Mercedesem 123 (beczką) chciałem zaparkować przed otwartym garażem.
Wyglądało to tak: wjazd z ulicy w bramę, potem mały podjazd i hamowanie przed otwartym garażem.
Dwa punkt wyszły, jeden nie.
Wjechałem w tył stojącego w garażu mojego garbuska i przy okazji zdemolowałem parę innych rzeczy. Prędkość nie była duża, a samochód parł do przodu mimo wciśniętego sprzęgła.
Ręczny dla zainteresowanych jest po lewej stronie kokpitu i wciska się go nogą. Wiadomo Mercedes.
Gdy go ujażmiłem, z zaciśniętymi zębami przystąpiłem do lokalizacji uszkodzenia. Pękł twardy przewód hamulcowy.
Wymiana i takie tam odpowietrzanie. Wszystko gra.
Wyprowadziłem samochód na ulicę by sprawdzić jak się auto zachowuje.
Potem kilka prób na szutrze i podjazd pod dom. Hamowałem po zwolnieniu gdzieś z 30 km/h. Ale gwałtownie, awaryjnie. Samochód przysiadł i poszedł dalej do przodu. Zatrzymałem ręcznym (nożnym) i co się okazało ? Pękł zacisk hamulcowy, na pół!
Nie trudno sobie wyobrazić sytuację, w której musiałbym się nagle zatrzymać, na drodze szybkiego ruchu.
Odnośnie wymiany płynów i układów hamulcowych można również w tym poście:
http://www.garbomania.com/modules.php?name=Fo…viewtopic&t=1778
comet