Jeżeli jeszcze nie rozwiązałeś problemu to, proponuję podnieść lewą stronę auta i zakręcić przednim kołem zgodnie z kierunkiem jazdy. Koniec linki prędkościomierza ująć w palce i lekko hamować. Linka powinna się obracać bez przeskoków nawet przy dość silnym przyhamowaniu.
Do smarowania jej, można użyć świeżego oleju silnikowego rozcieńczonego nieznacznie w benzynie. Problem z rozprowadzeniem oleju może wystąpić przy niskich tem. otoczenia, dlatego te rozcieńczenie.
Należy zwrócić również uwagę na stan tego kwadratowego klinika na końcu linki. Nie powinien być on zużyty.
Jeżeli ktoś nie chce, to niech nie czyta, jak to działa:
Z liczydłem sprawa jest prosta. Tam napęd przekazywany jest z linki na przekładnie ślimakową, a z niej na liczydło.
W liczydle zabierak na bębnie jednostek, przekazuje napęd na drugi bęben za pomocą pośredniego koła zębatego, o dwu rzędach zębów, różniących się ich ilością.
Skąd dalej zabierak bębenka na zębatkę, itd.. . Sprawa się powtarza, aż do dziesiątek tysięcy.
Działanie szybkościomierza opiera się na wykorzystaniu prądów wirowych powstałych w aluminiowej tarczy, na wskutek oddziaływania wirującego pola magnetycznego od obracającego się magnesu trwałego napędzanego linką.
Aluminiowa tarcza zamocowana jest na tej samej osi, co wskazówka. Moment obrotowy równoważy spiralna sprężyna. Wychylenie tarczy, a tym samym wskazówki jest proporcjonalne do szybkości obracania się magnesu.
Powód zawieszenia sie wskazówki może tkwić właśnie w tej sprężynie. Podobnie jak te kosmiczne wskazania prędkości.
Uszkodzenie może polegać na sklejeniu się jej zwojów lub też na zablokowaniu osi wskazówki.
Przyczyną może być upadek budzika lub Jeżeli jeszcze ktoś nie był, to tutaj jest link z propozycją rozwiązania tego problemu: <http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=3627>
Dorzucę jeszcze kilka słów o zastosowaniu takiej macki.
Można nią wyciągać różne przedmiotu z miejsc trudno dostępnych jak np. w kaloryferze, czy pod szafką.
Do kompletu można też dokupić lusterko na metalowym teleskopie z ruchomą główką.
Do wyciągania stalowych przedmiotów (np. kluczy) można zastosować silny magnes, na mocnym drucie np. z migomatu.
nieumiejętna naprawa, co sugerowało by brak wskazań drogomierza.
Można pokusić się o naprawę licznika, na przeszkodzie tkwi zawalcowana krawędź chromowanej ramki obudowy. Aby tego dokonać należy ją delikatnie podważyć małym wkrętakiem i zsunąć. Z tyłu obudowy są dwa wkręty czwórki, a po ich wykręceniu dotrzemy do sedna sprawy. Filozofii specjalnej już nie ma, uszkodzenie powinno być widoczne.
Do przemycia polecam benzynę ekstrakcyjną, a do przesmarowania olej parafinowy dostępny w małych opakowaniach (do maszyn do szycia).
Olej nanosimy za pomocą małego ptasiego pióra, aby niepotrzebnie nie nachlapać. Zębatkę ślimaka smarujemy smarem stałym dobrej jakości.
Obudowę zamykamy przez zawalcowanie ramki za pomocą imadła o szczękach obłożonych blachą aluminiową.
comet