Dopuszczalna grubośc tarczy hamulcowej to...?

24 kwietnia 2006, 21:35
No własnie? Mam silnik 1,2 i jeżdzę jak emeryt,ale cienkie jakieś te tarcze i ranty się na nich porobiły...A nie wiem,czy toczenie jest sensowne bez danych n/t grubości...
24 kwietnia 2006, 22:15
W manualu znalazłem info że min. to 8,5 mm.
sex, bug and rock'n'roll
24 kwietnia 2006, 22:17
8 mm minimum.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 kwietnia 2006, 10:44
wymeń na nowe nie przetaczaj,szkoda fatygi a to hamulce są ......a nie bajery jakieś.
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
25 kwietnia 2006, 10:49
Przetaczanie tarcz to jest normalna czynnosc i nie ma w tym nic zlego dopoki tarcze sa jeszcze wystarczajaco grube.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 kwietnia 2006, 10:54
"jeżeli są wystarczająco grube" to tak,ale w jakim celu? coby rancik zlikwidować?
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
25 kwietnia 2006, 10:59
Rancik to ma akurat marginalne znaczenie. Chodzi glownie o zlikwidowanie nierownosci na powierzchni hamujacej - z czasem robia sie garby i rowy okrezne i skrzywien - tarcza czasem zaczyna bic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 kwietnia 2006, 11:26
Tak,toczenie to normalna czynnośc,dopóki tarcza jest wystarczająco gruba.Jesli nie-trzeba ja zmienic.I tyle.Moja tarcza ma dośc paskudny rant-ale,szczerze mówiąc,nie wiem,jakie on ma znaczenie.
25 kwietnia 2006, 11:46
A ja mogę podać wam grubości bębnów - tzn. tych nowszych na 4 śruby - wiem bo robiłem niedawno remont całego układu hamulcowego - wiec sprawdziłem i bębny.
Powiem szczerze że katalogowo wygląda to dość rygorystycznie - średnica nowego bębna wynosi 231,5 mm , zużycie może wynosić tylko 1,5 mm - czyli do 230 mm - moje były na granicy normy.
"My hovercraft is full of eels"
25 kwietnia 2006, 16:04
dago napisał(a):A ja mogę podać wam grubości bębnów - tzn. tych nowszych na 4 śruby - wiem bo robiłem niedawno remont całego układu hamulcowego - wiec sprawdziłem i bębny.
Powiem szczerze że katalogowo wygląda to dość rygorystycznie - średnica nowego bębna wynosi 231,5 mm , zużycie może wynosić tylko 1,5 mm - czyli do 230 mm - moje były na granicy normy.

Co nieco pokręciłeś :D Średnica po zużyciu nie może być mniejsza niż przed zużyciem - przecież materiału ścianki nie przybywa. Właśnie wyciągnąłem nówki (jeszcze nie zdążyłem założyć :D ) i na nich jest napisane że max. to 231 mm, a po zmierzeniu wychodzi że mają 229mm, czyli 1 mm to max zużycie ścianki.
sex, bug and rock'n'roll
26 kwietnia 2006, 11:00
Cholera,moje tarcze maja grubośc 6mm/ na rantach są trochee grubsze/
26 kwietnia 2006, 12:06
No to niestety czeka Cie wydatek. Ale wiesz, tarcze i klocki to okolo 300 zl, a na kilka lat bedziesz mial spokoj.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 kwietnia 2006, 12:40
Troche nie w porę,bo kończę remont rurowiska...łozyska,sworznie,końcówki,farby,śruby,podkładki,baranki itp....a w czerwcu slub...ale może poszukam używek,choc wirem,że tarcze warto a nawet trzeba kupowac nowe...
26 kwietnia 2006, 13:09
Jezeli znajdziesz odpowiednio grube, to mozesz kupic, oddac do przetoczenia i nie ma w tym nic nieprawidlowego. Tylko czy to sie oplaci? W sensie czy to wyjdzie w sumie taniej niz nowe? Jezeli te uzywki bylyby gladkie (to mozna sprawdzi organoleptycznie) i proste (a tego raczej nie mozna) to mozna by sie pokusic o wsadzenie ich od tak. Tylko kto sprzedaje dobre tarcze? Chyba ze z rozbiorki, ale jako ze tego wiekszosc Garbow nie ma, moze byc trudno. No i na dluzsza mete to raczej nieoplacalne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy