Dopuszczalna grubośc tarczy hamulcowej to...?

26 kwietnia 2006, 13:38
Hmm..mam jedne takie na oku....podobno 10mm,z rozbiórki własnie... mam naprawdę dobrych znajomych tokarzy,którzy zrobie mi to za friko prawie...Obaczymy,popytam...A co się może stac z tymi cienkimi 6mm tarczami?zwichrują sie po ostrym hamowaniu?
26 kwietnia 2006, 13:45
Nie badz glupi, nawet o tym nie mysl ;)

http://www.hamulce.net/tabel.htm

Zdjęcie nie zachowało się
Każda tarcza hamulcowa ma swoją minimalną grubość. Ten kierowca „lekko” przekroczył ten wymiar. Do tego stopnia, że rant tarczy się oddzielił, a tym, co pozostało można się spokojnie ogolić. Należy się wobec tego zastanowić, w jaki sposób klocki hamulcowe miały jakikolwiek kontakt z prezentowaną tarczą ?

Te z rozbiorki to moze byc niezly pomysl, ale najpierw sprawdz czy da sie je przetoczyc tak zeby byly powyzje minimum i czy to bedzie z wystarczajacym zapasem. Bo jak wyjdzie 9mm to ile to pojezdzi?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 kwietnia 2006, 21:31
Pewien garbowy mechanik ostrzegł mnie,że używki moga mieć wyrobione,, łoża' na łozyska,wiec...można zamienic siekierke na kijek;-)
28 kwietnia 2006, 15:35
renegat napisał(a):
dago napisał(a):A ja mogę podać wam grubości bębnów - tzn. tych nowszych na 4 śruby - wiem bo robiłem niedawno remont całego układu hamulcowego - wiec sprawdziłem i bębny.
Powiem szczerze że katalogowo wygląda to dość rygorystycznie - średnica nowego bębna wynosi 231,5 mm , zużycie może wynosić tylko 1,5 mm - czyli do 230 mm - moje były na granicy normy.

Co nieco pokręciłeś :D Średnica po zużyciu nie może być mniejsza niż przed zużyciem - przecież materiału ścianki nie przybywa. Właśnie wyciągnąłem nówki (jeszcze nie zdążyłem założyć :D ) i na nich jest napisane że max. to 231 mm, a po zmierzeniu wychodzi że mają 229mm, czyli 1 mm to max zużycie ścianki.
Napisałem przecież -
nówki - 231,5
max. zuzycie - do 230
231,5 - 230 = 1,5 mm
"My hovercraft is full of eels"
28 kwietnia 2006, 16:50
dago napisał(a):Napisałem przecież -
nówki - 231,5
max. zuzycie - do 230
231,5 - 230 = 1,5 mm

Dago, na odwrót:

nówki - 229
max. zużycie - 231
231-229=2mm czyli 1mm na grubośc ścianki.

Jak średnica nowego bębna może być większa niż po zużyciu? Przecież ścianka się zużywa, więc jest jej mniej. Poniżej zamieściłem poglądowy rysunek :wink:

Zdjęcie nie zachowało się
sex, bug and rock'n'roll
29 kwietnia 2006, 16:38
Dobra,dobra - error - masz rację - powaliło mi się .
Czyli odwrotnie - średnica nowego to 230 , z czego ubyć może (czyli przybyć :lol: ) 1,5 mm .......
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy