Ile kosztuje remont

25 kwietnia 2006, 19:10
czytam to forum od jakiegos czasu i widze ze wiekszosc poleca kupienie garba do remontu, niz po remoncie. Wiadomojak sie zrobi samemu to wiadomo co sie zrobilo ;-). Tyle ze ja np. nie mam kiedy ( i nie umiem) remontowac. Dlatego chcialem zapytac ile potrzeba na remont silnika, oraz remont blachy (piaskowanie, malowanie i co tam jeszcze potrzeba). Pewnie do tego trzebaby sie zajac podloga. Zapewne wielu z Was przeprowadzalo takie remonty wiec moze napisac ile kosztuja czesci, marialy ew. ile robota (np. lakiernik czy mechanik ktory zrobi kapitalke silnika). Chcialbym kupic garbusa i doprowadzic go do oryginalnego stanu (zadnych tuningow). Na niedzielne przejazdzki ;-)

dzieki za odpowiedzi.
Daniel (dannix) Kmiec
szukajacy Garbusa
25 kwietnia 2006, 21:29
Witaj
Solidny remont garba to niemala inwestycja co potwierdzi zapewne niejedna osoba na tym forum
ja na przyklad remontuje juz swojego od stycznia 2005 roku i konca nie widac ;) ale moj byl w stanie agonalnym (moze uda mi sie wyjechac po wakacjach ;) )

ale do rzeczy:

koszt na dzien dzisiejszy z wyszczegolnieniem wszystkich zakupionych gratow: http://liri.biale.kom.pl/garbus/remont.txt
wszystko bylo i bedzie robione przeze mnie (nie liczac piaskowania i lakierowania do ktorego jak sie uda gabrysia pojedzie juz w maju)

nie mam pojecia ile policzylby sobie blacharz za tyle roboty ale mozna doliczyc ktorys tysiac

do tego dojdzie lakiernik okolo 2k pln do 2,5k pln jezeli bedzie duzo roboty tak mi powiedzial ow specjalista od farbowania nadwozi ;)

silnik: mysle ze okolo 2,5k pln (w moim przypadku poj. 1200 cholernie drogie sa cylindry z tlokami)

przy skladaniu zapewne dojda niezaplanowane wydatki w kwocie lekko liczac 2k pln i drugie 2k pln na rzeczy ktore mi brakuja

Podsumowanie
autko wyniesie mnie okolo 16,000zl czy to jest duzo nie wiem, sam osadz

--
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci w remontach :))
http://liri.biale.kom.pl/garbus
25 kwietnia 2006, 21:53
16tys to juz garbik bedzie zrobiony pozadnie.
Blache mozna zrobic dobrze za 10tys, silnik to najmniejszy klopot.
Oplaca sie kupic garba do remontu i zrobic go samemu ale to nie znaczy ze kupujemy najgorszego szrota jakiego uda nam sie znalesc oczywiscie.
Czesto mozna znalesc garby na allegro rozlozone w trakcje remontu po pisakowaniu i czesciowej blacharce (sprzedawane z powodu przerastajacych wlasciciela kosztow) Przy tym wyjsciu oplaca sie sprawdzic czy poprzeni wlasciciel podczas remontu nie postanowil wlasnorecznie probowac wsadzic silnika z przodu czy cos w tym stylu bo potem doprowadzenie takich wydumek do stany orginalnego moze byc nieoplacalne... :)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
26 kwietnia 2006, 00:23
Co do remontów.

W sumie czy kupisz garba do remonu czy (niby) po remoncie to w zasadzie prędzej czy później kwestia remontowa dotyczyć Cię będzie.
Ja osobiscie teraz wolałbym kupic garba który ma wyrażnie coś do zrobienia, ale jest to wszystko gołym okiem widoczne i nie ma sciemy - porywasz sie na to czy nie ( to dotyczy zakupu w Polsce) albo kupić dobrego garbusa za granica za konkretne już pieniądze z pełną dokumentacją prowadzoną z zasadą "Ordnung muss sein".

To są przeciętnie samochody 30-kilkuletnie, więc znalezienie garbusa którego nic nie boli, to ewenement. A jesli już znajdziesz, to prawdopodobiue bedzie kosztował spore pieniądze. Co nie znaczy, ze znaleziska sie nie zdarzaja.

Nie polecam kupowania na szybko - na zasadzie "ten i żaden inny"
Ja tak zrobiłem i po jakimś czasie wpadłem w koszty.
Zrobiłem blache, silnik, częściowo tapicerke i pare jeszcze innych rzeczy. Niestety nie samodzielnie.

Z mojego skromnego doświaczenia wynika, ze można w to umoczyć masę pieniędzy. że warto mieć dobrych, sprawdzonych specjalistów albo dużo czasu i samozaparcia. Tak samo nie warto robić remontu na odwal sie, byle było i robić jakiś dziwnych oszczędności - tylko trzeba robić na nowych w miarę mozliwości częsciach ( od tej zasady jest sporo wyjątków, ale to w następnym odcinku :P ). Fuszerka zawsze odbija sie czkawką i to dośc prędko - a nie ma nic gorszego niż purchle na rocznym lakierze czy zdychający silnik w 20 tysiecy po "remoncie".

A jak pytasz o pieniądze, to odpowiem tak - ja już dawno przestałem liczyc, bo to nie ma sensu. Nic nie da, a tylko się człowiek zdołuje, ile to innych rzeczy mógł sobie kupic. Garbusiarzom nigdy nie szkoda pieniędzy na ich cacka.
U mnie wielokrotnie zdarzało się( i zdarza), że musiałem sobie wielokrotnie odmawiać wielu rzeczy, bo ciułałem kase na coś do garba.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
26 kwietnia 2006, 19:32
wyobrazam sobie ze taki remont to skarbonka bez dna. Ale chcialem wiedziec mniej wiecej czy koszty to ~ 5 tys. czy moze 15 tys.
Daniel (dannix) Kmiec
szukajacy Garbusa
26 kwietnia 2006, 19:47
Jest tylko jedna odpowiedź na Twoje pytanie: to zależy :D

Ktoś wyda 5tys. i uzna że zrobił remont i jest ok, a ktoś wyda 15 tys i też powie że wyremontował garbusa (albo i nie :wink: ). Zależy to od wielu czynników - nie można powiedzieć że żeby wyremontować garbusa potrzeba tyle i tyle kasy.
sex, bug and rock'n'roll
26 kwietnia 2006, 22:12
jak prosisz o cyferki to prosze tylko nie zniechęcaj sie czasem można zrobić taniej:
blacharka (wymiana: kanały grzewcze, płaty podłogi, kosz przedni, błotniki, etc... zrobienie ich na cacy bez lakierowania i bez spawania to koszt około 3 tys zł - mówię o reperaturkach ... oczywiście nie wymieniłem wszystkich :D) spawanie... w zależności od facury... od 60 do 150zł za roboczogodzine (tu od razu mówie licz w dniach... miesiącach :D )
lakierowanie najtaniej z farbą w zakładzie w komorze bez pyłowej 2,5 koła ale głównie krzycza 2-3 koła czyli uzbierało się nam 5 tysi... wcześniej piaskowanie: ja we włocławku znalazłem piaskowanie korundem : 100zł roboczogodzina... garb to około 4-6 godzin (dla porównania Gaz -taka terenówka :P to 16 godzin...) czyli mamy 6,5 tysia dolicz do teko masę innych tak zwanych pierdół: czyli jakieś 1,5 tsia itd ... przekroczysz 20 tysi.... przestaniesz liczyć.... tak jak Rebel powiedział nie licz... nie ma sensu... uzbieraj 6-8 tysi na porządna blacharkę bez fuszerki potem rób reszte :) jak zostanie to git jak nie ... to sie nie zdziw :)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
27 kwietnia 2006, 05:42
Zielony TYKA napisał(a):o stary gdzie ty to kupowałeś??? cyba z deka przepłaciłeś :) ale spoko :)ważne że reanimujesz garba i za to wielkie ELO i gratulacje :)

Tak kosztowały części na początku ubiegłego roku teraz ceny są dużo niższe
(konkurencja robi swoje i nie tylko konkurencja ;)) )
Jak będziemy remontować nasze garby za 2 czy 3 lata ceny pewnie będą jeszcze przyjaźniejsze dla oka i kieszeni

--
Pozdrawiam
27 kwietnia 2006, 08:36
ale Boll za 18 zł to b.tanio u mnie w sklepie 34 zł.....
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
28 kwietnia 2006, 21:17
Kasy w remont możesz wsadzić ile chcesz wszystko zalezy co chcesz w końcowym efekcie osiągnąć Mnie już remont kosztował 19tys.(wszystko od podstaw robie praktycznie sam tylko lakier i tapicerke zamawiałem)
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
29 kwietnia 2006, 01:03
jesli samemu sie robi to jest duza oszczednosc bo robocizna to 50 % kosztów. W zależności od stanu blachy oraz jaki czlowiek sie za to zabierze tak bardzo różnic się będą koszta. ja zapłaciłem 1400 za niby remont balchy i lakieru ale bede teraz musial poprawiac :evil:
www.kaferklub.com

← Luźne dyskusje