ODPALIŁEM
I stało sie, moj silniczek odpalił po długich nieprzespanych nockach i niezliczonych przekleństwach
ale...
Chodzi z gazem w podłodze..na minimalnych obrotach, bez względu na to ile dodam gazu( prawdę mówiąc wcale na niego nie reaguje...).Jak puszczę gaz to silnik gaśnie.Rozrusznik kręci się z 30 sekund zanim silnik zaskoczy.
Zdjąłem filtry i patrzę co jest nie tak. Jak ruszę cięgnami to z prawego gaźnika wychodzi dymek ze spalin i z małych dysz wystających w komory sika paliwo.W lewym zaś nie leci paliwo i tego dymku spalin nie ma(paliwo do gaźnika dochodzi)
Jakieś wskazówki?
I stało sie, moj silniczek odpalił po długich nieprzespanych nockach i niezliczonych przekleństwach
Chodzi z gazem w podłodze..na minimalnych obrotach, bez względu na to ile dodam gazu( prawdę mówiąc wcale na niego nie reaguje...).Jak puszczę gaz to silnik gaśnie.Rozrusznik kręci się z 30 sekund zanim silnik zaskoczy.
Zdjąłem filtry i patrzę co jest nie tak. Jak ruszę cięgnami to z prawego gaźnika wychodzi dymek ze spalin i z małych dysz wystających w komory sika paliwo.W lewym zaś nie leci paliwo i tego dymku spalin nie ma(paliwo do gaźnika dochodzi)
Jakieś wskazówki?