Zmieliłem skrzynię??

28 czerwca 2006, 00:37
dzisiaj poraz pierwszy od remontu "dałem" mojemu garbowi. I co sie stało, skrzyna zrobiła trrrrrrr (głośno) i nie przenosiła napędu na koła, Po odięciu gazu zaskoczyła normalnie, biegi wchodzą itd. Ale teraz kiedy puszczę zrywniej sprzęgło znów skrzynia robi trrrrrrrr i nie przenosi napędu. Wcześniej tak było ale tylko na wstecznym, który poza tym wypadał i trzeba było trzymać wajchę od biegów. A i zapomniał bym, teraz podczas jazdy jak wcisnę sprzęgło albo wrzucę na luz (znaczy gdy swobodnie sie toczy) to buczy jak radziecki bombowiec w locie nurkowym :wink: Gdzie szukać przyczyn?? Na półosiach w mechaniźmie różnicowym czy raczej w środku skrzyni?? Co tam mogło paść?? Jak coś to mam skynie na zapasie wiec za bardzo sie nie martwię, ale z wymianą skrzyni to też zabawy w......
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 czerwca 2006, 00:43
to buczenie przy wcisnietym sprzegle to moze byc lozysko oporowe.i chyba generalnie bym na sprzeglo stawial.no bo jakby sie skrzynia posypala to by byla kaplica czas caly.chyba
28 czerwca 2006, 07:41
matys napisał(a):buczenie przy wcisnietym sprzegle

i nie tylko, na luzie tez,poza tym to nie jest buczenie typowe dla łożyska oporowego.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 czerwca 2006, 07:53
Moze sterowanie (albo poduszki) jest nie alo i biegi zle wchodza?
Jezeli t oskrzynia w srodku to.... to zmien na ta stara ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 czerwca 2006, 08:34
Biegi wchodzą dobrze, znaczy w ogóle to jezdzi nadal, ale chyba jednak bede musiał zmienić tą skrzynię :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 czerwca 2006, 11:29
ja uważam, że to wałek ataku powoli się kończy, razem z kołem tależowym. Skrzyni nie ma sensu naprawiać, najlepiej od razu wymienić tym bardziej, że masz drugą w zapasie.
28 czerwca 2006, 23:34
to nie to, poprostu ustawiłem zawory i przeczyściłem świece, dzięki temu silnik pracuje pełną mocą (1)34km :wink: ciekwe co by sie stało gdybym założył płetwę na klape......pewnie jedna skrzynia na zapas była by za mało :-D :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 lipca 2006, 14:11
Wczorajszego dnia skrzynia padła całkowicie....wracałem na sznurku z białegostoku (100km) za cinqecento. Ogólnie obiawy są takie: wkładam jakikolwiek bieg, a skrzynia nie przenosi napędu, nawet zgrzytu nie ma.

Może to nie atak tylko satelity?? Bo wydaje mi sie ze wymiana samego mechanizmu różnicowego jest mozliwa bez wyciągania skrzyni(?) Co wy na to?? Próbować czy nawet nie warto??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 lipca 2006, 21:42
sprawdż linkę od sprzęgła czy ci nie haczy o kołnierz (jest tam takie wyoblenie konstrukcyjne) linka za długa i nie odbija;jeżeli to to : stawiasz skrzynkę gorzały !!!!! :-D

jest tu na forum taki człowiek który mi życie uratował ,ale nie powiem kto

miałem bez mała to samo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

SPRAWDŹ TO .


(co trzeba zrobić żeby zmielić skrzynię...???)
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
2 lipca 2006, 21:57
yrrak) napisał(a):(co trzeba zrobić żeby zmielić skrzynię...???)

trzeba mieć odpowiednio mocny silnik :-D
yrrak napisał(a):sprawdż linkę od sprzęgła

sprawdzę, ale to raczej nie to, bo skrzynia "przeskakiwała" wcześniej jak juz pisałem wczesniej, a ja forsowałem krawęrznik, i w pewnym momencie skrzynia wydała dzięk (juz tradycyjnie :-D )"trrrrrrrrrry" i przestała przenosić napęd totalnie, ale sprawdzę tą linkę choć nie sądze ze to to.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 lipca 2006, 00:14
Ty wez ta skrzynie po prostu wymien wreszczie. Myslalem ze juz dawno to zrobiles. Nie kombinuj z samym mechanizmem. To jest 10 razy trudniejsze i totalnie bez sensu.
Nie filozuj
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 lipca 2006, 08:20
okej nie filozuje, dzisiaj sie za to zabiore, jako ze bede to robić prawdopodobnie sam to zajmie mi z tydzień :wink: ale twardy będe :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 lipca 2006, 11:34
no i na zlot do Kryspinowa masz przyjechać !!!! :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
3 lipca 2006, 11:41
do kryspinowa sie niestety nie wybieram, powód jeden - brak $ :? Gdybym miał trochę wolnej waluty na zlot, skrzynia była by juz dawno zmieniona a sprzęt gotowy do drogi, wybieram sie do sulistrowiczek za to, ale zobaczymy jak będe stał z $
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy