Garbojama 2006

12 lipca 2006, 21:58
Ja odrazu podziękowałem jak otrzymałem browar za bramą :-D ale podziękuje jeszcze raz!:) a macie możliwość załatwienia takiego nieokrojonego filmiku? Rok czekać na filmik troche długo :? dajcie znać jak będziecie mieć filmy to podjade gdzieś do was i odbiore sobie
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
12 lipca 2006, 22:32
Zielony TYKA napisał(a):jak to garbusiarze nie pija piwa???? co ty za brednie opowiadasz :D
:shock: pija?! Naprawde?! Zburzyles podstawy mojego swiatopogladu! :cry:
Ty nie filozuj. Ty sie ócz jak sie turbo robi! Siedzisz przed kompem zamiast wiedzie chlonac [-X
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 lipca 2006, 23:17
stokrotka napisał(a): (...) rozdamy każdemu kierowcy płytke z TVNowskim filmem... ale sam nie wiem czy warto...

Artuś... jak (za przeproszeniem) będziesz miał moje lata i garbowy staż, to dopiero wtedy będziesz mógł narzekać, a teraz nie ściemniaj, tylko... idź się w końcu wyśpij... ;););)

P.S. Akcja banner w toku, i wogóle inne sprawy tez w toku, i wogóle dobrze będzie, albo... lepiej. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
13 lipca 2006, 08:01
hi,

Falco, co do lat...to chyba jestem starszy, ale tylko w papierach ;-) co i tak nie jest pewne, bo nie wiem ile masz lat ;) ja urodziłem sią 4 marca 1978roku, a pierwszego swojego Garbuska kupiłem w 1996 roku, wiec tez nie jestm jakimś POCZĄTKUJĄCYM Garbusiarzem ;-) zwłasza, że zaliczyłem już 56zlotów w tym 9 zagraniczynych, i napewno nie zamierzam kończyć z wyjazdami....;-) Bo tylko przez osobiste zapraszanie zagranicznych Garbusiarzy, Garbojama może stać się naprawde EUROPEJSKIM zlotem. Zapraszam więc VWszystkich chętnych do wspólnych zagranicznych wyjazdów... na przyszły rok planujemy z Artkiem z Gdańska zaliczyć zlocik we Francji (czerwiec 2007)
i już dziś pytam, kto jeszcze z nami jedzie ?? ;-)

Dziękuje ze troszczysz się o mnie....dla Twojej wiadomości już się wyspałem ;-) wczoraj o 22,00 śniłem już o Garbojamie 2007 ;-)

Zapraszam też wszystkich do Sulistrowiczek, to naprawde DOBRY zlocik, a fajnie by było wreszcie napić się piwka z Warszawską ekipą ;-)

zapraszam was również do oglądania zdjęc z Garbojamy na naszej stronie

www.garbatastokrotka.pl

narazie jest tam cztery albumy, ale niebawem będzie ich duzo wiecej ;-)

pozdrawiam
Artek (Stokrotka)
Artek(Stokrotka)
13 lipca 2006, 11:52
stokrotka napisał(a):Falco, co do lat...to chyba jestem starszy, ale tylko w papierach ;-) co i tak nie jest pewne, bo nie wiem ile masz lat ;) ja urodziłem sią 4 marca 1978roku, a pierwszego swojego Garbuska kupiłem w 1996 roku (Stokrotka)

HiHiHi... ja nie powiem o ile Cię "przebiłem", bo na dobrą sprawę ludzie tyle nie żyją... ;)
Z Garbuskiem jesteś już ode mnie lepszy o rok. ;)
Zlotów nie liczyłem, ale "trochę" od '97 tego było, w tym i zagramaniczne też i owszem... a i nawet współorganizowałem z haromem ogólnopolską wyprawę "na Litwę!" ;)
Trza by zasiąść przy zimnym piwku i pogaworzyć, bo trochę tego było, jest i będzie zapewne jeszcze nie mało... ;)

P.S. Co do przyszłorocznych wypraw, to na razie nic nie planuję, ale zobaczymy jak będzie. A wypady z ArturemBullem, to czysta przyjemność.
dozo! w... Grzymku! KONIECZNIE!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
13 lipca 2006, 14:02
...tak a propo's piwka; było super schłodzone -nie za zimne i zęby nie szczękały i nie za ciepłe (bo to już by było ochydztwo) :-D ,tylko że większą część wypił mój pasażer :D
Ale miło było coś do picia na wejściu dostać.Dziękujemy.
Francja....ech daleko to.Znowu mi się szczotki w prądnicy skończą :-D :-D :-D
Zlot extra.(jakie szczeście że te szczotki kupiłem.....)
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
13 lipca 2006, 21:33
stokrotki a dokładnie to kiedy wybieracie sie do sulistrowiczek?Jeśli zbiore ekipe to bym jechał a w jednego garba to smutno
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
27 lipca 2006, 11:27
Głupie tłumaczenie ochrony. Ochrona jest po to żebym sie niczym nie przejmował. Jak ktoś podejmuje się organizacji tak dużej imprezy i i chce ogromnej frekfencji to niech zapewni im bezpieczeństwo w każdym calu. Głupie gadanie, że gość nie był chyba na wielu zlotach to nie ma żadnego znaczenia. Co ma człowiek myśleć jak wstaje rano i okazuje się, że nie ma żadnych dokumentów, pieniędzy, wielu innych rzeczy potrzebnych do codziennego życia. Mnie też okradziono (wedłóg Policji bylismy najbardziej pokrzywdzeni z wszystkich okradzionych czuję się wyróżniony :-) ) i organizator nieszczególnie się tym przejął, poprosiłem żeby ogłosili przez mikrofon zaginięcie dokumentów itd. tak się tym przejęli, że odpowiedzieli może później dopiero chyba za czwartym razem łaskawie zezwolili powiedzieć kilka słów. Co ja mam o tym myśleć, że było super? Oczywiście impreza fajna do pewnego momentu. W tej kwestii organizator się nie popisał. Tak dla wyjaśnienia nie jest to mój pierwszy zlot, czy jeden z pierwszych, otóz mam porównanie, jeżdżę na zloty Garbów jak i Motocykli i mam porównanie. Ten zlot najwięcej mnie kosztował z wszystkich zlotów na jakich byłem, do tego wracałem do domu ryzykując bez żadnych dokumentów (Pan Policjant zaproponował lawetę) dodatkowy stres i nerwy, a nie było blisko bo ponad 200 km. Dodatkowo o Grzymku też mogę zapomnieć, bardzo chciałem jechać, ale bez dokumentów się nie ruszam, a wątpię czy zdąże wyrobić do zlotu nowe.
27 lipca 2006, 11:59
bo dokumenty to się nosi przy dupie
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
27 lipca 2006, 12:08
Krzychu akurat ma prawo i powody zeby nazekac.
Ale Enter ma racje. Podejscie
Ochrona jest po to żebym sie niczym nie przejmował. Jak ktoś podejmuje się organizacji tak dużej imprezy i i chce ogromnej frekfencji to niech zapewni im bezpieczeństwo w każdym calu
jest beztroskie i nielogiczne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 lipca 2006, 13:36
dodam do postu Entera ,że dokumenty i forsę zawsze się nosi......itd ,
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
27 lipca 2006, 13:37
Dokumenty przy dupie. Piękny komentaż, ale czy przy dupie będą bezpieczne. To nie jest rozwiązanie. Być może gdybym nosił dokumenty przy dupie to by mi nie zginęły, ale co całe wyposażenie samochodu i akcesoria zlotowe też mam ze sobą zabierać? Jadę odpoczywać, a nie dźwigać. Oskubali nas dokładnie, a organizatorom gratuluję znieczulicy i uważam, że powinni przynajmniej uprzedzać przybyłych zlotowiczów o zajściach z lat poprzednich ku przestrodze, by wszyscy nawzajem się pilnowali.
27 lipca 2006, 13:55
słuchaj, zeby bylo jasne. mnie jest przykro ze spotkało was to co spotkało, ale prawda jest taka że ważne rzczy i cenne nosi się przysobie( ja też gnałem po zlocie ciagle z torbą na ramieniu).

robię tak na każdym zlocie na jakim jestem, chyba zę mam domek i mam gdzie to zostawić(choć to też ryzyko).

dzięki temu jeszcze nigdy nic mmi nie zgineło, no a dokumenty i kasę zawszę noszę przy dupie i nigdzie nie zostawiam.(chyba że u kogoś znajomego np na czas kompieli )

w sumie się tobie nie dziwię że obwiniasz za wszystko organizatorów(bo my naród Polski tak mamy że wszyscy zrobili źle tylko nie ja) ale moim zdaniem robisz nie slusznie, bo w praktyce móglbym powiedzieć że sam jesteś sobie winny.

i nie dąsaj się na mnie za to co mówię, bo niestety taka jest prawda.
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
27 lipca 2006, 13:55
Co do organizatorow i twoich zarzutow wobec nich to najlepiej jezeli sami sie odezwa. Moge dyskutowac z innymi osobami trzecimi ale Ty jestes bezposrednio dotkniety.
Natomiast co do noszenia ze soba - ja tak robie na zlotach. Poniewaz wiem ze kradzieze sie zdazaja, nie da sie im zapobiec i nie zostawiam cennych rzeczy w samochodzie ani w namiocie. Wydaje mi sie ze t ooczywiste zachowanie, podstawowy srodek ostroznosci.
Oczywiscie mniej cennych rzeczy ze soba nie wezmiesz i zawsze jest (choc mniejsza) mozliwosc ze na nie tez sie ktos skusi ale... nic sie na to nie poradzi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Zloty i Wydarzenia