Padł wczoraj pomysł na zrobienie czegoś ala pikniku rowerowo garbowego.
Chodzi o luźne spotkanie garbatej braci nad wiselką w okolicy Konstancina.
Mile widziany jest przyjazd na rowerkach, ale oczywiście garbami też.
Musiałbym dostać info na mail, kto chciałby przyjechać rowerem, bo wtedy FALCO wyjechałby po zainteresowanych razem poprowadziłby na miejsce spotkania.
Dla chętnych na przyjazd Garbusem umówilibyśmy się w Konstancinie, gdzie czekałby na wszystkich zmotoryzowanych QCYK i tez poprowadziłby na miejsce.
W planie między innymi:
Spalanie się na słońcu
Grilowanie
Może jakiś meczyk
Relaksowanie się
Wino
Kobiety
Śpiew
I wszystko, co nam przyjdzie do głowy, ogólnie pełen luz w miłym towarzystwie.
Ważne jest żeby ludzie, którzy chcieliby przyjechać na rowerach napisali mi na mail (kontakt usunięty) o chęci przybycia, bo jeśli nikt taki się nie znajdzie to zęby bidulka Falco nie musiał niepotrzebnie jechać na Kabaty i powrotem na Konstancie.
Czas –Niedziela(16-07-2006) jakoś przed poŁódniem. Dokładne miejsca spotkani garbatych rowerzystów i garbatych garbusiarzy podam już wkrótce.
Zapraszamy wszystkich serdecznie[/b]
Chodzi o luźne spotkanie garbatej braci nad wiselką w okolicy Konstancina.
Mile widziany jest przyjazd na rowerkach, ale oczywiście garbami też.
Musiałbym dostać info na mail, kto chciałby przyjechać rowerem, bo wtedy FALCO wyjechałby po zainteresowanych razem poprowadziłby na miejsce spotkania.
Dla chętnych na przyjazd Garbusem umówilibyśmy się w Konstancinie, gdzie czekałby na wszystkich zmotoryzowanych QCYK i tez poprowadziłby na miejsce.
W planie między innymi:
Spalanie się na słońcu
Grilowanie
Może jakiś meczyk
Relaksowanie się
Wino
Kobiety
Śpiew
I wszystko, co nam przyjdzie do głowy, ogólnie pełen luz w miłym towarzystwie.
Ważne jest żeby ludzie, którzy chcieliby przyjechać na rowerach napisali mi na mail (kontakt usunięty) o chęci przybycia, bo jeśli nikt taki się nie znajdzie to zęby bidulka Falco nie musiał niepotrzebnie jechać na Kabaty i powrotem na Konstancie.
Czas –Niedziela(16-07-2006) jakoś przed poŁódniem. Dokładne miejsca spotkani garbatych rowerzystów i garbatych garbusiarzy podam już wkrótce.
Zapraszamy wszystkich serdecznie[/b]
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R


