O co chodzi, ze sprzęt niechodzi??

22 lipca 2006, 18:18
Ludzie mam juz dość, od miesiąca juz nie smigam!! Dzisiaj znów coś wyskoczyło!! Poszedłem rozwiązać problem zamarzającego parownika i udało sie nawet. No to co na runde obaczyć czy wszystko oki. A garb jakoś słabo, coś jakby na 3 garach (wcześniej myslałem ze to przez ten parownik). odkręcam swiece od cylindra 4 (najłatwiejszy dostęp przynajmniej u mnie bo z prawej strony mam parownik) patrzę a tu elektroda zagięta i nieco nadpęknięta, no to sru drugą swiece, runda, znów to samo :? odkręcam swiece i tez zagięta. Co to?? Nic nie wzucałem do silnika - naprawdę. nic nie regulowałem w nim. Ostatnio go tylko w związku z wymianą skrzyni wyjełem i włożyłem. A i jeszcze zmieniałem tłumik. Kuźwa co to moze być?? Pewnie jakieś "ciało obce" Ale skąd???????????? Mozliwe jest jakieś podwieszenie zaworu czy cos takiego?? Help me!!!!!! Bo mam juz dosyć!!
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 lipca 2006, 11:38
Dobra wobec tego ze temat pozostaje bez odezwu, moze ktoś wie czy mozna zdjąć głowice w 1200 bez wyjmowania silnika z budy
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 lipca 2006, 20:53
Łysy napisał(a):Dobra wobec tego ze temat pozostaje bez odezwu, moze ktoś wie czy mozna zdjąć głowice w 1200 bez wyjmowania silnika z budy

Nie chce Cie martwić, ale raczej zadnych głowic nie zdejmiesz bez
wyjmowania silnika.

Co do tego ciała obcego to nie mam pojęcia :shock: jakis dziwny przypadek masz... :smt017
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
23 lipca 2006, 22:51
Wszystko dobrze sie skończyło, dzisiaj rozwiązałem wspólnie z ojcem problem. Wkręciłem długą swiece :shock: Wstyd jak sie masz :oops: Dobrze ze nic sie nie stało. Wcześniej straciłem iskre i sprawdzałem na innej swiecy. Później po znalezieniu przyczyny braku iskry wkręciłem swiece (a ze boscha tez była tonie zwróciłem uwagi) , przy okazji zajęłem sie zamarzającym gazem bo myslałem ze to przez to tak kulawo chodzi. Kurde ale wstyd :oops: :oops:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 lipca 2006, 23:54
Łysy napisał(a):Wszystko dobrze sie skończyło, dzisiaj rozwiązałem wspólnie z ojcem problem. Wkręciłem długą swiece :shock: Wstyd jak sie masz :oops: Dobrze ze nic sie nie stało. Wcześniej straciłem iskre i sprawdzałem na innej swiecy. Później po znalezieniu przyczyny braku iskry wkręciłem swiece (a ze boscha tez była tonie zwróciłem uwagi) , przy okazji zajęłem sie zamarzającym gazem bo myslałem ze to przez to tak kulawo chodzi. Kurde ale wstyd :oops: :oops:

czemu wstyd ? kiedyś będziesz mózgiem jak qubek :-D :-D :-D
www.kaferklub.com
24 lipca 2006, 09:05
Czytalem kiedyś w necie relacje Brodacza,który opisywał naprawy swojego/i nie tylko swojego/garba.Jakis odcinek był poświęcony efektom jazdy na zbyt długich świecach. ..
24 lipca 2006, 09:46
naprawdę mi głupio :oops: dobrze ze nie wyjełem silnika zeby zdiąć ta głowice i zobaczyć co sie dzieje :wink: wtedy to bym sie wkurzył dopiero :-D a ja strasznie nielubie wyciagać silnika, a wszczególności wkładać :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy