Przycisnąć to można np. na autostradzie, drogach ekspresowych itp na trasie rzedu 1000 km, mowie tu z własnego doświadczenia. Jak sie ma w perspektywie ze podróż normalnie trwa przepisowo około 12 godzin non-stop jazdy, a pokonałem ją w 8 godzin to juz jest róznica. Nie mówie tu o niewiadomo jakich predkościach, ale czasem jak sie człowiek zapomniał to było całkiem sporo. No ale co z tego jak z gromną predkościa wyprzedza mnie inne auto gdzie ja mam na liczniku 180km/h a jego podmuch odczuwam jak gwałtowny manewr i grzmot odrzutowca. Są ludzie co jeżdzą na takich drogach 250 km/h i wiecej,ale do tego są warunki i odpowiedni sprzęt...
Na zwykłych trasach no nie ma sensu, ale zawsze każdy patrzy na to inaczej.
Pozdrówka
@ : (kontakt usunięty)
Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!