Trzeba obejrzeć!! Ku przestrodze!!

31 sierpnia 2006, 10:53
No to jest druga strona medalu ale nam w Polsce się chyba wydaje że trzeba koniecznie jeździć szybko bo...no właśnie nie wiem bo co ale tak jest.Zabawne że np. w Niemczech ludzie jakoś mogą jechać te 50 w mieście.Wszyscy.Może mamy lepsze drogi,lepiej ozankowane i oświetlone lepszą nawierzchnię i sprawniejsze auta :twisted:
Nieznośna lekkość butów
31 sierpnia 2006, 11:34
tomko napisał(a):Na luzie, i co mi z tego przyjdzie że mu pośle parę faków czy innych epitetów, koleś mi zjedzie ale niemiłe wrażenie pozostanie.
Nie mówie też ze jestem aniołkiem ale jak jestem za kierownicą to staram się panowac nad sobą.

nie mówie o fakach tylko o tym co oznacza jazda zgodnie NIBY z przepisami
www.kaferklub.com
31 sierpnia 2006, 11:45
Bo w Polsce ograniczenia stawia sie tak, ze skoro wiadomo ze nikt ich nie przestrzega to trzeba dac wieksze niz potrzeba. Im bardziej ludzie ich nie przestrzegaja tym bardziej sa one absurdalnie niskie. Paranoja. Jest wiele miejsc gdzie jechanie 50 na godzinie rzeczywiscie bardzo przeszkadza i rzeczywiscie utrudnia ruch. Wiec zgadzam sie co do tego co napisano, ale nie przechodzmy w druga strone. Jezdzenie ZA wolno jest tez niebezpieczne i tez burackie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 sierpnia 2006, 19:04
Renifer napisał(a):
tomko napisał(a):Na luzie, i co mi z tego przyjdzie że mu pośle parę faków czy innych epitetów, koleś mi zjedzie ale niemiłe wrażenie pozostanie.
Nie mówie też ze jestem aniołkiem ale jak jestem za kierownicą to staram się panowac nad sobą.

nie mówie o fakach tylko o tym co oznacza jazda zgodnie NIBY z przepisami

Mam takie zdanie jak ADI, drogi mamy kiepskie, słabo oświetlone i zapierdzielanie nie jest wskazane .Jak jechałem po garbuska z warszaffki pod Wrocław to Peugeotem partnerem śmigałem sobie tak 90-100, zwalniając w miasteczkach i co i dojechałem w 5 godzin spalając 5l/100 ropy.Jak już wracałem garbatym to leciałem 80ką i też było spoko, ludzie po co się spieszyć.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
31 sierpnia 2006, 20:00
sorry. ja jezdze rzeszów -warszawa minimum 2 razy w tygodniu i jakbym mial jechac caly czas zgodnie z przepisami to bym chyba zasnął w połowie drogi.

To że dróg nie ma w Polsce dobrych to inna sprawa. Jednak zamiast budowac autostrady to lepiej 50 walnąć i z głowy. Postawi się jeszcze jakiś ciciów w radiowaozie i się zarobi zamiast wydawać na budowanie. :evil:
www.kaferklub.com
31 sierpnia 2006, 20:36
To że nie mamy autostrad i ograniczenia do 50km i jak to nazwałeś "cieciów" nie oznacza że mamy przyzwolenie na łamanie przepisów bo się spieszy.Osobiście zawsze planuje podróż tak żeby nie zap*****lać na złamanie karku a uwierz mi że jeżdze dużo.
Zresztą to Twoje życie i Twój wybór, pamiętaj jednak o tym że możesz skrzywdzić kogoś niewinnego bo się spieszysz.

Zrób sobie kiedyś taki mały eksperyment, pojedź trasę warszawa-rzeszów na złamanie karku i zmierz czas a potem pojedź w drugą stronę zgodnie z przepisami (tak mniej więcej, wiadomo ż o 10km nikt nie będzie się czepiał nawet "ciecie".A potem zobacz dla ilu minut ryzykujesz życie.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
1 września 2006, 07:42
Renifer napisał(a):no jest trochę chamstwa ale np:
- dwupasmówka ograniczenie 50 km a typ jedzie 45 lewym pasem jak się do tego odniesiesz ?

Zrównać sie z nim z prawej strony i zapalić zapalniczke hi hi

a tak poważnie, bardzo czesto to wystepuje i jest naprawde bardzo uciązliwe a jeszcze bardziej niebezpieczne... no ale co poradzic
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
1 września 2006, 07:57
tomko napisał(a):To że nie mamy autostrad i ograniczenia do 50km i jak to nazwałeś "cieciów" nie oznacza że mamy przyzwolenie na łamanie przepisów bo się spieszy.Osobiście zawsze planuje podróż tak żeby nie zap*****lać na złamanie karku a uwierz mi że jeżdze dużo.
Zresztą to Twoje życie i Twój wybór, pamiętaj jednak o tym że możesz skrzywdzić kogoś niewinnego bo się spieszysz.

Zrób sobie kiedyś taki mały eksperyment, pojedź trasę warszawa-rzeszów na złamanie karku i zmierz czas a potem pojedź w drugą stronę zgodnie z przepisami (tak mniej więcej, wiadomo ż o 10km nikt nie będzie się czepiał nawet "ciecie".A potem zobacz dla ilu minut ryzykujesz życie.

tak przepisy są i powinno się ich przestrzegać. Trasa 300 km Rzeszów-Warszawa powinna mi zająć teoretycznie z tankowaniem,załadunkiem i obiadem i z jazda zgodną ze znakami jakieś 7.0 - 8.0 h. Normalnie zajmuje to conajwyżej przy nie katowaniu tylko do 100 km/h w niezabudowanym jakies 5.0 h. Róznica 3 h wydaje mi się spora.

PS. Ja czasami zwalniam w miejscach gdzie nie ma ograniczeń ale widzę że może coś mi zaraz wylecieć.

PS2. Na złamanie karku to tą trase pewnie się przejedzie w 2.0-2.5 h ale po co taki eksperyment robić ?
www.kaferklub.com
1 września 2006, 08:26
Jak już wspomniałem Twoje życie Twój wybór (jak z papierosami, wszyscy widzą napisy na paczkach a i tak palą), ja tam wole sobie powoli pomykać a pozapylać to se można w reichu albo na jakimś przyzwoitym autobanie.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
1 września 2006, 09:44
Ja przeprowadziłem ciekawe obserwacje na trasie Ostrów Maz. - Warszawa. Ja jechałem 80-100 garbem, ludzie lecieli duzo szybciej. Na toruńskiej i tak z niektórymi sie spotkałem....wiec nasuwa sie jedno - dojechałem w tym samym czasie. Zapylać to można (teoretycznie nie można wg prawa) jak trasa jest w miare pusta i coś nam to da. Bo jak mamy zyskać 5min na 100km to nie ma sensu sie narazać i spalić 20% wiecej paliwa.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
1 września 2006, 10:54
Łysy i o tym właśnie mówie, na trasie 300km możesz zyskać pół godziny.Zresztą i tak każdy będzie jeździał tak jak uważa, ja swojego zdania na temat zamiaru zmieniać nie mam.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
1 września 2006, 11:29
Wg mnie, jak można przycisnąć to można, a jak nie można to nie można :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
1 września 2006, 16:48
Przycisnąć to można np. na autostradzie, drogach ekspresowych itp na trasie rzedu 1000 km, mowie tu z własnego doświadczenia. Jak sie ma w perspektywie ze podróż normalnie trwa przepisowo około 12 godzin non-stop jazdy, a pokonałem ją w 8 godzin to juz jest róznica. Nie mówie tu o niewiadomo jakich predkościach, ale czasem jak sie człowiek zapomniał to było całkiem sporo. No ale co z tego jak z gromną predkościa wyprzedza mnie inne auto gdzie ja mam na liczniku 180km/h a jego podmuch odczuwam jak gwałtowny manewr i grzmot odrzutowca. Są ludzie co jeżdzą na takich drogach 250 km/h i wiecej,ale do tego są warunki i odpowiedni sprzęt...

Na zwykłych trasach no nie ma sensu, ale zawsze każdy patrzy na to inaczej.

Pozdrówka
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!

← Kupię/Sprzedam