Witam
Mam pytanie- Garbus po wjechaniu na jakąś nierówność rzuca kierownicą na lewo i prawo-wpada w ogromne drgania i czasami trudno utrzymać kierownice w rękach. Czasami muszę się zatrzymać albo zwolnić, aby ta sytuacja ustała. Co to może być???? Dzięki za wszelkie sugestie
PS. Mechanik oglądał niby zawieszenie i nic nie znalazł...???...
drgania kierownicy
ja miałem podobny objaw ale przy większej prędkości tak od 90 wzwyż niemogłem jej uczymać tak drgało. po wymianie bębnów przednich na tarcze przestało:)
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
Hmm???? Czy bębny powodowałby by takie objawy,szczególnie tylko wówczas, kiedy najedzie się na jakąś nierówność w drodze...ja szczerze wątpie 
w twoim przypadku to niewiem ale wiem że umnie strasznie dragło podczas jazdy przy dużych prędkościach. jak ściągłem koło to bęben z jednej strony był przypalony tak na długości ok 20 cm czyli musiałbyć krzywy stąd były te drgania. Jak mówiłem wczesniej odkąd założyłem tarcze problem zniknął
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
Przyczyna raczej lezy w układzie kierowniczym , a nie w zawieszeniu. Sprawdz cale polaczenia, tlumiki drgan itd
ps. drgania przy wiekszych predkosciach moga byc spowodowane krzywą felga, zgubionym ciezarkiem, a w obu przypadkach jak dziura i predkosc takze amortyzatorami do wymiany
Pozdrowka
ps. drgania przy wiekszych predkosciach moga byc spowodowane krzywą felga, zgubionym ciezarkiem, a w obu przypadkach jak dziura i predkosc takze amortyzatorami do wymiany
Pozdrowka
@ : (kontakt usunięty)
Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
Ja prponuje jechać na stację diagnostyczną sprawdzić stan amortyzatorów. Takie objawy są przy zużytych amortyzatorach.Nawet kiedy to nie będzie ich wina to będziesz wiedział jaki jest ich stan.30% sprawnosći amortyzatora wyklucza go jako sprawny element. Jeśli zobaczysz że amortyzatory są mocno uolejone to masz pierwsze podstawy sądzić ,że to amortyzator(y).Amortyzatory wymnienia się parami.Na stacji nie powinni wziąść więcej jak 20zł.
Może to być też amortyzator na układzie kierowniczym, ale to powodowało by,że dziury wyrywały by kierownice z rąk.
Co do oględzin mechanika... oczami nie "wypatrzy" się wielu rzeczy.
Może to być też amortyzator na układzie kierowniczym, ale to powodowało by,że dziury wyrywały by kierownice z rąk.
Co do oględzin mechanika... oczami nie "wypatrzy" się wielu rzeczy.
27 sierpnia 2006, 15:09Uszkodzenie w układzie kierowniczym.
Nie ustępujące drgania w układzie kierowniczym po wjechaniu na nierówność są objawem zużycia jego elementów, takich jak: końcówek drążków, przegubów kulistych oraz wspornika drążków (element metalowo gumowy mod. 13002 >) oraz tulejek sworzni zwrotnic. Sam amortyzator służy tylko do tłumienia drobnych drgań pochodzących od kół.
Trzepotanie kierownicy, bo jak myślę o to chodzi występuje w pewnym zakresie prędkości pojazdu i ustępuje po jej wytraceniu.
Wytrącenie układu z równowagi następuje po wjechaniu na jakąś nierówność i jest bardzo niebezpieczne, gdyż utrata stateczności pojazdu (wężykowanie) może doprowadzić do jego wywrócenia. Jedynym sposobem jest hamowanie i utrzymywanie niskich prędkości.
Osobiście ze skutkami takiego zjawiska miałem sposobność się przekonać jadąc motocyklem (SHL M11), gdy moja D.. zapoznała się z glebą.
Powodem były nadmierne luzy w tulejach wahacza przedniego koła.
Zalecilbym ci wizytę w warsztacie u doświadczonego mechanika samochodowego. Samemu można też się pobawić, ale trzeba wiedzieć gdzie i czego szukać.
Trzepotanie kierownicy, bo jak myślę o to chodzi występuje w pewnym zakresie prędkości pojazdu i ustępuje po jej wytraceniu.
Wytrącenie układu z równowagi następuje po wjechaniu na jakąś nierówność i jest bardzo niebezpieczne, gdyż utrata stateczności pojazdu (wężykowanie) może doprowadzić do jego wywrócenia. Jedynym sposobem jest hamowanie i utrzymywanie niskich prędkości.
Osobiście ze skutkami takiego zjawiska miałem sposobność się przekonać jadąc motocyklem (SHL M11), gdy moja D.. zapoznała się z glebą.
Powodem były nadmierne luzy w tulejach wahacza przedniego koła.
Zalecilbym ci wizytę w warsztacie u doświadczonego mechanika samochodowego. Samemu można też się pobawić, ale trzeba wiedzieć gdzie i czego szukać.
przede wszystkim należy ustawić zbiezność,to może sprawę załatwić.A przy okazji warto sprawdzić stan zawieszenia-czyli końcowki drązków,amortyzator drgań kierownicy,wszystkie przeguby/czy nie maja luzów/ oraz ,gdy auto jest na podnośniku silnie poruszac wahaczami,by sprawdzic luzy na łozyskach rurowiska. chociaz nawet przy zmiażdzonych łozyskach rurowiska żadnych drgań kierownicy nie miałem.stawiam na zbiezność kub amort.kierownicy.ale warto sprawdzic wszystko.przy okazji-dla bezpieczestwa.
mówiąc o amortyzatorach, założyłem,że pan mechanik który dokonał oględzin samochodu stwierdził,że pozostałe elementy zawieszenia są sprawne.Dlatego sugerowałem wizyte na stacji diagnostycznej aby wykluczyc amortyzatory.Zuzyty amortyzator nawet na małych nierównościach nie utrzymuje koła w stycznosci z jezdnią, a jesli wpada w dziórę to koło odbija się jak piłka prowadząc do niestabilnego toru jazdy i szarpania kierownicą.Nie twierdzę tym samym,że pozostałe elemnty układu jezdnego nie sa żużyte.
Zbieżność natomiast nie ma wpływu na drgania kierownicy.
Zbieżność natomiast nie ma wpływu na drgania kierownicy.
NYCK`u napisał(a):mówiąc o amortyzatorach, założyłem,że pan mechanik który dokonał oględzin samochodu stwierdził,że pozostałe elementy zawieszenia są sprawne.Dlatego sugerowałem wizyte na stacji diagnostycznej aby wykluczyc amortyzatory.Zuzyty amortyzator nawet na małych nierównościach nie utrzymuje koła w stycznosci z jezdnią, a jesli wpada w dziórę to koło odbija się jak piłka prowadząc do niestabilnego toru jazdy i szarpania kierownicą.Nie twierdzę tym samym,że pozostałe elemnty układu jezdnego nie sa żużyte.Bardzo mnie ciekawi twoje ostatnie stwierdzenie.nie znam sie na mechanice,ale kiedys kierownica mi tak drgała,ze przy predkości 30 na godzinę bałem się,czy dojadę do celu.Każda dziura czy koleina wywoływaly serię trudnych do opanowania,drgań.fakt,że to było zima,ale niejedną zimę przejeździłem garbem i miałem taka sytuację raz tylko.Po powrocie ustawienie zbiezności zlikwidowało ten ciekawy efekt.nic więcej nie było wówczas robione przy zawieszeniu.
Zbieżność natomiast nie ma wpływu na drgania kierownicy.
Nie ma co spekulowac
Kolega musi
1) sprawdzic czy felgi i/lub opony nie sa uszkodzone. U wulkanizatora albo zalozyc od kogos na chwile dwie dobre i sprawdzic czy drgania ustapia.
2) pojechac na stacje diagnostyczna i na plycie ruchomej sprawdzic czy gdzies w ukladzie kierowniczym badz zawieszeniu nie pojawil sie luz
3) sprawdzic amortyzator skretu
4) sprawdzic zbieznosc
Kolega musi
1) sprawdzic czy felgi i/lub opony nie sa uszkodzone. U wulkanizatora albo zalozyc od kogos na chwile dwie dobre i sprawdzic czy drgania ustapia.
2) pojechac na stacje diagnostyczna i na plycie ruchomej sprawdzic czy gdzies w ukladzie kierowniczym badz zawieszeniu nie pojawil sie luz
3) sprawdzic amortyzator skretu
4) sprawdzic zbieznosc
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
stach napisał(a): ustawienie zbiezności zlikwidowało ten ciekawy efekt.nic więcej nie było wówczas robione przy zawieszeniu.
zbieżność nie ma wpływu na drgania. A w twoim "zimowym przypadku" mogło być tak, że na śliskiej powierzchni raz "brało" Ci jedno koło, a raz drugie. A że były ustawione inaczej to samochód dziwnie się zachowywał. Innego wytłumaczenia nie widzę.
jezeli mowimy tu o charakterystycznym "kopaniu" kierownicy przy wjechaniu w dolek lub nierownosc problem nie jest taki straszny jezeli wszystkie opisane powyzej zostaly wyeliminowane
otoz w ukladzie kierowniczym pod podwoziem, gdzie konczy sie drazek kierowniczy i laczy sie z reszta ukladu (nie wiem jak fachowo sie to nazywa, przepraszam) jest taka tulejka w ktorej zapodawany jest smar, trzeba ja dokrecic zeby pierscien nie byl luzny.. ja tak zrobilem i problem znikl, z tego co wiem to normalne ze od czasu do czasu ten gadzet sie poluzowywuje, i nie przestrasz sie jak spadnie ci na twarz kilka kropel spod tulejki, to normalne, mocniej docisniesz to ma poprostu mniej luzu, a jak nie mozesz tego znalezc to popros kogos zeby pokrecil kierownica, jutro zrobie fotke to wystawie na forum... powodzenia...
Szalejąca na dołkach kierownica to prawie na pewno objaw zużycia amortyzatora drgań układu kierowniczego - odkręć go od strony tego elementu co sie wysuwa i sprawdź ręcznie jaki stawia opór - przy identycznych objawach u mnie chodził dosłownie jak gumka.
"My hovercraft is full of eels"
To i ja dorzuce swje trzy grosze, mysle ze ten stabilizator drgan jest calkiem prawdopodobny. U mnie po remoncie tez przy wiekszych predkosciach strasznie drgala kierownica - nowe zawieszenie (rury i amartyzatory) i sie okazalo ze to ten amortyzator sie prawie calkiem odkrecil z jednej strony. Przykrecilam (tata dociagnel
) no i ustalo. Nie pamietam tylko czy do tej operacji nie trzeba bylo zdjac baku.