młody rolnik napisał(a):Wiem że jestem laikiem i dopiero o tej akcji dowiedziałem się dzisiaj (z góry wielkie SORRY!!). Ale czy nikt nie poruszył kwestii KONI. To też czworonożni przyjaciele...
Nie ma znaczenia czy jesteś laikiem, czy nie a skoro zajmujesz się szlachetną pomocą dla szlachetnych koni, to na pewno nim
nie jesteś!
Ja nie poruszałem tego tematu (choć poniekąd go kiedyś liznąłem, gdy zajmowała się tym moja koleżanka, ale ja tylko pomagałem rozesłać wici), bo zwyczajnie nie wiem co i jak w szczegółach robić, dlatego tym dobrze, żeby zajęły się osoby Tobie podobne - znające temat.
Ja ruszyłem temat psiaków i kociaków, który nie jest mi obcy, ale niestety jak widać, tylko garstkę osób to obchodzi, zresztą nie spodziewałem się lawiny pomocnych rąk. Jednak najgorsze i zwyczajnie deprymujące jest, gdy podnoszą się gromkie głosy na "tak" a jak przychodzi co do czego, to cisza jak makiem zasiał.
Najbardziej obrzydliwym jest gdy ktoś takie akcje wyszydza... dno, dno, dno.
Lepiej już nic nie mówić, jeśli nie jest się w stanie poświęcić czasu, czy choćby minimalnie pomóc, bo to tylko w sferze obietnic pozostaje a "kiełbasą wyborczą" niestety psiaków nie nakarmimy...
Masz możliwość, chęci, znasz temat - DZIAłAJ!
Załóż nowy wątek, żeby każdy mógł sie z tym zapoznać, jeśli choć jedna, dwie osoby będą mogły i chciały Ci pomóc, to juz będzie lepiej!
P.S. Dostałem na pryw sygnał, żeby jednak (jeszcze) poczekać ze zbiórką, ale choć wątpię, że nagle coś się zasadniczo zmieni, uważam, żeby to co się zebrało zawieźć.
Oczywiście nie zamykać akcji, bo jak napisałem na początku chciałbym, żeby to był stały punkt (dobroczynnego) działania.
Bez większej pomocy jednak będzie to (wciąż) kroplą w morzu potrzeb...