zgrzyta przy redukcji z 3 :/

1 października 2006, 20:57
witam, jeżdżę swoim garbem od niedawna (kilka dni) i mam mały problem...Przy redukcji z 3 biegu na 2 nieprzyjemnie zgrzyta skrzynia biegów. Nie wiem czym to może być spowodowane, bo z 1 na 2 wchodzi pięknie. Czy 2 może być niezschynchronizowana? help meeeee
1 października 2006, 21:00
Tak, w tym sensie ze moze miec uszkodzone synchronizatory. Bardzo czesto tak jest. Pomaga miedzygaz wtedy.
Moze to byc tez zle wyregulowana dzwignia zmany biegow i/lub blaszka pod nia. Powoduje to niedokladne wchodzenie biegow, czasem wrecz - ze wchodzi wstek zamiast 2.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 października 2006, 21:11
Zmieniasz bieg tak, ze wciskasz sprzeglo, wyrzucasz z 3 na luz, puszczasz sprzeglo, robisz przegazowke tak zeby zgrac predkosc trybow, wciskasz sprzeglo, wrzucasz dwojke. To prawidlowa. Mozna to opanowac i robic szybko ale... w praktyce pomaga zwykle dodanie gazu przy redukcji. Tak ze wciskajac sprzeglo dodajesz gazu, ze wkladajac nizszy bieg silnik juz jest na takich obrotach, na jakis bedzie po puszczeniu sprzegla. Biego wchodzi wtedy lagodniej, nie ma szarpniecia i twojego zgrzytu. Oczywiscie jezeli problem jest powazny ze skrzynia, to trzeba to naprawic albo zmienic skrzynie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 października 2006, 21:16
dzięki wielkie za jakże dokładne i precyzyjne wytłumaczenie :D

mam rozumieć że jadąc na 3 wciskam sprzęgło, daje na luz, lekko przygazowuje i dopiero wtedy na 2 :>
1 października 2006, 21:22
Dokladnie. Na poczatku bedziesz ryczal silnikiem i robil rozne smieszne rzeczy, ale z czasem to wchodzi w nawyk.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 października 2006, 21:23
hehehe, śmieszniej będzie przynajmniej. Jeszcze raz wielkie dzięki :D
1 października 2006, 21:38
Co nie zmienia faktu że masz coś nie ok. ze skrzynią. Możesz pomęczyć sie narazie z "międzygazem" ale dobrze było by usunąć niesprawność.
To tak jak mój kumpel miał simsona, zjechał sie wieloklin od kopniaka, to zamiast wymienić wałek, odpalał z pychu. Też sie przyzwyczaił :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
1 października 2006, 21:54
Tylko ze naprawy garbowej skrzyni sa kosztowne i skomplikowane. I jesli usterka nie jest powazna, nie grozi dalsza destrukcja i da sie z na zyc to czasem lepiej sobie odpuscic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 października 2006, 22:15
Akurat mialem zalozyc ten sam temat gdyz....
w garbie Kas i moim jest dokladnie tak samo z 3 na 2 czasem jest zgrzyt:/
W najblizszym czsie przetestuje patent z "miedzy gazem" :D
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
1 października 2006, 22:17
a ja oddałem skrzynie co była dobra poza mech. różnicowym. Na częsci w sam raz... ale ni ma :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
1 października 2006, 22:22
Łysy napisał(a):a ja oddałem skrzynie co była dobra poza mech. różnicowym. Na częsci w sam raz... ale ni ma :wink:
Nie no jak bym juz mial bulic tyle kasy albo sie samemu gdzies meczyc w wyjmowanie silnika i skrzyni to juz by mi sie nie chcialo tej rozkrecac i naprawic tylko bym sobie wstawil dluga skrzynie:]

Tak jak Qubek napisal remonty skrzyn w garbach sa na tyle drogie i upierdliwe ze sie ich nie oplaca robic chyba. Jezdzic puki sie da i jak sie rozsypie kupic uzywana skrzynie w dobrym stane i znowu jezdzic puki sie nie rozsypie:]
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
1 października 2006, 22:23
uszkodzenia zapewne synchronizatrów objawiające się trudnością lub zgrzytem przy włączniu 2 biegu są częste niestety ze względu na to że 2 jest najczęściej wrzucanym biegiem ,a to ze względu na redukowaniu przy zakręcaniu itp. Często jest wtedy też wrzucana "na chama" , przy dużej prędkości itp. U mnie też czasem się coś takiego objawia, ale po pierwsze wyregulowałem i powymieniałem co się dało w drążku zmiany biegów, aby nieprecyzyjną jego pracą nie pogarszać sytuacji, po drugie nauczyłem się wkładać bieg( każdy) w sposób spokojny dająć skrzyni "chwilę wytchnienia" na luzie aby wyrównać obroty.
I jest dużo lepiej
Nieznośna lekkość butów
1 października 2006, 22:43
Barzant, u kas jest cos nie tak z drazkiem. Tam po prostu wstek wchodzi. Sprobuj go podregulowac. Zobacz czy ta blacha pod dzwignia jest OK i zerkonci pod tylna kanape.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 października 2006, 22:46
Co do jazdy z miedzygazem, to bardzo przydatna umiejętność. Miałem ją okazję podszlifować jak mi pękła wczoraj linka sprzęgła. Koleżanka co ją odwoziłem jak jej powiedziałem ze nie mamy sprzęgła (w czasie jazdy na 2) zapytała tylko czy bedzie musiała w biegu wysiadać :wink: Ale linka wymieniona już, i własnie sobie uświadomiłem czemu mi tak sprzęgło cięzko chodziło. Teraz jest lala :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy