samochód na części potrzebny szrot

16 października 2006, 19:36
Temat o którym piszę jest tak stary jak chore prawo.
Chodzi mi że kupiłem samochód na części niestety z papierami
I chciałem go wyzłomować to znaczy sam dowód nic nie chcę wozić na szrot ponieważ nie mam zbyt mocno gdzie trzymać wszystkich rupieci a samochód w całości mam gzie postawić
Znalazłem szrot gdzie wyzłomują mi sam dowód niestety z 500 zł może ktoś słyszał o szrocie w Warszawie lub okolicach gdzie mogli by mi to zrobić taniej.
Proszę o pomoc ponieważ telefonicznie nikt nie chce gadać a nie mam mocy by zwiedzić wszystkie szroty
Z góry dziękuję za pomoc
Przyjmę części do DACI i Wartburga 353
16 października 2006, 20:09
zawsze możesz "sprzedać" jakiemuś żulowi za wino z twojej strony :wink: To dobre rozwiązanie. Mój kumpel tak zrobił ze starem 28 :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 października 2006, 20:38
Cześć, możesz odwiedzic stronę goście, który był na nocnym rajdzie siwą warszawą i on ma zakład złomowania aut. Pewnie jak zadzwonisz i pogadasz, to dacie radę coś ustalić.
Podsyłam jego stronkę www.autokasacja.pl
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

21 października 2006, 22:56
Szczur-pj napisał(a):Podsyłam jego stronkę www.autokasacja.pl

H!

To jest szrot na Strażackiej, o ile się nic nie zmieniło (wiadomo jak jest z rotacją naszych prze... przepisów), to wygląda tak, że musisz podstawić auto (może być bez szyb, wyposażenia), ale nie pocięty kawałek ramy i wtedy można wyzłomować.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
22 października 2006, 22:08
o ile sie nie mylę to za brak wyposażenia tj.siedzeń,szyb itd. będziesz musiał zapłacić ileś tam zł za każdy kilogram.Zeby auto skasować musi być kompletne. Ale może po znajomości coś tam się dogadasz... :wink:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
22 października 2006, 23:53
W teorii. W praktyce przyjmuja. W ostatecznosci ktos Ci to auto moze po prostu ukrasc. Idziesz na policje, skladasz zeznania (falszywe - grozi ci za to odpowiedzialnosc karna), po jakims czasie, jezeli twoje zeznania beda sie trzymac kupy bedziesz mogl wyrejestrowac auto jako kradzione. Jezeli nie beda sie trzymac kupy - sad :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 października 2006, 09:21
yrrak napisał(a):o ile sie nie mylę to za brak wyposażenia tj.siedzeń,szyb itd. będziesz musiał zapłacić ileś tam zł za każdy kilogram.

Mylisz się, na Strażackiej tak nie ma/nie było, pytałem kilka miechów temu, o ile nic się nie zmieniło przez ten czas, to tak jest nadal.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
23 października 2006, 09:35
To co mowi yrrak to sa ogolne przepisy. Tak stanowi prawo :/ i tak ma prawo liczyc za zlomowanie autoryzowany szrot. Na cale szczescie na Strazackiej tego nie robia. Ale to nie znaczy ze mozna sobie od tak wejsc z samym papierem z ulicy - bez przesady.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 października 2006, 09:43
Szkoda,że nie można jak przed laty samemu wyrejestrować.Zastanawiam się tylko co stało by się gdyby olać rejestrację,opłaty i po prostu go rozebrać. U mojego kumpla na podwórku od lat stoi garbus jego dziadka.Dokumenty zaginęły( naprawdę a nie na allegro :-D ), opłat od lat nie ma żadnych i wątpię żeby kiedykolwwiek , ktokolwiek go w tej sprawie ścigał.
Nieznośna lekkość butów
23 października 2006, 09:48
Moze dostac okolo 3 tysiecy kary za nieoplacenie OC plus oplacy za wszystkie zalegle lata z odsetkami. Wystarczy wscibski policjant, straznik wiejski lub jeden telefon gdzie trzeba :wink:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 października 2006, 10:00
ADI napisał(a): 1. Szkoda,że nie można jak przed laty samemu wyrejestrować.
2. Zastanawiam się tylko co stało by się gdyby olać rejestrację,opłaty i po prostu go rozebrać.

1. Niestety ktoś "na górze" wpadł na pomysł, że i tu można trzaskać kasę (choćby stałe OC) i dlatego czy jeździsz czy nie musisz płacić, podobnych kretyńskich rozporządzeń można przytoczać bez końca. Płać i płacz, taka (chora) prawda.

2. Pamiętasz (a może i nie, boś młody...) :D "podatek drogowy"...? Kiedyś był wpłacany indywidualnie, ale mnóstwo osób to olewało (ja też). I co...? I po latach, krok po kroczku zaczęli czesać każdego z osobna, łącznie z firmami.
Mi za Maluszka krzykneli ponad 18 milionów (na stare), a mojemu kumplowi za ciężarowego w firmie chyba ponad 100 melonów... Oczywiście mieli rację, ale ból był przeokrutny, podobnie, choć ślamazarnie jak na razie ma działać Urząd (nie pamiętam skrótu), który będzie czesał niepłacących OC.
Nie wiem dokładnie na jakiej zasadzie, ale OC mam zawsze uregulowane, choć wiadomo, że nie zawsze (wszyscy) VWejami jeżdżą.

Można to legalnie obejść (np. zabytkowe numery), ale to osobny i pokaźny wątek... i nie zawsze się opłaca... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
23 października 2006, 10:01
Wiadomo że tak może być, pytanie na ile jest to zagrożenie realne.Oczywiście że lepiej żeby oficjalnie samochód "skasować" i skreślić z listy pojazdów.Ten pomysł z niby kradzieżą też nienajgorszy pod warunkiem że się to inteligentnie przeprowadzi np. rozbierze go częśći w jakimś odludnym miejscu.Znam przypadek Alfy która w ten sposób zniknęła, a obecnaie czasem pojawia się pod postacią ogłoszeń "części do Alfy".
Jedyny "legalny" sposób to zanaleźć niezaduży szrocik gdzie pan Gienio czy inny Zenek zainkasuje parę złotych i zero pytań....
Nieznośna lekkość butów
23 października 2006, 10:04
ADI napisał(a):Wiadomo że tak może być, pytanie na ile jest to zagrożenie realne.

ADI!!! Forum, to nie rozmowa w cztery oczy, pomyśl, zanim podobne rzeczy będziesz pisał/mówił w ogólnodostepnym miejscu!!!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
23 października 2006, 10:14
falco/KJ napisał(a):
ADI!!! Forum, to nie rozmowa w cztery oczy, pomyśl, zanim podobne rzeczy będziesz pisał/mówił w ogólnodostepnym miejscu!!!

Nie wiem na czym polega twój problem......
Forum jest publiczne, ale nie jest to też sala sądowa gdzie protokółują twoje zeznania :wink:
Można prowadzić tu luźne rozmyślania na pewne tematy co raczej nie równoznaczne z popełnieniem wykroczenia czy przestępstwa.
Zatem radzisz koledze żeby ten samochód na częsci do końca życia opłacał :wink: ??
Nieznośna lekkość butów
23 października 2006, 10:25
ADI napisał(a):Nie wiem na czym polega twój problem......
Forum jest publiczne, ale nie jest to też sala sądowa gdzie protokółują twoje zeznania :wink:

ADI ja nie mam problemu, ale znając życie i (niestety) trafiając też na mendowatych "znajomych", wolę chuchać na zimne, stąd moja przestroga.

Naprawdę można się czasem zdziwić co/kto/komu mówi/pisze/przekazuje. Dlatego zalecam daleko posuniętą, aż do przesady rozwagę zanim publicznie będzie się mówiło co jak "obejść", na pewno rozumiesz. ;)

To naprawdę niemiłe doświadczenie - "I Ty też Brutusie...?".
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi

← Pytania i problemy