Greenee napisał(a):Może trochę nie do końca w temacie ale widzę że co niektórzy z was mają niemałe doświadczenie. Otóż moje pytanie brzmi czy miał ktoś kiedyś z was okazję spotkać się z przeróbką zapłonu w silniku zaburtowym. Mam w garażu silnik Mercury 6.0 z lat 80-90 w którym brakuje modułu zapłonowego (został wymontowany jako wzór i nie wrócił). Jest to bardzo mały silnik ok 200cm, dwucylindrowy, posiada 2 cewki - jest możliwe zastąpienie fabrycznego modułu zamiennikiem np. samochodowym.
Mercury jest to firma co sroce z pod ogona nie wyleciała

więc może spróbować dostać oryginał.
Za mało danych. Zgaduje że zapłon był bezstykowy-skoro piszesz o module.
Skąd brał impuls ?-zapewne z kola zamachowego- zamontowany był na zewnątrz czy wewnątrz kola ? Jeśli na zewnątrz to można spróbować coś dopasować z silników przemysłowych od zagęszczarki gruntu ,agregatu, kosiarki,piły łańcuchowej itp Cena nowego modułu do kosiarki stoparędziesiąt zł. Używki taniej. Jest to zblokowane -zazwyczaj plastikowa kostka na rdzeniu z przewodem do świecy i stykiem do gaszenia. Przelatujący przy rdzeniu magnes (umieszczony na kole zamachowym) wystarcza do zasilania-(wytworzenia prądu) i wyzwala też impuls . Problem że ten twój to dwucylindrówka- trzeba by upchać dwa. Następny problem to czy Twój silnik pracował przy stałym czy regulowanym kącie zapłonu ? Można też spróbować z jakiegoś motorka- z tym że ten sam problem-"popierdółki" są jednocylindrowe przeważnie, a prawdziwe motocykle mają zapłon bateryjny.