Problem z dozowaniem siły hamulców (nie garbus)

29 października 2006, 17:47
Problem polega mniej wiecej na tym (Auto volvo mojego ojca 740, kupiony tydzień temu) nie da sie precyzyjnie dozować siły hamowania. Wciska sie pedał, powoli nic sie nie dzieje, az w pewnym momencie auto staje dęba. Przy pełnej koncentracji kierowcy możliwe jest "normalne" hamowanie, ale w sytucjach nieprzewidzianych poprostu gdy niemysli sie nad hamowaniem wciskamy odruchowo hamulec nico za duzo i stoimy w kłębach dymu z opon. Nie jest to ani przyjemne ani bezpieczne. Poprostu pedał hamula nie stawia prawie zadnego oporu. Prosze o pomoc bo zima blisko.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 października 2006, 18:48
podejrzewam ze w tym volvo jest servo, mysle ze przyczyny nalezy szukac tam... mialem podobna sytuacje w mercedes g mianowicie dalo sie hamowac ale trzeba bylo dosyc mocno nacisnac co powodowalo blokowanie kol, co sie okazalo ze vacuu pompa siadla i nie dawala odpowiedniego cisnienia na servo. chyba ze cus innego w tym volvo padlo. pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl
29 października 2006, 18:50
Nie no servo jest jak najbardziej. Ale tutaj nie trzeba mocno przyciskać - wręcz przeciwnie, wystarczy leciutko i juz lecimy w przód. Trochę wstyd przed pasażerami.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 października 2006, 21:39
Nie jest kwestia przyzwyczajania? Wspolczesne samochody takie sa, nie mam pojecia czemu, ze wszystko chodzi za miekko i za delikatnie i trzeba sie naprawde wczuwac zeby jezdzic plynnie. Zwlaszcza jezeli normalnie sie jezdzi Garbusem, gdzie uklad kierowniczy i pedaly sa latwe w wyczuciu, te ostatnie nawet w glanach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 października 2006, 21:44
No nie śadze zeby była to tego kwesia chociaż może...... każdy kto nim śmigał miał z tym problem. Jest gorzej niż we fiacie punto :-D Volvo nie jest znów tez takie nowe jest z '89. W poprzednim volvo tak nie było. Smigałem też volvo 240 z '88 i też tak nie było. Tam były wszędzie wielkie "traktorowe" pedały o wielkim skoku właśnie bardzo łatwe do wyczucia. A teraz..... makabra
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy