Garby sie szykuja, ale w jakich zawodach maja sie scigac?

7 listopada 2006, 09:14
teoretycznie to należy do gminy... jakby dała zezwolenie... albo zaintersowała sie projektem toru dragowego... czemu by nie... teraz dobre pomysły z dobrym biznes planem dostają kuuupe klasy z uni.. (taki przykład mój młodszy kuzyn na dzień dzisiejszy wyszarpał ponad 150 tys złotych.. i kolejene 150 czeka w kolejce... fakt jest rolnikiem i hoduje konie... ale ma 22 lata... i załatwia wszystko sam...) wiec to nie problem tylko trzeba chęci... i zaangarzowania. ja postaram sie coś angrać w uk moze tu w orlenie jakiś sponsorkng dodatkowo... ale potrzeba kogoś kto umie pisać biznes plan.. chmmm chociaz i to moze uda mio sie załatwic :)
Trzeba próbować a nie mówić że ktoś porywa się z moTyką na słońce :D
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
7 listopada 2006, 09:24
Zielony TYKA napisał(a):teoretycznie to należy do gminy... jakby dała zezwolenie... albo zaintersowała sie projektem toru dragowego... czemu by nie... teraz dobre pomysły z dobrym biznes planem dostają kuuupe klasy z uni.. (taki przykład mój młodszy kuzyn na dzień dzisiejszy wyszarpał ponad 150 tys złotych.. i kolejene 150 czeka w kolejce... fakt jest rolnikiem i hoduje konie... ale ma 22 lata... i załatwia wszystko sam...) wiec to nie problem tylko trzeba chęci... i zaangarzowania. ja postaram sie coś angrać w uk moze tu w orlenie jakiś sponsorkng dodatkowo... ale potrzeba kogoś kto umie pisać biznes plan.. chmmm chociaz i to moze uda mio sie załatwic :)
Trzeba próbować a nie mówić że ktoś porywa się z moTyką na słońce :D

ja pisalem typowi biznes plan na kompie (przepisywalem) ale to on mial sobie mala firme otworzyc zeby dostac 12 000 :-D
www.kaferklub.com
7 listopada 2006, 09:26
:-k
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 listopada 2006, 09:36
ja na wydziale mam speca od ekonomiki biznes planów etc... taki wypaśny doktorek maniak starych aut... jeździ nysą z silnikiem V8 :D i ostatnio bula chciał kupić... w sumie choruje na bula... ale... nie lada to wyzwanie :)

a kasy można na prawdę sporo wyszarpać, szczególnie jak się podłączą gmyna, jakiś sponsor i będzie dobry biznes plan... i na początek zrobić coś takiego jak jest na York Raceway... wolontariat pracujesz dla toru a nie dla kasy... a cała kasa z biletów na utrzymanie toru. potem z czasem można skombinować wynajmowanie toru itp tak jak to robi santa pod (dobra wiem ze to nieproporcjonalne porównanie... ale)
i np zamiast Nowe miasto zrobić pod Płotami ok 70 km od Szczwecina koło jeziorka Likowo przy miejscowości Taczały (490km od wawy ale tuż tuż od Nimiec 86 km do granicy w Szczecinie a do berlina 213km!!!)... blizej Niemiec... skąd tez mogli by zainteresowani ściganci wpadać... robić "run What ya brug"... i gitarka...
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
7 listopada 2006, 10:29
nie no, jeśli by dofinansowanie bylo to inna sprawa. EU jest raczej otwarta na takie propozycje . To lotnisko w Nowym Mieście wygląda ciekawie :) Nie jest to bardzo daleko od Wawy.

Z tago co widze ten teren jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego jako teren realizacji komunikacji dla potrzeb lokalnych, turystyki, handlu,przedsiębiorst gospodarczych, rolnictwa i leślictwa. Wszystko razem z dziakami, zabudowaniami :roll:

W sumie można by się byo podpiąć pod turystykę, Nowe Miasto to chyba nie jest duża mieścina i przydal by sie jakiś obiekt ktory je troche rozslawi.

Ale można by się bylo nad tym zastanowić, ciekawy projekt by byl :)
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
7 listopada 2006, 14:22
Komunikacja - lotnisko.
Niestety my jestesmy z Wawy a nie z Nowego Miasta i nikt sie tam raczej nie przeprowadzi (?).
Poza tym to tu sa ludzie i rynek.
Nie my pierwsi wpadlismy na ten pomysl, calkiem spore grono zawodnikow i firm tez mialo ochote zorganizowac konkurencyjne zawody, z tego samego powodu. Maja wiecej pieniedzy i sily przebicia, ale nie maja doswiadczenia w organizowaniu takich zawodow. Znaczy - my tez nie, z wyjatkiem jednej osoby ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 listopada 2006, 15:08
straszny Qbek z ciebie pesymista... najlepiej napisać, nie da się i koniec... szkoda gadania... jak bym tak podchodził do wszystkiego jak ty to ani bym nie miał garba nie mówiąc o 1600 na dellorto a tym bardzie nie pracowałbym u Paula i robił to o czym marzyłem ... Myślisz że w tkim zabitym dechami Yorku jest rynek... ludzie zjeżdają się z miast odległych po 100 i 150 mil tak samo Santa Pod czy Sheakspeare raceway...
gdyby wszyscy tak do speawy podchodzili to mozna by było powiezieć... po keigo wała budowac most jak można rozebrać samochód i przewieźć go kajakiem po kawałku na druga mańkę...
Ty Kubo wszystko negujesz... po co dla czego głupi pomysł... etc itp itd... czy Chris albo ktokolwiek od zawsze umiał takie imprezy organizować, czy ja od zawsze umiałem cuś tam zrobić przy garbie czy czym innym... trzeba robić a się uda... a ne z góry zakładać a po co się męczyć, lepiej całe życie w fotelu przed tv przeleżeć i tylko stękać a jak by fajnie było jakby ktoś jakieś wyścigi zrobił bo sss to to albo tamto...
to że tobie sie tyłka nie chce ruszyć do miasta odległego o 80km od wawy to sorry. ja jak bym miał możliwość zrobienia takich zawodów to i do szczecina moge jeździć i poświęcić sie w 100% i poruszyc niebo i ziemie żeby wszystko wyszło... daje wam słowo że takie wyścigi garbowa będą!!! Jak olejemy podziały i bdzurne polemiki i weźmiemy sie do kupy to wyjdzie...
ide podłubać przy gaźnikach... elo
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
7 listopada 2006, 15:23
Intencja zorganizowania tych wyścigów jest jak najbardziej sŁuszna i ja się przyŁączam do dzialań organizacyjnych. Zima jest dŁuga i na pewno da się coś zrobić.Nie musimy od razu budować toru do ścigania( choć to by byŁo najlepsze :wink: )ale od czegoś trzeba zacząć.innym się udaje to czemu nie nam?
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
7 listopada 2006, 15:34
Zielony TYKA napisał(a):straszny Qbek z ciebie pesymista...
Nie no Tomek nie przesadaj, jak na Kube to w tym poscie byl jak najbardziej (a przynajmniej jak na siebie ;) ) optymistyczny. Wskazal tylko na pewne, ograniczajace aspekty calego przedsiewziecia.

Powodzenia chlopaki i nie poddawac sie! :D
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
7 listopada 2006, 21:39
Tomek, przestan pierdzielic.
Nie chodzi o "ruszanie dupy" tylko o ociupinke myslenia. Moze i ludzie by pojechali na jakies zadupie na ziemiach odzyskanych (bo takie propozycje padly) ale jezeli ktos ma wykladac gruba kase, to w miejscu gdzie bedzie mial z tego zysk - regularny doplyw klientow. Nikt nie wylozy grunych tysiecy na jedna impreze w roku. Druga sprawa - wierze ze jezdzilbys pod Szczecin, ale nie wiem czy znalazlby sie drugi taki chetny. NIE DA SIE zorganizowac i prowadzic toru kilkaset km od domu. A nikt sie tam nie przeprowadzi.
To wszystko jest rzecz o ktorej warto pomyslec. Ale to jest powazne, grube przedsiewziecie. Interes. Natomiast tutaj zawsze konczy sie na hurraoptymistycznym bujaniu w oblokach. Jezeli nie podobaja Ci sie moje wypowiedzi - trudno, ale ja bym nie chcial zeby z tego sie zrodzila kolejna dziecinna dyskusja ktora kazdy trzezwo myslacy czlowiek zbyje wzruszeniem ramion.
Fakty sa takie, ze o zorganizowaniu zawodow mysla ludzie ktorzy startuja juz w takich kilka lat i maja duze pieniadze. Nie organizuja. Trzeba pomyslec dlaczego. To ostrzezenie.
Z drugiej strony, takie zawody istnieja, i to nie tylko SSS. Wiec mozna. Ale do tego trzeba ZACHOWAC ZDROWY ROZSADEK i powstrzymac podniete.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 listopada 2006, 22:34
niestety, qubek ma bardzo dużo racji - ile by chęci nie było, samymi chęciami niewiele zdziałamy, a dużo więcej można na takim interesie stracić, niż zyskać - jeżeli wszystkiego nie zrobi się z rozwagą i dokładnie nie przemyśli, a i wtedy czasami nie wychodzi...

Mieszkam w Szczecinie i gdyby coś takiego ruszyło się obok mnie, to oczywiście, że chętnie poświęciłbym ile tylko bym mógł, żeby to się rozwinęło i działało - ale nie mam tego wszystkiego za wiele (i nawet nie mówie już o kasie, ale nawet z czasem nie jest tak dobrze), więc to nie jest tak, że od razu MUSI się udać, bo my tak chcemy. Tutaj (pomimo własnego wiecznego optymizmu) popieram ostatnią wypowiedź qubka, bo wpakować się w projekt jest łatwo, ale wywinąć się, jak coś nie wyjdzie - już niekoniecznie.

Mimo to - kombinujmy, może w końcu nam się uda! :)
www.pinstriping.no

← Rasowanie