opony bieznikowane i przekladnia

17 listopada 2006, 00:44
wiem, że temat już wyczerpany... wiem jaki rozmiar powinien być.
ale...
Czy odczuwał będę jakąś znaczną różnicę gdy założe na tył opony bieżnikowane zimowe 185/65 (na felgi standardowe).

taki rozmiar bieżnikowanej kosztuje 80zł/szt
rozmiar 165/80 to ponad 200zł.

Zimą jeżdzę bardzo mało, ale jednak wolę mieć zimówki bo na P6000 to można zjechać jak w kapciach ze schodów;) /a nie chce wydac 400zl na opony)

I jeszcze jedno: Czy moja przekładnia powoli już się sypie?
Trochę luzu skasowałem regulując śrubą, ale mocniej nie mogę bo kierownica ciężko chodzi. Mam ustawione optymalnie, a luz jest za duży. Czy można zregenerować przekładnie?
17 listopada 2006, 07:31
Co d oszerszych opon na tyl - to z przodu bardziej przeszkadza, na tyle nie powinno byc tragedii. Ale licz sie z tym ze tyl bedzie Ci plywal na zakretach. Nie jestem tez zwolennikiem bieznikowanych. Ja bym nie kupil.
Ale racja, jesli masz P6000, to na zime zmienic je musisz, nawet jesli jezdzisz malo. One na snieg sa ekstremalnie zle.

Co dp przekladni to nie sa one teraz tak drogie:

http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…amp;products_id=1305
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 listopada 2006, 09:07
qubek napisał(a):Co dp przekladni to nie sa one teraz tak drogie:
Chyba że się ma 1303 :(
Nieznośna lekkość butów
17 listopada 2006, 09:31
ja mam zimowe nalewki i nie są złe. trwałość/jakośc jest na dobrym poziomie. Pływania na sniegu i tak za bardzo nie odczujesz bo "płynie wtedy cały samochód a nie opona :wink: Ale po rozmowie na forum zeczywiście doszedłem do wniosku ze 185 na 4.5 calowe felgi to za dużo. Ale 185 to najtańsze opony "możliwe" do założenia w garbie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 listopada 2006, 10:22
pawel napisał(a):Czy odczuwał będę jakąś znaczną różnicę gdy założe na tył opony bieżnikowane zimowe 185/65 (na felgi standardowe).

H!
Nie polecam 185 zakładać na 4.5 (standard), więc jak już musisz założyć takie opony, które rzeczywiście są stosowane jako jedyny, dopuszczalny (przez wulkanizatorów) "zamiennik" oryginalnych opon, to załóż na 5.5, bo inaczej zrobią się balony, przez co efekt pływania będzie potęgowany.

O bieżnikowanych się nie wypowiadam, bo nie używałem, ale wolałbym używki, choż wiadomo, że z tymi (dobrymi) jest problem.

Nowe niestety nie są tanie i wcale łatwe do kupienia, ale "kapcie", to jednak podstawa, choć sam po sobie wiem jednak, że to jednak "portfel" robi swoje.
Trudny i ważny temat, bo oszczędzanie, to tylko 1 strona medalu.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
9 grudnia 2006, 21:13przekładnia 1200/1300
W poniedziałek dojdzie do mnie nowa przekładnia. W związku z tym mam pytanie do doświadczonych. Czy podczas wymiany przekładni mam wymienić coś "przy okazji"? I jakie niespodzianki mnie czekają.

Dzięki
9 grudnia 2006, 22:35
Koncowki drazkow kierowniczych. Moze sie okazac ze maja luz, albo ich gumki sa uszkodzone (mozna kupic oddzielnie). Moga sie uszkodzic przy rozpinaniu. W ogole bedziesz musial zapewne zdjac drazki, polozyc je na stol i solidnie ponapierdzielac w nie mlotkiem w okolicach koncowek, zeby te odpuscily i zaczely sie krecic. Zazwyczaj bez tego nie ma mozliwosci regulacji.
Obejme przekladni mozna zalozyc na dwa sposoby. Jezeli odkrecisz ja o 180 stopni to przekladnia bedzie pod innym kontem (do Karmanna)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 grudnia 2006, 20:24
JUŻ WYMIENIŁEM SAM OSOBIŚCIE PRZEKŁADNIE:)

końcówek drążka nie wymieniałem bo są stosunkowo nowe.

INSTRUKCJA: wymiana przekładni
1. zdjąć zbiornik paliwa
2. odkręcić wał kierownicy- śruba zaciskająca na wale, i wyjąć całość wciągająć do wnętrza samochodu (trzeba rozłączyć kabelki).
3. odkręcić śrubę zaciskającą wał przy przekładni i zdjąć to coś z gumową tarczą. (u mnie nie mogłem zdjąć tego z wału więc rozkręciłem ten "przegub" i a zdjąłem po wyjęciu- na stole)
4. odkręcić końcówki drążków od przekładni i zdjąć. Wykręcić śrubę mocującą amortyzator.
5. odkręcić obejmę która mocuje przekładnię na rurowisku i wyjąć przekładnię.
6. Wykręcić bolec zabezpieczający ramię kierownicy i zdąć ramię. pewnie przyda się młotek:)
7. Powtórzyć wszystko w odwrotnej kolejności z nową przekładnią.

To taka instrukcja gdyby ktoś taki jak ja kiedyś szukał:)
17 grudnia 2006, 10:32
Punkt 2 nie jest konieczny.

Gratulacje sporej sumy pieniedzy zaoszczedzonej na mechaniku. :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy