nowy - pare pytań

20 grudnia 2006, 22:42
fajnie jak bym na wiosne trafił takiego z przed lat 60.
oby był tylko kompletny, stan techniczny obojętny.
będę miał problemy z częściami ????? albo z ceną części do takiego dziadka ????? czy z póżniejszych modeli podchodzą ???????
1955-1960 by mi grał. pewnie starsze są już za bombe kasy ????
pozdr.
20 grudnia 2006, 22:55
Takie tez "za bombe kasy".
Uwierz tym co wiedza bo sie tym zajmowali - stan techniczny nie jest obojetny, nawet (a wlasciwie zwlaszcza) ktos znajacy sie na blacharce nie kupi swiadomie zgnitka bo to sie po prostu nie oplaca.
Czesci do staruszkow sa drozsze i trudniej dostepne. Jest tez wsrod nich mniejszy wybor i czesto jest sie skazanym (jesli w ogole na cos) na te najgorszej jakosci, ktore sa w duzej mierze tak szmelcowate, ze zwyczajnie nie nadaja sie do uzycia. Dobieranie oryginalow w odpowiednim stanie moze zajac lata i jest bardzo drogie.

Co innego Garbus do poprawek a co innego zgnit. Zrobienie zgnita jest trudne nawet dla kogos kto Garbusami zajmuje sie od lat (jesli w ogole oplacalne czy mozliwe) a co dopiero kogos kto sie na nich nie zna?

Kup cos do roboty, ale solidnego. Licz sie z tym ze wiele rzeczy spaprzesz i bedziasz albo poprawial, albo zostawisz je ale ze swiadomoscia ze trzeba bylo inaczej. Kup cos nowszego, bo te sa prostsze pod wieloma wzgledami i mniejsza szkoda jezeli cos nie pojdzie. Obejzyj liczbe zarzuconych projektow na sprzedaz, lub takich ktore dokonczony byle jak tylko po to zeby sie ich pozbyc i wez to jako przestroge. Rob powoli i zadawaj wiele pytan w trakcie. Musisz znac jaki jezyk zachodni bo litaratury po polsku praktycznie nie ma.
Po drugim Garbusie powinienes byc juz dosc kompetentny (choc niektorzy nie sa i po 10ciu) ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 grudnia 2006, 08:22
roobaq napisał(a):przedewszystkim liczy dla mnie sie rocznik.

Jeśli aż tak bardzo zależy Ci na roczniku to musisz być baaaaaaardzo cierpliwy. Wiadomo, ze każdy z nas ma jakies ulubione i wymarzone roczniki ale ze zdobyciem ich jest ciężko. Naet jeśli już zdobędziesz, to bardzo możliwe, że od razu nie będziesz jeździł i zaczniesz remont. to trwa i jak pisali inni wczesniej - kosztuje dużo więcej...

Jesli chcesz zacząć przygode z Garbusami kup jakiegoś z lat 67-7X, części dużo, tanie a i łatwiej się nauczyć :D

Ale sam zdecydujesz :)
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
21 grudnia 2006, 09:34
roobaq napisał(a):...zajęty przez junaka z koszem.

O!!!

To koniecznie czekam(y) na fotki Junaka!!!

O!!!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
23 grudnia 2006, 23:06
Sympatyczny.Też zwrócił moją uwagę.Gdybym szukał teraz garba to bym sie pewni zainteresowął bliżej :D
Nieznośna lekkość butów
23 grudnia 2006, 23:56
"Szukajcie a znajdziecie"
generalnie garbusy są i da się coś znaleźć( no chyba że ktoś się uprze na brezela :D ) trzeba się tylko , co najważniejsze uzbroić w cierpliwość żeby nie kupić czegoś ,czego można potem żałować...........
Nieznośna lekkość butów
24 grudnia 2006, 22:24
tapicerka oczojebna....ale pewnie jeszcze z 3 tys. trzeba włożyć na dzień dobry :-D ,ale trafiają się cuda.....
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))

← Pytania i problemy