nowy - pare pytań

19 grudnia 2006, 10:02
Witam was
Od zawsze marzyłem o garbusie i z przyjściem wiosny mam zamiar kupić jakiegoś zgniłka do remontu. Mam parę pytań związanych z tym:

jest sens kupować zgnitka ?

Z jakiego roku szukać ? czy to ma jakieś znaczenie ?

silnik jakiej pojemności ?
jest czasami tak że człowiekowi się trafi autko z jakimś tam silnikiem a później żałuje że nie kupił innego a przekładki kosztują. I w ogóle

doradźcie na co zwracać uwagę ??

gdzie są słabe strony ??

jak wygląda sprawa z częściami ??? ceny

odpowiedz na te pytania pewnie pomoże mi podjąć właściwą decyzje

pozdrawiam
19 grudnia 2006, 10:33
roobaq napisał(a):jest sens kupować zgnitka ?

Z jakiego roku szukać ? czy to ma jakieś znaczenie ?

silnik jakiej pojemności ?
jest czasami tak że człowiekowi się trafi autko z jakimś tam silnikiem a później żałuje że nie kupił innego a przekładki kosztują. I w ogóle

doradźcie na co zwracać uwagę ??

gdzie są słabe strony ??

jak wygląda sprawa z częściami ??? ceny

odpowiedz na te pytania pewnie pomoże mi podjąć właściwą decyzje

pozdrawiam

buda jest ważniejsza od silnika. najlepiej wiec szukac do remontu ale z jakąś znośliwą blachą

pojemność zależy od ciebie. jesli masz zamiar duzo jezdzic w trasy 1.2 jest odpowiedni aby szybko jeżdzić kupuj 1.6na podwójnym dolocie bo mozna cos zmodyfikowac pozniej.


czesci sa ogolnie dostepne wszystkie praktycznie (www.garbusy.pl www.abcgarbus.gebus.pl oraz używki) z tym nie ma problemu.

Co do modelu to wybiera sie jaki sie podoba w sumie i czy stac go na nas w kwesti remontowania
;-) (ważny budżet)

słaba strona garbusa to na tym forum ciężko o taką :-D
www.kaferklub.com
19 grudnia 2006, 11:36
1)nie opłaca sie generalnie kupować zgniłka. Chyba że przy remoncie zamierzasz przekroczyć dwukrotnie wartość samochodu po remoncie (mówimy o profesionalnej naprawie blacharskiej od podstaw z lakierowaniem itd)

2) rok to obojętnie, który Ci będzie pasować, zakładając ze nie masz jeszcze szczególnych upodobań wizualnych w kwesti garbów. Wszystkie są dobre - nie ma złych modeli

3) Silniki różnią sie pojemnością, mocą i teoretycznie spalaniem. Jeśli nie zależy Ci żeby mieć np. 1600 dual port (najmocniejszy) to kupuj w po prostu w dobrym stanie. Teoretycznie 1200 najmniej pali i jest najtrwalszy. Ale wszystkie są dobre.

4) pod uwagę weź wszystko i na zakup wybierz sie z doświadczonym garbusiarzem (inaczej potwierdzisz regółę że pierwszy garbus zawsze jest zły )

5)Garbus nie ma słabych stron, ma tylko cechy charakteru. Albo Ci pasuje ze: (obiektywnie) dużo pali, nie jest fabrycznie za szybki, ma dosyć ciasne wnętrze, na rurowcu mały bagaznik, zazwyczaj cieknie olejem, zdaża mu sie zepsuć, dosyć specyficznie sie prowadzi, ma słabe ogrzewanie, ma wszystkie inne wady starych samochodów itd albo śmigasz civicem a nie garbem. My generalnie nie widzimy tych "wad" a niektóre nawet są dla nas zaletami

6)co do cen części to proponuje zaglądnąć do sklpów garbusowych

7)Zastanów sie dobrze czy chcesz mieć garbusa. Nawet jak ktoś mówi że każdy może mieć garbusa to mu nie wierz. To trzeba naprawdę kochać bo za rok zrezygnujesz z tego. Nie jest to auto dla każdego.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 grudnia 2006, 15:23
Rzeczywiście poszukaj garbusa z dobrą blachą.Zajrzyj pod spód, obadaj podłogę, progi i zawieszenie. To jest podstawa. Mechanicznie jest dośc prosty i nie szczególnie drogi w naprawach, choć ma swoje specyficzne humory :wink: I naprawdę zastanów się czy NA PEWNO marzysz o garbusie. To JEST samochód dla każdego, kto będzie CHCIAŁ o niego zadbać, kto z przyjemością raz na jakiś czas w nim podłubie.No i to o czym mówi Łysy: pewne....nazwijmy to uroki .... starego samochodu, które nam zakręconym na punkcie VW nie przeszkadzają i są elementem swoistego charakteru tych autek,ale ludzie są różni..... Jeśli będziesz o niego dbał to on też Cie nie zawiedzie za to zawiezie wszędzie gdzie chcesz :D
Nieznośna lekkość butów
19 grudnia 2006, 15:24
no i przede wszystkim szukaj wiadomości na forum,było tego spooooro...
jeżeli masz wybór garb albo golf II to polecam to drugie :-D ,żeby ładnym i sprawnym garbem jeździć trzeba włożyć drugie tyle co kosztuje II z pierwszych lat produkcji :lol:
Auto jest specyficzne i zawsze może cię czymś (nie)miłym zaskoczyć....
Do jazdy 1200.
Do wyścigów zmodyfikowane 1600 :twisted:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
19 grudnia 2006, 20:39
GARBUS jest jak kobieta czasem kapryśna czasami cie uskrzydla... może złamać ci serce albo życie :wink: ale nie sposób jej nie kochać... :-D Zacznijmy od początku : Do czego potrzebujesz samochodu... Jak ma być do łupania do pracy zima/lato... i ma być tanio i się nie psuć to... zapomnij. bierz ... współczesny samochód, auto tanie i prawie bezawaryjne. Powiem tak ciężko kupic garbusa tanio. żeby miał zdrowe blachy , silnik, zawieszenie i jeszcze jeździł bezawaryjnie. koszt remontu przekracza kilka krotnie cene zakupu. Remonty szczególnie blacharki sa kosmiczne ( nie mówie tutaj o błotnikach bo to mozna wymienić samemu ) ale mówię o remoncie kapitalnym podłogi a to to jest w garbusie najsłabsze a remont kosmicznie drogi . Uwaga na pseudo remonty z cyklu połatana blachą podłoga przez pana Kazia garażowca... a po pół roku garb łamie sie na pół. Kwestie silnikowe są duzo tansze ale jeżeli okaże sie że silnik jest do remontu to koszt ok 2000pln. taniej wyremontować 1300 lub 1600 niz 1200 :!: Może przedstawiam to trochę w czarnych kolorach ale znam to z autopsji. Jeśli mimo wszystko jeszcze chcesz garbusa to. Masz 2 drogi: pierwsza ale też drosza w fazie poczatkowej to zakup garbusa po remoncie (remont zobrazowany na zdjęciach zebyś widział co było i jak robione)... najlepiej niedokończony projekt bo ktos sie zniechęciał i kupujesz za połowę stawki remontu ale za to dokończysz i masz solidne auto na lata... kolejne 10 lat spokoju. Wariant jest dobry jak nie masz warunków do remontu (garaż i umiejętności). druga szkoła to zakup dobrego dawcy (znawcy tematu wiedza o co chodzi) za grosze do 2000pln. i remont generalny... robiony samemu (tylko koszt materiału) albo zlecony u poleconych garbowych warsztatach.W tym przypadku na poczatku tanio a później ... robi się kosmos. Wniosek nie kupisz za 2000pln. garba ktory jest w idealnym stanie blacharskim, mechanicznym ktory będzie wyglądał i jeździł bezawaryjnie :? Jak będziesz kupował to TYLKO Z GARBUSIARZEM który zęby zjadł ... wie gdzie zajrzeć !! Inaczej kupisz garba z opóźniona katastrofą finansową :( ale jeżeli będziesz słuchał rad starych wyjadaczy... to uda ci sie kupić fajnego garbusa który da ci tyle frajdy że będziesz człowiekiem szczęśliwym posiadającym kultowe auto które zawiezie cię wszędzie gdzie tylko sobie zamarzysz a każda podróż pozwoli ci pozanć fanjych ludzi i przeżyć niezpomniane chwile :-D Garb power :-D
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
19 grudnia 2006, 22:19
dzieki za odpowiedz

napisaliście mi że zgnitka sie nie opłaca dlaczego ?????
mam garaż z kanałem, mam czym spawać i czym pomalować i nawet mi to wychodzi to nie pierwszy zgnitek by był. (takie są czasy nie romantyczne w polsce ) nigdy mnie na nowy samochód stać nie będzie.
koszt podwoił by wartość auta ??? rozumiem jak by ktoś zaciągnął autko do warsztatu i kazał zrobić wszystko na gotowo ????
dobrze rozumiem ???

garbus będzie na niedziele albo na weekend za miasto
zależało by mi na jak naj starszym modelu.
jak wygląda sprawa dokumentacji technicznej ????? jest jakaś serwisówka, katalog części posiadacie coś takiego w j. polskim ?????
nie mam nikogo kto by miał kiedyś garbusa. może ktoś ze sląska pomoże ?????

wracając do remontu
najgorszy scenariusz
blacha progi pognite przez okno widać trawe - w jakiej kwocie zamkne sie ???? tylko koszt części

silnik do generalnego - j/w

zaczne zbierać kase

dodam że będę szukał jak najstarszego rocznika więc taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny przy 40 paroletnik aucie

pozdrawiam
19 grudnia 2006, 22:22
Z doswiadczenia... kupilem garba zgnilka ale z dobrym silnikiem 1500. Remont to nie tylko pieniadze, ale przede wszystkim czas!!!

Dzis radze kupic garba z dobra blacha po prostu. Moze miec ewentualnie jakies spuchniecie na lakierze ale blcha jak dzwon, szczegolnie podloga.
Na remont wydasz ok 5tys. lepeij wiec kup dobrego garba za 5tys ktorym od razu bedzesz mogl jezdzic.

Ale ja nie zaluje ze kilkanascie miesiecy dogladalem remontu garbusika:) Dzis tez bym go kupil, po prostu tak slicznie na mnie patrzy teraz.
19 grudnia 2006, 22:50
roobaq napisał(a):nie mam nikogo kto by miał kiedyś garbusa. może ktoś ze sląska pomoże ?????

H!

Temat rzeka, poszukaj w archiwum, pogoogluj archiwum z pl.misc.samochody.garbusy, bo naprawdę duuużo się o tym mówiło... ;)

Mogę podesłać na pryw namiary na znajomych GarBusiarzy ze śląska, którzy na pewno chętnie pomogą, bo naprawdę najważniejsze przy pierwszym zakupie GarBusa jest... mieć GarBusiarza przy sobie. :)

Jak masz umiejetności, miejsce i możliwości, to ja na Twoim miejscu kupiłbym Garba do remontu i samemu zrobił.
Jednak uczulam, że to niełatwe, czasochłonne, potrzeba sporo kasy (nie pytaj ile, bo wszystko zależy od stanu i tego co chcesz/musisz zrobić, może być kilka, może kilkanaście, może kilkadziesiat tysięcy - wcale nie przesadzam) na części, materiały, itd, itp.

Po takim remoncie masz to co najważniejsze, czyli... wiesz co masz ;) a nie kupujesz szpachli na szpachli, szpachlą poganianej. :evil:

Cena (warszawska) za sprawnego Garba technicznie, może bez rewelacyjnego wyglądu, ale z papierami, przeglądem, bez ekstrawagancji, ale do jazdy, to ok. 5-6 tysi.
Trafiają się "perełki" za 2-3 tysie, ale to naprawdę coraz rzadsze (nie dotyczy Gino). ;););)

Powodzenia!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
19 grudnia 2006, 23:30
Falco ma racje... Jak zrobisz remont to bedziesz wiedział co masz... W przypadku dawcy to szukaj 100% orginału albo takiego to co mozna do orginału powrócić. Jak masz warunki to oczywiście pokrywasz koszt części ale czasu nie liczysz, ale właśnie czas jest drogi :wink: Jeśli chodzo o koszt części to możesz podeprzeć się częściami uzywanymi (internet, ogłoszenia, zloty) lub nowe... sklepy (garbusy.pl , abcgarbus.gebus.pl) Z reguły są to projekty życie wydłużonone w czasie :-D powodzenia i życze dużo samozaparcia bo tego będziesz potrzebował ;-)
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
20 grudnia 2006, 01:41
A ja się w sierpniu zeszłego roku napaliłem na garba, kupiłem na Allegro i mam za swoje. Dołaczyłem do grona tych co wyjmują ostatnie grosze ze skarbonki na remont. :evil:
No może przesadzam, bo garbusek jeździ cały czas bez problemu (prawie), ma super oponki warte 1/3 tego co zapłaciłem za całe auto,a w lecie władowałem w garba szpachlówke i posikałem sprajem tu i tam i nawet ładnie to wyglądało (z daleka). Do Jesenika tez dojechałem bez problemu.
Ale przed przeznaczeniem nie ucieknę i do wiosny czeka mnie konkretna blacharka i malowanie całości + to i owo z tapicerką, bo jak się zacznie jedno, to głupio zostawiać syf w innym miejscu... A tu juz drobne nie wystarczą :cry:

Aha, i mam kupę niepotrzebnych części kupionych okazyjnie, bo się przydadzą. Chyba jak każdy.

No to powodzenia!
20 grudnia 2006, 06:07
dzieki za rady
mysle że napisze tu jeszcze nie jednego posta na temat garbusa
na wiosne
pozdrawiam
20 grudnia 2006, 10:24
dlatego na wiosne bo garaż mam zajęty przez junaka z koszem. jak go skończe to zaczynam szukać garbusa wiekowego.
pozdrawiam
20 grudnia 2006, 10:35
Ja mam duuuuuuużo młodszego,ale najfajniejsze i jeszcze dostepne za normalną kase garbusy moim zdaniem pochodzą z rocznika ok. 60r.
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy