Wigilijna opowieść...

28 grudnia 2006, 13:44
...o głowicy.
W wigilijny wieczór, kiedy pierwsza gwiazdka zaświeciła zamiast siedzieć i nabierać kilogramów niestety musiałem wyruszyć do pracy. Za daleko nie ujechałem, właściwie wcale nie ruszyłem. Po przekręceniu kluczyka usłyszałem wielki huk potem przez chwilę dużo głośniejszą niż normalnie pracę silnika. Kolejna próba odpalanie nawet się powiodła tylko znowu silnik pracował strasznie głośno. Okazało się, że wystrzeliła mi świeca z głowicy. Nie był to jej pierwszy raz bo wystrzeliła razem z tulejką, w którą była wkręcona (przypuszczalnie przez poprzedniego właściciela). Czy dostanie się do głowicy jest jakoś bardzo trudne, co trzeba wykręcić? Może macie jakiś poradnik jak naprawić popsutą w wigilię głowicę? (wydaje mi się, że silnik to 1200, piszę wydaje mi się bo w papierach mam 1300 ale przy wymianie tłumika okazało się że pasuje tylko taki od 1200). Drugie pytanie może ma ktoś do sprzedania tanio głowicę ;)?
28 grudnia 2006, 14:03
do 1200? hm....musiałbym je wykrecić z wyjetego silnika i troszkę umyć...ale powiedzmy że sa na sprzedaż 8) w sumie to komplet bym chciał sprzedać jak coś.

Aby zdjąc głowice trzeba wyjąć silnik.inaczej nie dasz rady.zdejmujesz klawiaturę,wyjmujesz popychacze i możesz odkręcać.
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
28 grudnia 2006, 15:58
Miałem to samo w swoim 1300. Ktoś wcześniej wstawiał tulejke, pewnego dnia zapaliłem i ... bach, bum świeca wystrzeliła w kosmos (szkoda że 250km od domu)
Wyjmij silnik, prosta sprawa, a będziesz miał łatwo z naprawą głowicy. Ja wczoraj wymontowałem silniczek sam przy pomocy jednego małego podnośnika. Wszysto sie uda :wink:
28 grudnia 2006, 19:56
Temat tulejowania głowicy był szeroko omawiany-poszukaj w archiwum.
28 grudnia 2006, 20:34
Niechce straszyć ale mówią że jaka wigila taki cały rok :?
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
28 grudnia 2006, 20:50
To lepiej nie strasz...... bo ja nie oparłem sie pokusie i trochę grzebałem w garbie we wigilie i ...... udało mi sie to zrobić dopiero wczoraj :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 grudnia 2006, 22:46
Łysy napisał(a): i...... udało mi sie to zrobić dopiero wczoraj :wink:

łysy co ja czytam, to Ty coś psujesz...? ;):D:P :twisted:
A mówiłem tyle razy nie ócz się ode mnie... ;):D:P :twisted:

To mówiłem ja - falco co święta spędził (na własne życzenie i ku ogromnej uciesze, ucieczki od przejadanych stołów) w... kanale... ;):):D :twisted: :twisted: :twisted:
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
28 grudnia 2006, 23:15
Doszedłem do wniosku że mamy ostro naje....e pod czaszką :wink: . W swięta sie swietuje a nie grzebie w garbie :-D .
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 grudnia 2006, 23:23
Łysy napisał(a):W swięta sie swietuje a nie grzebie w garbie :-D .

Ale ja świętowałem! :D
Pogadałem sobie ze Stefkiem, nawrzucaliśmy sobie to i tamto... ;) :D

P.S. A głowic już nie mam, ale jak nie weźmiesz od Qcyka, to wal na pryw, się coś wykombinuje... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 grudnia 2006, 08:39
powiem wam, że ja też święty nie jestem-co niedziela zamiast do kościoła leciałem do garażu robić coś w garbie...a zawsze jest coś do zrobienia...
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
31 grudnia 2006, 11:01
W końcu udało mi się wyciągnąć silnik. Wydaje mi się, że bez zmiany głowicy się nie obędzie http://img299.imageshack.us/my.php?image=g322owicadm1.jpg, od strony silnika wygląda to tak http://img407.imageshack.us/my.php?image=silnikqi1.jpg. Ponieważ mechanikiem jestem żadnym :( potrzebuje kilku porad. Wydawało mi się, że pod głowicą powinna być uszczelka czy w garbusach jest niepotrzebna?? Czy to, że pod głowicą pojawiły się krople oleju to duży problem? (na zdjęciu od strony silnika po prawej stronie widać). Oczywiście nada poszukuje głowicy...
31 grudnia 2006, 11:20
kwazi napisał(a):...pod głowicą powinna być uszczelka czy w garbusach jest niepotrzebna??
Oczywiście nada poszukuje głowicy...

W Garbie nie ma uszczelek pod głowicą.

W sprawie głowicy... Qcyk i Ty musicie się (bezpośrednio) zgadać, bo coś kompy (Wam) szwankują... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
31 grudnia 2006, 13:21
Kurcze, strasznie zawalone olejem w tym jednym cylindrze. Skoro glowica jest juz out, sprawdz ja. Wyczysc (druciak i mleczko do garow), nalej mi mleka do kanalow i sprawdz czy przeciekaja przez zawory do komor spalania i najlepiej rozepnij sprezyny i sprawdz czy prowadnice sa szczelne (wysuwasz troche zawor, zatykasz palcem koniec prowadnicy i wyciagasz zawor szybko do konca - jezeli wyjdzie gladko tzn ze prowadnice do wymiany, jezeli poczujesz ze podcisnienie (bo drugi koniec zatkany palcem) troche utrudnia wysuniecie zaworu tzn ze sa ok. Zajzyj po wyczyszczeniu to cylindrow, jak wygladaja. Pierscieni nie zobaczysz za bardzo.....
Generalnie glowic od 1200 to sie tyle wala ze wywalilbym ta zamiast tulejowac i wsadzil inna. Najlepiej dwie od pary
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 stycznia 2007, 22:05
Niedobór czasu sprawia, że tak wolno pisze. Zdecydowałem się raczej na wsadzenie innej głowicy (mam nadzieje, że ta od Qcyka będzie pasowała). Mam teraz pytanie czy potrzebna będzie mi do tego klucz dynamometryczny? Jak to wygląda jeśli chodzi o siłę dokręcania? Czy jest ważna kolejność śrub? Na co trzeba zwrócić uwagę przy montażu ? Dlaczego (czy) wymieniać od razu dwie głowice ?

← Pytania i problemy