Taka podłoga, warto ??

29 grudnia 2006, 11:20
H!

Jeśli to nie jest zlepek z nowych elementów a niemiecka używka i oczywiście stan niespawany, nieskorodowany, czego z fotek nie uwidzisz, to jak najbardziej TAK! Po 3 kroć TAK!!!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 grudnia 2006, 11:38
Z rozmowy z koleżką wynikało że wszystkie te rzeczy o których piszesz się zgadzają, uzywka, niespawana, oczyszczona, pomalowana podkładem, tyle że nie wiadomo czy z niemca, ale koleś mówił ze meksyka miał i nie był zadowolony, więc może z niemca.
Co to za człowiek nie wiem niestety, ale ze zdjeć wynika że jakis ogórek tam u niego się pałęta po podwórku a poza tym mówił ze ma druga podłoge, więc pewnie sprzedaje gorszą.
Nic to dojrzewam póki co :-D
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
29 grudnia 2006, 11:47
tomko napisał(a):Z rozmowy z koleżką wynikało że wszystkie te rzeczy o których piszesz się zgadzają, uzywka, niespawana, oczyszczona, pomalowana podkładem, tyle że nie wiadomo czy z niemca, ale koleś mówił ze meksyka miał i nie był zadowolony, więc może z niemca.

Nic to dojrzewam póki co :-D

To czy z Niemca, czy Meksyka już nie ma większego znaczenia, (choć wiadomo, że Niemiec lepszy), bo w porównaniu do nowych zamienników, każda używana podłoga (oczywiście nieskorodowana) będzie mocniejsza i trwalsza od kartonowych "nówek", których osobiście jestem ZAJADłYM PRZECIWNIKIEM!!! :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

Byleś nie... przejrzał... ;)


P.S. Sam w przyszłości też będę zmieniał całą podłogę, bo to choć cholernie pracochłonne, zwłaszcza gdy trzeba poprawiać po innych "specach", nie ma porównania z wstawianiem łat czy ratowaniem się płatami.
Wiadomo jednak, że potrzebny jest dobry materiał, czas, miejsce i... "czas"... ;)

P.S.S. Wieści z ostatniej chwili... Sprzedawca jest... znajomym, znajomego, czyli sprawa robi się znajoma... ;) Szykuj browary... :D:D:D
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 grudnia 2006, 14:04
...szkoda ,że podłoga nie od 303,bo bym podkupił dla kolegi,któren chciał wymienic;-)))....A ja mialem podłoge mexykańska z 83 roku i była solidna jak dzwon Zygmunta;-)
29 grudnia 2006, 14:07
stach napisał(a):...szkoda ,że podłoga nie od 303,bo bym podkupił dla kolegi,któren chciał wymienic;-)))....

o ile... byś... zdążył... ;););)
P.S. Chyba jak... dzwoneczek Zygmuncika... ;):):D:P
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 grudnia 2006, 15:55
jak dzwoneczki Zygmunta :-D a tak w ogóle pytanie uważałem za niestosowne...czy brać? NO PRZECIEŻ WIADOMO ŻE TAK!!!!!!!!!!!!!
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
29 grudnia 2006, 20:55
falco/KJ napisał(a):To czy z Niemca, czy Meksyka już nie ma większego znaczenia, (choć wiadomo, że Niemiec lepszy), bo w porównaniu do nowych zamienników, każda używana podłoga (oczywiście nieskorodowana) będzie mocniejsza i trwalsza od kartonowych "nówek",
Z doświadczenia wiem że mexy są też różne. W tym co miałem poprzednio podłoga była na maxa do dupy, w tej budzie obecnej ('80) podłoga jest orginał z małą łatką pod akumulatorem. Mexy też musiały być w różnym "standardzie" zabezpieczenia przed korozją. Ale niemiec racja - bedzie lepszy antykorozyjnie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
30 grudnia 2006, 00:15
Jeżeli to jest rzeczywiście taka dobra i mocna podłoga to bym brał w ciemno ale prawdę mówiąc czy jest dobra to okaże się po piaskowaniu :wink: po dobrym piasku całą podłogę bym ocynkował a dopiero rózne preparaty anykorozyjne bym stosował :-D
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
30 grudnia 2006, 11:32
tomko napisał(a):Taką własnie mam koncepcje, tyle ze trochę strach z tym piaskiem

Wydaje mi się, że lepiej przed montażem zobaczyć czy wszystko jest OK, co wyjdzie po piaskowaniu, niż po roku na przykład przetrzeć zadkiem asfalt :shock:

pozdr
gjg
30 grudnia 2006, 21:49
Tak swoja drogą ktos moze wie ile w przybliżeniu kosztuje piasek i ocynk ? Musze se biznesplana zrobić :-D
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
30 grudnia 2006, 22:17
Piasek to nie wiem, ale ocynk - w zależności od kg:

do 20kg - 15zł/kg
21 - 50 - 12zł/kg
51 - 70 - 6zł/kg
71 - 100 - 4,5zł/kg
101 - 150 - 3,8zł/kg
151 - 300 - 3zł/kg

To są ceny z moich okolic (Opole), gdzie indziej może być inaczej.
Aha, trzeba doliczyć VAT - 22%.
sex, bug and rock'n'roll
31 grudnia 2006, 08:19
tomko napisał(a):...ile w przybliżeniu kosztuje piasek i ocynk ?
Poznaję właśnie organoleptycznie zakład zajmujący się piaskiem, proszkiem czy ocynkiem, to muszę dopytać i jak dadzą dobre warunki, to się pochwalę... ;)

Dam znać w NR.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi

← Pytania i problemy