Jak tu się nie (w)qu...

29 grudnia 2006, 13:41
...r...wić...?!?!?! :evil::evil::evil:

Człek spędza całe miesiące, jak nie... lata na grzebaniu, naprawianiu, poprawianiu, jak może, to i innym pomoże a gdy trzeba gdzieś pilnie podjechać, to... Garb robi "psikusa", ot tak, nie, bo nie... :evil::evil::evil::evil::evil::evil:

Wlazłem do garażu, pyrknął, burknął, zapalił z 1 kopa, wytoczyłem go z garażu, jakoś słabo bujał się na wolnych a gdy zamykałem garaż, on zamknął japę... :evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil:

Wracam chcę odpalić i... du...pa, czyli... cisza... :evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil:

Ostatnio sporo testowałem Ebera, pomyślałem, więc może aku podupadł, choć jest (prawie) nowy, nic to, próbuję, kombinuję, sprawdzam to i owo i... cisza...:evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil:

Wracam do garażu biorę drugi aku, świeżo naładowany, montuję, kabluje, bo to inny rozstaw klem, by w końcu wsio połączyć...

Wsiadam już lekko podqu...r...wiony, kręcę i... nic, cisza, du...pa... :evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil:

Idę po browara a padakę zostawiłem jak stała, ot tak, nie to nie będzie marzł na dworzu, aż mu humor przejdzie a jak nie przejdzie, to będzie stał... :evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil::evil:

P.S. W takich chwilach (znów) wracam myślami do zwykłego dupowoza...
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 grudnia 2006, 14:09
No to kiepsko..Widzę,że miałem farta,bo przez pare lat mój mex nigdy tak się nie zachował,ani zimą,ani latem.Ale juz nie jest mój;-)
Cóś przedobrzyłes może?Bo czarów nie ma;-)!
29 grudnia 2006, 14:18
Eeeee tam. Odgniewacie sie. Ma dusze - ma fochy! Pogoda ch-wa to gdzie bedzie jechal? Lepiej zostac w garazu . :wink: Moj tez kiedys strzelil focha tylko, ze 80km od Wawy i blagania nie pomogly. Sprawdzilem wszystkie opcje i doopa, nie zagadal, wiec sie "obrazilem" i wrocilem do Wawy pociagiem. Nastepnego dnia nie wytrzymalem wsiadlem w inne auto i pojechalem po Garbika, a ten skurczybyk jak zobaczyl linke do holowania to odpalil jakby nigdy nic i bez lachy wrocil do domu :shock:
Zabij nie pojme :D
Pozdro!
Tytus
niemiecki Meksyk, meksykański Niemiec ;-)
29 grudnia 2006, 14:25
stach napisał(a):...przez pare lat mój mex nigdy tak się nie zachował

Cóś przedobrzyłes może?Bo czarów nie ma;-)!

Mex nie ma duszy, jest fabrycznym substytutem Germańca..., to i nie wie jak się zachować... :D:D:D *

Są, są, dobrze wiesz a ja (tym razem) nic nie przedobrzyłem, bo nic nie robiłem...



* żart odreagowujący... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 grudnia 2006, 14:29
Tytus napisał(a):...a ten skurczybyk jak zobaczyl linke do holowania to odpalil jakby nigdy nic...

Ja od kiedy przestałem wozić... siekierę... :axe: to zauważam, progresywną "fochowość" (kobiecą?) Pana Stefanka (przeszedłem z nim na per Pan, bo kumpel takich numerów nie odstawia...) :evil: :evil: :evil:
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 grudnia 2006, 14:31
....nie jestem do końca przekonany o istnieniu duszy ludzkiej,a co dopiero mówic o duszy w przypadku kupy żelastwa?...
29 grudnia 2006, 14:53
Z kąd ja to znam... :wink: :wink: :wink:

Przypminam sobie lato...kiedy odebraliśmy stefka od Czarka z Wesołej i wróciliśmy do kansas po mojego Garba... wtedy mi się bardzo spieszyło...by kolejny raz się nie spóźnić i nie mieć suszonej głowy...a tu masz - ruszam swoim Garbem z kansas i na pierwszym skrzyżowaniu zgasł i nie chu...chu,hu, hu. Przez pół godziny nic....zalał się/aku padł/co kolwiek innego. Wtedy na spotkanie spóxniłem się 1,5 godziny a tłumaczenie, że auto nawaliło wydąło się ( kolejny raz ) mało wiarygodne...zwłaszcza, że się człowiek chwali, ze te auta się nie psują....

Falco, daj sobie spokój - wypij tego browara ( może Stefek też che? :wink: ) i odczekaj...heh będzie dobrze! :wink: :-D
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
29 grudnia 2006, 15:01
Qcyk napisał(a):...na spotkanie spóxniłem się 1,5 godziny a tłumaczenie, że auto nawaliło wydąło się ( kolejny raz ) mało wiarygodne...zwłaszcza, że się człowiek chwali, ze te auta się nie psują....

Falco, daj sobie spokój - wypij tego browara

Pamiętam! Dobrze, że... ją... rzuciłeś, bo... to zła kobieta była... :twisted: :twisted: :twisted:

Dałem, ja browaruję a Pan Stefanek stoi i marznie, chyba nawet zaczyna padać i dobrze mu tak! :twisted: :twisted: :twisted:
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 grudnia 2006, 21:22
Mój na sznurku wracał raz - jak rozpadła sie skrzynia (ale to moja wina bo wszystkie znaki na wodzie niebie i ziemi wskazywały że tak sie stanie). A jak już odpalił to zawsze dojechał gdzie było trzeba, nieraz z wiekszymi, nieraz z mniejszymi, ale najczęściej bez problemów :-D .
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 grudnia 2006, 21:57
Mój raz na lawecie,holować sie nie dało bo złożyło sie przednie koło - ale tez byłem świadomy że mam rozjechany sworzeń - naprawa miała być w sobote,a "wydarzenie" było w czwartek .......
"My hovercraft is full of eels"
29 grudnia 2006, 23:29
Jak zwykle Móka wlazła, Móka wzięła i zepsuła a kto widział Mókę...?

Po kilku godzinach włożyłem podładowany aku i... zapalił od razu...
...żeby nie było za łatwo, to drugi, który miałem po podłączeniu do prostownika pokazywał, że jest w miarę naładowany, za to gdy był w aucie kontrolki ładowania ledwo się ruszały...

Móka jak zwykle...
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
30 grudnia 2006, 00:13
tomko napisał(a):Rozumiem że ze Stefankiem znów jesteś na ty :-D

nie, na razie ma u mnie tyły... zobaczymy co będzie dzisiaj, bo skoro wczoraj gdy mieliśmy jechać po... prezent dla niego strzelił focha, to mi też coś się należy... bez browara nie ma co się wogóle odzywać...
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
30 grudnia 2006, 00:22
w takich przypadkach gdy silnik kreci, iskra jest ok itd. ostatnio wypraktykowałem że warto wstrzyknąć bezpośrednio w gardziel 5-10ml benzyny. odpala od razu nawet bez gaźnika ;)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
30 grudnia 2006, 00:30
Łysy napisał(a):w takich przypadkach gdy silnik kreci...

a gdzie Ty wyczytałeś, że kręcił...? ;););)
przecież pisałem wyraźnie i kilka razy, że... du...pa, czyli cisza. ;)

P.S. Ze strzykawą, to stara, żołnierska, sprawdzona metoda, ale bez aku wiesz gdzie i co można sobie... łyknąć... ;););)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi

← Luźne dyskusje