Jaka szlifierka...

9 stycznia 2007, 09:18
...do blach samochodowych jest odpowiednia?kątowa?, oscylacyjna? mimośrodowa?...a może inna?)

Może uniwersalna, czyli taka którą można zeszlifowac nierówności, wygładzac i polerować? czy trzeba używać różnych?
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
9 stycznia 2007, 09:46
Qcu, to zależy co chcesz nią robić. Czy ciąć, szlifować, czy np zainstalować ją jako wentylator w uplne dni :twisted: :-D
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

9 stycznia 2007, 10:01
Szczur-pj napisał(a):Qcu, to zależy co chcesz nią robić. Czy ciąć, szlifować, czy np zainstalować ją jako wentylator w uplne dni :twisted: :-D

Generalnie to zeszlifować lakier/szpachlę ( to co jest na moim Grabie :wink: ) do takiego stanu, żeby można było połatać dotrzeć/wyrównac i położyć podkład/lakier :wink:
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
9 stycznia 2007, 10:22
Myśle że potrzebujesz oscylacji i w zależności od obrotów wybierasz grubość papieru ( ja śmigałem 40 bo moja oscylacja ma duże obroty i nie bardzo lapie to co jest pod nią ) najlepsza dla ciebie była by oscylacja z regulowana prędkością obrotów. I żeby ci nie przyszło do głowy jeździć kontówką z papierem ściernym bo dodasz sobie dużo roboty.
P.S.
Z tego co wiem to oscylacja polega właśnie na mimośrodzie
Nic na siłe wszystko młotkiem
14 stycznia 2007, 19:24Jaka szlifierka?
Myślę że do zdarcia starych powłok lakierniczych i starej szpachlówki powinieneś zaopatrzyć się w pistolet na gorące powietrze i dobrą szpachelkę,
Stare garbusy mają to do siebie , że warstw lakieru i podkładu jest kilka
o szpachlówkach nie wspomnę i przed położeniem nowego lakieru trzeba to wszystko zedrzeć.
Nie proponuję palnika gazowego bo jest b.niezdrowo przebywać w jego pobliżu przy opalaniu garba.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
14 stycznia 2007, 19:56
Qcyk napisał(a):A ten pistolet na gorące powietrze to jak działa?
Jest to popularna opalarka,używana np przez stolarzy do zdejmowania powłok starej farby z drewna. Swoją kupiłem za około 100zł i używam podczas remontu domu.Jest dwubiegowa-grzeje mocniej lub słabiej;-Lakier z auta tym usuniesz,szpachli nie...nie ma to jak kątówa;-)
15 stycznia 2007, 01:44
szlifierka oscylacyjna może Cię zmęczyć brakiem efektów pracy...

Najlepsze rozwiązanie wg mnie: klocek drewna + papier ścierny i jedziemy ręcznie :)

A do szpachli, skoro jest już grubo jej to wywal ją do blachy szlifierką kątową z nakladką z listkami papieru ściernego. W blachcach dziury nie zrobisz a szpachla szybko Ci zejdzie. Tylko tak stopniowo żeby to było. Bo jak położysz nową szpachlę to będzie pękać. Takie delikatne zejście zeszlifuj.

Do obrabiania poi szpachlowaniu też ręczną robotę polecam. To nie toyota tylko garbus, tu musi być rękodzieło a nie maszynowa robota.
15 stycznia 2007, 07:59
stach napisał(a):
Qcyk napisał(a):A ten pistolet na gorące powietrze to jak działa?
Jest to popularna opalarka,używana np przez stolarzy do zdejmowania powłok starej farby z drewna. Swoją kupiłem za około 100zł i używam podczas remontu domu.Jest dwubiegowa-grzeje mocniej lub słabiej;-Lakier z auta tym usuniesz,szpachli nie...nie ma to jak kątówa;-)


Ciekawa metoda.muszę się wybrac do jakiegoś warsztatu i zobaczyć jak to wygląda w praktyce.dzięki za info :-)
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
15 stycznia 2007, 08:06
pawel napisał(a):szlifierka oscylacyjna może Cię zmęczyć brakiem efektów pracy...

Najlepsze rozwiązanie wg mnie: klocek drewna + papier ścierny i jedziemy ręcznie :)

A do szpachli, skoro jest już grubo jej to wywal ją do blachy szlifierką kątową z nakladką z listkami papieru ściernego. W blachcach dziury nie zrobisz a szpachla szybko Ci zejdzie. Tylko tak stopniowo żeby to było. Bo jak położysz nową szpachlę to będzie pękać. Takie delikatne zejście zeszlifuj.

Do obrabiania poi szpachlowaniu też ręczną robotę polecam. To nie toyota tylko garbus, tu musi być rękodzieło a nie maszynowa robota.

Oj szpachli to u mnie wiecej jak lakieru...a mam nadzieje, ze nie więcej jak blachy :wink: :wink:

Kiedyś już sobie robiłem zaprawki szpachlą i.... pękało.Własnie dlatego teraz pytam, by się ustrzec takich błędów. Tak więc dzięki za wszystkie wskazówki :)


pytanie: jakiego najlepiej użyć środka po szlifowaniu do oczyszczania i odtłuszczania który później spowoduje, że szpachla się łatwiej przyjmie?
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
15 stycznia 2007, 11:39
a nie lepiej wypiaskowac :roll:

koszt jakies 400-500 zloty ... nie wyjdzie taniej i lepiej
15 stycznia 2007, 11:48
Boje sie ze efekty piaskowania moglyby sie okazac takie, ze zmusily by quca to decyzji o zakupie nowego Garba.
Ja bym na jego miejscu nie piaskowal.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 stycznia 2007, 11:58
qubek napisał(a):Boje sie ze efekty piaskowania moglyby sie okazac takie, ze zmusily by quca to decyzji o zakupie nowego Garba.
Ja bym na jego miejscu nie piaskowal.

No dokłądnie tak. też się tego boję, bo z Garba by sito zostało takie, że nie byłoby do czego spawać :wink:

Buda jest taka jaka jest a chce Garbem trochę pojeździć jeszcze, więc będę stronił od bardzo drastycznych środków jak np piaskowanie.
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
15 stycznia 2007, 12:04
ale mozna moze nie do konca sie Qubek z Toba zgodze ... kolega piaskowal garbatego i podobno (bo nie widzialem) fajnie to wyszlo ... bo dal do goscia co sie na tym zna, a nie do jakiegos laika co piaskuje od 3 dni i mowi ze jest profesionalista z doswiatczeniem ... tylko po pisakowaniu blacha jest wrazliwa na wilgoc i trzeba blache pokryc podkladem

wiec jest roznica w piaskowaniu

← Pytania i problemy