Jaka szlifierka...

15 stycznia 2007, 12:07
Nie zoruzmiales. Ja swojego Garbusa bym wypiaskowal, choc to tez ryzyko. Qucykowego - nie. Jest roznica w Garbusach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 stycznia 2007, 12:11
no teraz to juz calkiem nie zrozumialem ... co qucowaty garbus jakos rozni sie od Twojego? (nigdy nie widzialem na zywo)... czy jest jakas roznica miedzy nadajacy sie a nie nadajacy sie do piaskowania?
15 stycznia 2007, 12:18
Różnica jest taka, że u mnie po piaskowaniu z Garba by zostało sito ( dosłownie) i trzeba by było wstawiać nowe ( całe ) elementy, lub po prostu kupić nową bude, a wiec wrócić do punktu wyjścia.

Qubek prwadopodobnie miałby garba w jednym kwałku który nie wyglądałby jak ser szwajcarski ( tak jak mój :wink:)

mój się kruszy po dotknięciu, więc po piaksowaniu to by...... :wink:
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
15 stycznia 2007, 12:21
Jezu, a co tu jeszcze wyjasniac?
Roznica jest w tym ze moj jest dosc solidny (albo sie ludze) i piaskowanie uwidoczniloby elementy do naprawy.
Quca jest bardzo mocno zmeczony zyciem i piaskowanie uwidocznilo by wszystkie zniszczenia i niefachowe poprzednie naprawy. Moglo by sie okazac, ze nie oplaca sie go juz ruszac. Poki nie wypiaskujesz, trzyma sie kupy, po wypiaskowaniu - albo robisz wszystko, albo zlom.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 stycznia 2007, 14:10
poza tym jak piaskować to chyba całą budę ,a z tego co jest napisane to chyba całego nie robi tylko niektóre elementy.A poza tym opalarką lakier/? po co ?nie wystarczy papier ścierny?

Do obrabiania poi szpachlowaniu też ręczną robotę polecam. To nie toyota tylko garbus, tu musi być rękodzieło a nie maszynowa robota.

hm...czuję się urażony :? a co to za róznica?
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
15 stycznia 2007, 14:30jaka szlifierka?
Koledzy trochę podpuszczają że szpachla nie zejdzie.
Jeszcze nie widziałem szpachlówki na żywicy która byłaby odporna powyżej 150stopni/ z opalarki wyciągniesz spoko 500st./
Na oczyszczoną /papierem ściernym/ blachę kładziesz podkład Novola 2+1 lu 3+1 / utwardzalny i na to do wyprowadzenia kształtu szpachlówkę utwardzalną z wlóknem szklanym / nie pęka przy grubych warstwach.
Wszystko to szlifujesz zgrubnie papierem 40 na długiej desce.
Na koniec dopiero robisz wykończeniówkę szpachlówką bez włókna.
Dobrze jest [po szpachlowaniu prysnąć podkładem kontrolkę po której dokładnie zobaczysz co spaprałeś i co trzeba poprawić.
Powodzenia/b.miłe zajęcie nie na jedno popołudnie/
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
15 stycznia 2007, 14:48Re: jaka szlifierka?
bodzio1600 napisał(a):Koledzy trochę podpuszczają że szpachla nie zejdzie.
Jeszcze nie widziałem szpachlówki na żywicy która byłaby odporna powyżej 150stopni/ z opalarki wyciągniesz spoko 500st./
Na oczyszczoną /papierem ściernym/ blachę kładziesz podkład Novola 2+1 lu 3+1 / utwardzalny i na to do wyprowadzenia kształtu szpachlówkę utwardzalną z wlóknem szklanym / nie pęka przy grubych warstwach.
Wszystko to szlifujesz zgrubnie papierem 40 na długiej desce.
Na koniec dopiero robisz wykończeniówkę szpachlówką bez włókna.
Dobrze jest [po szpachlowaniu prysnąć podkładem kontrolkę po której dokładnie zobaczysz co spaprałeś i co trzeba poprawić.
Powodzenia/b.miłe zajęcie nie na jedno popołudnie/

konkretna rada. Dzięki wielkie :D jestem w trakcie powiększania garażu o mały warsztacik/graciarnie, więc w samym garażu będzie dużo miejsca na przyszłe prace.
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
15 stycznia 2007, 14:50
o masz rację nie na jedno popoludnie...... :-D żeby ladnie zrobić i proporcje zachować :-D szpachli do blachy :D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
15 stycznia 2007, 19:09
Tak przy okazji odrapania, opalania, itp. jak bym chciał wymienić podłoge i progi to trzeba rozmontować garba na 2 części bude i podłoge czy da rade wyciąć, wspawać, skręcić bez odkręcania całej budy i pozostawienia tylko podłogi na kołach?? zamotałem... :?
15 stycznia 2007, 19:14
Generalnie odkrecenei podlogi od budy jest pryszczem w porownaniu do wymiany progow. Czy sie wymienci bez odkrecenia? Nie wiem
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 stycznia 2007, 19:21
Jeszcze sie na tym nie znam za bardzo ale może da rade tak: wycinamy kawałek podłgi w miejscu przykręcenia, styku z progiem, robimy próg. Mamy już wszystko sztywne wycinamy całą podłoge i wstawiamy nową przykręcając do wszystkiego
15 stycznia 2007, 19:26
Jezeli wytniesz podloge tam gdzie sie przykreca ja do progu to do czego bedziesz pasowal prog? Przeciez potrzebujesz jej zeby go odpowiednio ustawic, dziura w dziure.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 stycznia 2007, 19:56
Felek napisał(a):Jeszcze sie na tym nie znam za bardzo ale może da rade tak: wycinamy kawałek podłgi w miejscu przykręcenia, styku z progiem, robimy próg. Mamy już wszystko sztywne wycinamy całą podłoge i wstawiamy nową przykręcając do wszystkiego
w moim meksie wymieniał mi magik jeden próg bez odkręcania podłogi-bo była przez jakiegos palanta przyspawana wczesniej.udało sie bez problemów.Ale było do czego spawac;-)musze cię ostrzec,że,jak mi się wydaje,jesli podłoga jest bardzo słaba,spróchniałe są progi,a niedaj boże grodź lub głowica rurowiska,to wymiana podłogi jest pracochłonnym i bardzo kosztownym zaiegiem,niedawno pytałem w warsztacie o taki zabieg w 1303ce i lepiej,bym nie pisał ci o cenie;-)chdodzi mi o kompleksowa naprawę- dołu auta,coby wsio było zdrowe,równe,stabilne i bezpieczne.
15 stycznia 2007, 20:21
Qcyk napisał(a):pytanie: jakiego najlepiej użyć środka po szlifowaniu do oczyszczania i odtłuszczania który później spowoduje, że szpachla się łatwiej przyjmie?

moj byl malowany w tych miejscach podkładem antykorozyjnym po odtluszczeniu beznyna ekstrakcyjna. a pozniej szpachla. nie wiem czy tak powinno byc, ale wydaje mi sie ze to rozsadne rozwiazanie. Tylko na poczatek taka rada: jak juz szlifujesz to wyczysc do cna, zeby ani kawalka rudego nie zostalo, bo pozniej i tak wyjdzie.

← Pytania i problemy