Linka sprzęgła

17 stycznia 2007, 08:29
no na dzwigni sprzęgła sie naciąga, przy skrzyni
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 stycznia 2007, 09:30
Generalnie przy zalozonym silniku z nagrzewnicami dostep sredni o ile dobrze pamietam.
Klucz jako taki nie potrzebny najwaznejsze kombinerki zeby przetrzymac linke zeby sie nie obracala, ew troche ja naciagac zeby bylo latwiej paluchami krecic motylkim. Jest tez specjalny klucz taki krzyzyk z dziurka zeby bylo latwiej krecic motylkiem (bardzo wygodny) ale kosztowal nas 2 lata temu cos kolo 40zl :) ) Mozna to robic z kanalu albo lezac pod samochodem.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
17 stycznia 2007, 10:59
przyda sie jeszcze wd40 do spryskania linki, bo często zachodzi rdzą. i cięzko krecić palcami.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 stycznia 2007, 19:11
A ja jak ustawiałem to się okazało że miałem motylka-nielota, znaczy bez jednego skrzydełka... :-D
20 stycznia 2007, 19:48
Łysy napisał(a):przyda sie jeszcze wd40...

H!

Z linką już wiesz, ale szczerze mówiąc to się zdziwiłem, że nie wiesz tak podstawowej sprawy... ;) (Renek oczywiście)

A teraz do łysego... ;) co i rusz ludzie polecają wóde ileś tam, a to szajs jakich mało, a do tego strasznie drogi. :(
Nie będę mówił o konkretnych firmach, ale sam używam różnych (innych) preparatów, które nie dość, że są o połowę, albo i więcej tańsze, to jeszcze wydajniejniejsze i zwyczajnie lepsze. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
20 stycznia 2007, 21:04
ja np.ostatnio kupiłem placka oczywiście nie do czyszczenie kokpitu ale do odkrecania śrób,opakowanie 2x wieksze za tę samą cenę(14 zł); no oczywiście nie rozmawiamy o coca coli podgrzanej......
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
20 stycznia 2007, 22:39
nie, o coce nie mówię, ale skoro już poleciały nazwy to ja się też przyznam, choć i tak Qcyk pewnie by mnie sypnął... ;):):D

Uwaga Panie o słabszych nerwach... ;)

Preparat zwie się... Penetrator :D a pojemnik jest dwa razy większy od wódy i kosztuje... kilka złociszy. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
20 stycznia 2007, 22:43
pisząc wd40 miałem na myśli ogólnie płyn penetracyjny. Ja osobiście też uzywam innego specyfiku. Na obuwie sportowe tez sie mówi adidasy :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 stycznia 2007, 17:08
tak dlatego powinnismy operowac nazwami żeby potem nie było kłótni na forum :-D :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))

← Pytania i problemy