postarzenie garba 81?

20 stycznia 2007, 22:31
Czy może mi ktoś powiedzieć czy można "postarzeć" garbusa z 81 roku?
Jeśli tak to które części nadwozia można wymienić na stare? CZekam i pozdrawiam.
20 stycznia 2007, 22:32
Jak bardzo postarzyc? Generalnie tak czy siak bedzie to postarzony Garb, a nie stary Garb. Tzn na tyle na ile samochod z '81 mozna nazwac "niestarym" :]
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 stycznia 2007, 22:36
No ja wiem ze bedzie postaarzony :( ale co ja mam zrobic zeby mu troche dodać urody? Takie ładne lampy od starych modeli zderzaki... cos w tym kierunku
20 stycznia 2007, 22:39
to proste ;) po 1 wywalił bym tą nakładkę na deskę rozdzielczą i wyłonił gołą blachę w środku. Trzeba dokupić odpowiednie nawiewy, pokrywę schowka i te kratki obok predkościomierza. Zmienić błotniki: z przodu na takie z leżącymi reflektorami, z tyłu z jajeczkami. Garba wyposażyć w "długie" pokrywy silnika i bagażnika. Można by zaspawać banany za tylnymi okienkami. Co do wnętrza jeszcze to można wywalić zagłówki, fotele wyglądają bardziej oldschoolowo (ja tak mam). No i wiadomo kierownica. A no i jeszcze wąskie zdeżaki. Generalnie nie wuem po co to piszę i po co Ty o to pytasz bo to przecierz widać na gołe oko. Jak masz jakieś konkretne pytania to wal
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 stycznia 2007, 22:44
A tak jak jest jest nieladny?
Wiekszosc takich przerobek wyglada po prostu jak przerobki. Jeden element nie pasi do drugiego. Te bardziej udane tez swiadcza tylko o tym ze komus nie podoba sie Garbus jakiego ma. ;)
Co zrobic zeby wygladal jak staruszek?
Wymienic wszystkie blotniki (dobre uzywki trudno znalezc, nowe sa gowniane) obie klapy, drzwi, pasy przednie i tylne, wszystkie listwy lacznie z progowymi, klamki, znaczki, zderzaki, wnetrze, zaspawac wlew paliwa i polkiezyce za tylnymi-bocznymi oknami, a i tak zostanie razaca, za duza tylna szyba. To tak jakbys chcial zeby udawal staruszka. Oczywiscie tylko z daleka i jak ktos sie nie przypatrzy detalom
Jezeli podobaja Ci sie tylko poszczegone elementy i nie chcesz zeby wygladal jak prawdziwy staruszek, to mozesz wymienic tylko te czesci, ktore Ci sie podobaja. Ale to juz musisz ty zdecydowac, a nie pytac sie innych, przeca to samochod dla Ciebie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 stycznia 2007, 22:47
Nie no konkretnych pytań to nie mam... Bo nie che zrobić żadnej wis i siary jak to ma kiepsko wygladac... Bo kocham ten samochod. Tylko chcialem go dowartościowac. A czym z konstrukcji sie rózni z 81 czy 61? tzn np czy jakies niewymiarowe drzwi czy cos?
20 stycznia 2007, 22:49
Drzwi do 64 byly inne, grubsze slupki. Wszystkie okna byly mniejsze.
A konstrukcja rozni sie tysiacem drobnych szczegolow.
Mnie tez takie mysli kiedys nachodzily, ale uznalem ze w sumie to mam Garbusa, wiec nie musze go jakos specjalnie dowartosciowywac ani udawac ze jest czyms czym nie jest
Lysy, wyjac zaglowki zeby fotel fajniej wygladal?! :shock: :shock: Poknij sie w glowe!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 stycznia 2007, 22:58
Wpadł mi do glowy pewien pomysł... moze ja go sprzedam i poszukam czegoś starszego? co wy na to? bo wole sie skonsultowac z kims kto sie na tym zna. Dlatego pisze do takich ludzi jak wy.
20 stycznia 2007, 22:59
Przerabiam ten temat na bieżąco...generalnie jest tyle drobnych szczegółów ze nie warto a (chocby z finansowego punktu widzenia) poniewaz kazdy nastepny mniej pasuje do poprzedniego...ja osobiscie uwazam że mi sie udało ładnie "postarzyc" garba a raczej wymienic te elementy które mi sie nie podobały - i przyznaje sie ze dane elementy nie podchodziły mi i wymieniłem na takie które uwazałem ze beda prezentowały sie ładniej (ale to tylko mój gust ale i równiez mój samochód) Efekt bedzie pewnie mozna ocenic niedługo - najwazniejsze jest jedno : gdybym nie chciał "przerobic" Garbusa to pewnie teraz stał by jako blaszana kostka wymiaru 0,5 na 0,5 metra :wink: Tak wiec podsumowywujac - drugi raz bym sie takiego zadania nie podjął
20 stycznia 2007, 22:59
qubek napisał(a):Lysy, wyjac zaglowki zeby fotel fajniej wygladal?! :shock: :shock: Poknij sie w glowe!

mi sie podoba, oczywiście korki mam wyjęte i zaszyte otwory (tak że nic nie widać)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 stycznia 2007, 23:08
Lysy, dżizas, moze jest za pozno i nie trawie twojego humoru dzis, ale to chyba naprawde nie jest smieszne. Co maja zaglowki do podobania? Mi sie one nie podobaja, ale nie od tego tam sa...

Pomysl z zamiana Garbusa jest dobry. Jezeli to co chcesz miec to staruszek, a nie nowszy model, to po prostu zmien samochody. Staruszki sa troche trudniejsze i w zakupie i w eksploatacji, ale przeciez nie o to chodzi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 stycznia 2007, 23:13
A możecie mi jeszcze napisac w jakich latach byly garby z małą szybą i kiedy z dzieloną ?? Czy jest to gdzies na forum?
20 stycznia 2007, 23:13
A możecie mi jeszcze napisac w jakich latach byly garby z małą szybą i kiedy z dzieloną ?? Czy jest to gdzies na forum?
20 stycznia 2007, 23:20
qubek napisał(a):Lysy, dżizas, moze jest za pozno i nie trawie twojego humoru dzis, ale to chyba naprawde nie jest smieszne. Co maja zaglowki do podobania? Mi sie one nie podobaja, ale nie od tego tam sa...

wiem od czego tam są, i wiem jakie jest Twoje zdanie na ten temat. I nie bedziemy tutaj o tym dyskutować, ok??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 stycznia 2007, 23:32
Oks. Ale tak wyobraz sobie ze jedziesz z dziewczyna, cos was najezdza z tylu (zdaza sie, nawet czesto) i ona wychodzi z tego sparalizowana. Byloby troche glupio, nie? :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie