witam jak w opisie ,od jutra biorę się za robienie generalki swojego nowego nabytku foty mogę zapodać ale nie wiem gdzie? i tu zaczyna się problem jak i czym proponujecie usuwać stare farby tak co by do blachy gołej, kątówka, opalarka może jakąś chemia co polecacie pewnie macie z tym juz jakieś doświadczenie prószę o odpowiedzi czas mnie nagli .pozdrowienia z nad morza
jak i czym usunąc stare powłoki lakiernicze????
jak by ktos chciał a co by nie zasmiecac 4um walcie smiało na gg atakuje z ukrytego tak wiec smiało 
to juz bylo
niedawno
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=5147
nastepnym razem uzyj funkcji SZUKAJ ...
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=5147
nastepnym razem uzyj funkcji SZUKAJ ...
tak tyle ze ten opis nie zawiele wnosi do sprawy a w szukaj buszowałem jakies 2 dni tak wiec szukam innych sposobów bo oscylacia nie wszedzie wlezie 
no wiec tak:
-chemi nie polecam bo trudno potem zmyc przed lakierowaniem a wiadomo ze jak nie zmyjesz to sie lakier trzymac nie bedzie
-najlepsza metoda jest piaskowanie ale to trzeba by cala bude potem odrazu podklad antykorozyjny potem spawanie etc i jezeli duzo spawania to najlepiej delikatny piach jeszcze raz. Nalezy pamietac zeby na gola blache koniecznie dawac specjalny podklad antykorozyjny(reaktywny). Tu masz podobmno tanie i dobre piaskowanie www.trojkat.prv.pl
-w domowych warunkach najlepiej tak: Szlifierka katowa z ta najtwardsza sczotka druciana - wiertarka zajmuje to 2 razy wiecej czasu. Zaleta szlifierki z twarda szczotka jest to ze jak gdzies bedziesz mial baaardzo cienka blache to ja przetrze - to lepiej bo wiesz na czym stoisz.
-chemi nie polecam bo trudno potem zmyc przed lakierowaniem a wiadomo ze jak nie zmyjesz to sie lakier trzymac nie bedzie
-najlepsza metoda jest piaskowanie ale to trzeba by cala bude potem odrazu podklad antykorozyjny potem spawanie etc i jezeli duzo spawania to najlepiej delikatny piach jeszcze raz. Nalezy pamietac zeby na gola blache koniecznie dawac specjalny podklad antykorozyjny(reaktywny). Tu masz podobmno tanie i dobre piaskowanie www.trojkat.prv.pl
-w domowych warunkach najlepiej tak: Szlifierka katowa z ta najtwardsza sczotka druciana - wiertarka zajmuje to 2 razy wiecej czasu. Zaleta szlifierki z twarda szczotka jest to ze jak gdzies bedziesz mial baaardzo cienka blache to ja przetrze - to lepiej bo wiesz na czym stoisz.
jaqo napisał(a):Nalezy pamietac zeby na gola blache koniecznie dawac specjalny podklad antykorozyjny(reaktywny
na podloge napewno, ale nie polecam takiego wynalazku na czesci karoserii ktore beda potem lakierowane bo to bedzie puchlo.
Mexyk '84
Garbatastokrotka.pl
Garbatastokrotka.pl
Tiaaa serio? A czego uzywales? Bo to niestety ale jest bzdura. Puchnie owszem - rdza:P Na gola blache nie wolno stosowac szpachli, na gola blache nie wolno walic bezposrednio podkladu do lakieru. W polsce wiekszosc pokladow pelni role "wypelniacza" do malych rysek, sa dosc geste po zeszifowaniu daja jednolita powierzchnie - i o to chodzi. Ale nie stosuje sie ich na gola blache. Na gola blache stosuje sie specjalne podklady reaktywne (np haftgrunt spies hecker'a) wiaza sie one z blacha dajac dobra baze do szpachli/podkladu pod lakier. Wiekszosc lakiernikow tego nie robi poniewaz nowe samochody maja blache ktora troche lepiej to znosi, nie chce im sie bo po co jak to bedzie widac po roku/dwuch.
Nie walcie szpachl na gola blache...
Tu caly przod jes z nowych blach odczysczony byl do golego dokladnie z tego fabrycznego czarnego syfu, odtluszczony i przepryskany tym haftgruntem. Na to poszla ewentualna szpachla ( nie musialem dawac chyba nawet) i podklad pod akryl
Zdjęcie nie zachowało się
Nie walcie szpachl na gola blache...
Tu caly przod jes z nowych blach odczysczony byl do golego dokladnie z tego fabrycznego czarnego syfu, odtluszczony i przepryskany tym haftgruntem. Na to poszla ewentualna szpachla ( nie musialem dawac chyba nawet) i podklad pod akryl
Zdjęcie nie zachowało się
Jago jak mozesz to daj mi nazwe tego podkładu reaktywnego , ja zazwyczaj na goła blache dawałem corizon albo jakos tak a ze mieszkam w kołobrzegu to na spud i wneki nadkoli skołuje coz ze stoczni podobno dobrych wynalazków tam uzywaja 
bart 1982 napisał(a):witam jak w opisie ,od jutra biorę się za robienie generalki swojego nowego nabytku foty mogę zapodać ale nie wiem gdzie?
na pasku u gory masz "Garaż" i tam wlasnie mozesz nam przedtawic swoj nowy nabytek
Witam foty garbika zapodałem w garażu miłego oglądania. pozdr

a ja gdzieś słyszałem/czytałem że przed piaskowaniem zaleca sie opalić lakier, podobno blacha się może powyginać jak piasek będzie walczyć z warstwami szpachli, czy coś 

Bezsens totalny. Piasek sobie poradzi ze wszystkim, natomiast jezeli piaskarz nie bedzie sie dobrze znal na robocie (piaskowanu SAMOCHODOW) to powygina blachy chocby nie wiem co.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
A widzisz Kuba jak to wrogowie ludu chcą człowieka w błąd wprowadzić
ale gdzieś tak czytałem...
ale gdzieś tak czytałem...
czyli tak:
goła blacha - haftgrunt - szpachla - podkład - lakier
czy taka kolejność?
goła blacha - haftgrunt - szpachla - podkład - lakier
czy taka kolejność?
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.
Zdjęcie nie zachowało się
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.
Zdjęcie nie zachowało się
Moge powiedziec jak ja to robiłem - i to w odniesieniou do metrów kwadratowych powierzchni? (sprawdzone w praktyce, czyściłem tak samoloty)
Spróbowac zawsze można - nie?
Otóz trzeba sobie kupic aceton (wcale niełatwe, bo to materiał specjalny się zrobił od czasu jak jakieś łosie zaczeły uzywac acetonu do produkcji bodajże amfy...), w W-wie na przykłąd w Gazbudzie na Spokojnej -chca żeby im wypełnic oświadczenie na jakie to potrzeby kupujemy aceton...
Teraz tak - bierzemy papier toaletowy (albo ręcznik papierowy, lepszy bo szerszy) kładziemy na odfarbianą powierzchnię i pedzelkiem nanosimy aceton na papier. Potem mokry od acetonu papier przykrywamy polietylenową folią malarską na 5-20 minut, po czym szpachelka zeskrobujemy zluszczoną farbę. Po zluszczeniu zwykle trzeba (tez acetonem) przemyć element. I już.
Czesem metoda nie chce działac - dla współczesnych super farb poliuretanowych.
Goły metal ja zabezpieczałem epoxydowym podkładem Epoksykor FC marki Rafil (Radom). Nie do zdarcia po utwardzeniu...
spróbujcie, polecam
Kuba
Spróbowac zawsze można - nie?
Otóz trzeba sobie kupic aceton (wcale niełatwe, bo to materiał specjalny się zrobił od czasu jak jakieś łosie zaczeły uzywac acetonu do produkcji bodajże amfy...), w W-wie na przykłąd w Gazbudzie na Spokojnej -chca żeby im wypełnic oświadczenie na jakie to potrzeby kupujemy aceton...
Teraz tak - bierzemy papier toaletowy (albo ręcznik papierowy, lepszy bo szerszy) kładziemy na odfarbianą powierzchnię i pedzelkiem nanosimy aceton na papier. Potem mokry od acetonu papier przykrywamy polietylenową folią malarską na 5-20 minut, po czym szpachelka zeskrobujemy zluszczoną farbę. Po zluszczeniu zwykle trzeba (tez acetonem) przemyć element. I już.
Czesem metoda nie chce działac - dla współczesnych super farb poliuretanowych.
Goły metal ja zabezpieczałem epoxydowym podkładem Epoksykor FC marki Rafil (Radom). Nie do zdarcia po utwardzeniu...
spróbujcie, polecam
Kuba