Witam
Proszę szanownych, jeśli chodzi o 114/115 to nie mam co przeklejać nieswoich tekstów, odsyłam zainteresowanych w miejsce gdzie nie jeden na tych Mercedesach zęby zjadł:
http://www.mb.auto.pl/ i na forum:
http://www.w114-115.org.pl/forum
Jeśli chodzi o rdzę, to rzeczywiście nie jest to problem zanidbywalnie mały, ale chyba tak samo dotyczy innych klasycznych autek. W Mercedesach zabezpieczenie blach (ocynk) dostały auta produkowane od 1985 roku... to znaczy *124, II-seria W126... etc etc...
Autka z typoszeregu 114/115 i 123 nie mają jeszcze zabezpieczenia, więc sami rozumiecie, zima, sól... :/
Co do wytrzymałości silników diesli w Mercedesach to przebiegi mówią same za siebie, może siedmiocyfrowe nie są na porządku dziennym, ale zdarzają się często, a ponad 600kkm to prawie norma. Wydaje mi się, że bardziej problemem jest to, że Mercedesy z tego segmentu padły ofiarą swojej legendy i jako arcywytrzymałe były traktowane jak woły robocze do orania w polu... często przypłacając to złamanym bagażnikiem.
Czy lepiej szukać benzyniaka, to nie wiem... ja chyba jednak raczej wolałbym diesla, pomijając ten przecudowny klekot jaki wydaje z siebie 200D, to jeszcze klimatyczne osiągi... od 0 do 100kmph w 29sekund. Spalanie opisane przez kolegów jest w miarę proporcjonalne, ale nieco bym je dla realiów podwyższył: 200D (najpierw 55KM, potem 60KM - dat nie pamiętam) - 7-8l/100km, 240D (72KM) - 8-9l/100km i 300D (88KM) - 10-12l/100km. Może osiągów TDi to to nie ma, ale za to odpłaca się niezawodnością... poza tym diesel nadrabia niewielką moc momentem obrotowym i można jeździć na OR. :) Dla porównania powiem, że moja benzynowa 126'tka z silnikiem M110 280SE (185KM) pali 16.6l/100km... Zatem ja to bym jednak radził z 115, 123 diesla, a z S-klasse (109, 116, 126) silniki benzynowe V8... bo palą czasami nawet mniej niż rzędowe benzynowe, a mocy dużo więcej.
Szukanie 115 czy 123 w Polsce to jest rzeczywiście cierpienie... w ogłoszeniu jak nic stoi, że auto w pięknym stanie, jedziesz oglądać, a tam beczka sklecona ze wszystkich możliwych (3) serii - multiseryjna, chałupnicza produkcja. Oczywiście zdarzają się ładne okazy, zazwyczaj odbudowane na oryginalnych częściach... ale i w ładnej cenie.
Jak kolega Paweł znajdzie sobie Mercedesice, którą będzie chciał kupić, to zapraszam do nas na forum ze zdjęciami, może ktoś od nas z okolicy podjedzie zobaczyć i pomożemy wybrać taki okaz żeby było warto go ewentualnie remontować.
Pozdrawiam,
Konrad Lapsz / harrier ...chory na MB W126 5?0SEL
MB W126 280SE 1983r. (AnthraciteGrau)