Problem z lacznikiem skrzyni biegow a ....

3 lutego 2007, 21:46
Mam problem ... przy wyciaganiu skrzyni biegow z garba ... wszystkie srobki poodkrecane poza jednym elementem .. lacznikiem skrzyni biegow a drazkiem zniamy biegow ... ten co znajduje sie pod kanapa... nie moge go odkreciec .. odkrecilem ta srobe pozioma i ta srobke co jest w pionie

i nadal nie chce wyjsc :roll: ... POMOCY


Zdjęcie nie zachowało się
3 lutego 2007, 22:01
Ciagniesz lacznik do przodu i schodzi.
Jak nie schodzi to mu pomoz ;)
Gdybys nie odkrecil poziomej srubki to bys sobie pomogl dzwignia zmiany biegow
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 lutego 2007, 23:01
u mnie zeszło bez problemu
Nieznośna lekkość butów
3 lutego 2007, 23:21
ADI napisał(a):u mnie zeszło bez problemu

tez bym tak chcial

narazie dzieki za pomoc ... popsikalem wd40 moze cos pomoze ..
probowalem nawet srobokretem podwadzic ... ale nawet srobokret polegl
:?
3 lutego 2007, 23:22
przkręć pozomą spowrotem i "majdruj", zejdzie :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 lutego 2007, 23:38
probowalem z ta pozioma sroba i lewarkiem ale lipa ... nie zaszlo :x

a znowu nie chce walic 10 kilowym tlotkiem w "to cos" bo jeszcze uszkodze skrzynie :? a tego bym nie chcial
3 lutego 2007, 23:40
Wez mniejszy mlotek :)
Mlotek potrzebny bedzie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 lutego 2007, 19:59nie schodzi obudowa z wałka..
Ze względu na brak miejsca sprawy z palnikiem acetylenowym odpadają,
palnik gazowy ma za małą wydajność cieplną, dlatego też żeby nie narobić sobie roboty i wpędzić się w koszty proponuję tylko stratę ok.26zeta.
Tj.tyle ile kosztuję nowy łącznik, a stary najlepiej szlifierką przeciąć.
Oczywiści z b.dużym wyczuciem
Robiłem to w ogórku pod wozem i to zdało egzamin.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
5 lutego 2007, 21:47
po zatosowania Waszych kilku prostych rad typu wd40 i "poruszaj na boki" lacznik zszedl :lol: ... i wiem po siagnieciu co bylo problemem .. ktos dospawal rurke .. nie wiem dlaczego .. ale chyba dlatego ze gwint sie zje... i dospawal kawalek rurki a co za tym idzie dziura z nowym gwintem zostala przeniesiona o jakies 12mm

i teraz mam kolejny problem ... czy ta dospawana rurka do tego lacznika mogla byc problemem typu "nie wchodzacy wsteczny" tzn on wchodzi ale przy cofaniu trzeba bylo trzymac drazek do tylu ???

PS dzieki podgrodzievw mam juz orginalny lacznik :lol: :lol: DZIEKI




Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
5 lutego 2007, 22:37
Wiecman napisał(a): czy ta dospawana rurka do tego lacznika mogla byc problemem typu "nie wchodzacy wsteczny" tzn on wchodzi ale przy cofaniu trzeba bylo trzymac drazek do tylu ???

miałem to samo i skrzynia nie długo sie rozpadła, nie była to wina łącznika :wink: ale u Ciebie może być ze dłuższy łącznik nie pozwalał dobrze "wbić" wstecznego i wypadał. Załuż dobry i zobacz :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
6 lutego 2007, 07:32
Jakis gowniany patent - jasne ze to moglo brozdzic. No chyba ze to byl kontrpatent odpowiadajacy podobnemu zastosowanemu we wnetrzu skrzyni biegow (pogiety kijek hokejowy czy cos). Oby nie. Tak czy siak, wywal i zloz tak jak powinno byc.
Ten lacznik po lewej to nowka sztuka? Bo wyglada troche inaczej niz ten stary - jakby byl cienszy. Zludzenie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 lutego 2007, 08:49
qubek napisał(a):Ten lacznik po lewej to nowka sztuka? Bo wyglada troche inaczej niz ten stary - jakby byl cienszy. Zludzenie?

nie stary tylko odnowiony-orginalny ... wypiaskowany i pomalowany proszlowo :-D a to ze wyglada cienko to moze tylko zludzenie optyczne
Wymieniłeś już skrzynie ?

jeszcze nie ... teraz jestem wlasnie na etapie tego lacznika i poduszek, bo sie rozpadly :(

A mozliwe ze wczesniej byla tam skrzynia automat ... i ten "kijek hokejowy" byl za krotki i zastosowano taki "patent"?? :roll:

← Pytania i problemy