Wszyscy mają rację i jej nie mają
Bo sprawa nie jest prosta. Nie tylko w przypadku Rospudy. Z jednej strony rozwój gospodarczy z drugiej zachowanie naturalnego środowiska. To zawsze jest sprzeczność interesów- i na styku zawsze będzie iskrzyć. (może za wyjątkiem życia z turystyki ale jak turystów będzie za dużo to też zadepczą i zasrxxx
).Jestem też trochę żeglarz,kajakarz, lubię rower i szlag mnie trafia jak widzę jak" betonuje" się dziewicze kiedyś zakątki. Ale na codzień chciałbym dobrze zarabiać,wygodnie mieszkać i jeżdzić po porządnych drogach.Mieszkałem też w centrum miasta i wiem też co to znaczy jak człowiekowi samochody hurgotają pod oknami 24 godziny na dobę. Bo to wydaje się proste jak nas niedotyczy bespośrednio .Obwodnica tak ale nie koło mojej chałupy.Tylko zawsze jest to koło czyjejś chałupy ,lasu pola.. Nie ma co się oszukiwać - na drzewa nie wrócimy. Nie da się z całego kraju zrobić skansenu czy rezerwatu. Zabetonować i zaasfaltować też nie. Ekolodzy pokrzyczą,zaistnieją w mediach i wrócą do swoich domów gdzieś tam w Polsce . Ale w miejscach gdzie te domy stoją też może kiedyś był las,łąka.Nie ogrzewają tych domów ?Nie korzystają z prądu? Z samą przyrodą też nie jest to takie proste . "Zabij bobra - ochronisz drzewa" ? Ekolodzy przyszli tam pieszo ? Boso ? W lnianym" samodziale" i łapciach z łyka ? Czy może jednak przyjechali" trującymi" autami a te i ich ubranka z goretexu (sam używam) i sprzęt turystyczny zostały wyprodukowany w jakiś odziałujących negatywnie na środowisko fabrykach ?Pamiętam protesty przy budowie zapory na Dunajcu pod Czorsztynem- Niedzicą.Sam byłem przeciwny. Tylko gdyby tego zbiornika nie było to po powodziach które póżniej by nastąpiły kamień na kamieniu by nie pozostał w sporej części tych okolic. To bardzo trudny temat a granice płynne i często niedefiniowalne. Ja nie potrafię zdecydowanie i bez wątpliwości opowiedzieć się po żadnej ze stron.
Bo sprawa nie jest prosta. Nie tylko w przypadku Rospudy. Z jednej strony rozwój gospodarczy z drugiej zachowanie naturalnego środowiska. To zawsze jest sprzeczność interesów- i na styku zawsze będzie iskrzyć. (może za wyjątkiem życia z turystyki ale jak turystów będzie za dużo to też zadepczą i zasrxxx
).Jestem też trochę żeglarz,kajakarz, lubię rower i szlag mnie trafia jak widzę jak" betonuje" się dziewicze kiedyś zakątki. Ale na codzień chciałbym dobrze zarabiać,wygodnie mieszkać i jeżdzić po porządnych drogach.Mieszkałem też w centrum miasta i wiem też co to znaczy jak człowiekowi samochody hurgotają pod oknami 24 godziny na dobę. Bo to wydaje się proste jak nas niedotyczy bespośrednio .Obwodnica tak ale nie koło mojej chałupy.Tylko zawsze jest to koło czyjejś chałupy ,lasu pola.. Nie ma co się oszukiwać - na drzewa nie wrócimy. Nie da się z całego kraju zrobić skansenu czy rezerwatu. Zabetonować i zaasfaltować też nie. Ekolodzy pokrzyczą,zaistnieją w mediach i wrócą do swoich domów gdzieś tam w Polsce . Ale w miejscach gdzie te domy stoją też może kiedyś był las,łąka.Nie ogrzewają tych domów ?Nie korzystają z prądu? Z samą przyrodą też nie jest to takie proste . "Zabij bobra - ochronisz drzewa" ? Ekolodzy przyszli tam pieszo ? Boso ? W lnianym" samodziale" i łapciach z łyka ? Czy może jednak przyjechali" trującymi" autami a te i ich ubranka z goretexu (sam używam) i sprzęt turystyczny zostały wyprodukowany w jakiś odziałujących negatywnie na środowisko fabrykach ?Pamiętam protesty przy budowie zapory na Dunajcu pod Czorsztynem- Niedzicą.Sam byłem przeciwny. Tylko gdyby tego zbiornika nie było to po powodziach które póżniej by nastąpiły kamień na kamieniu by nie pozostał w sporej części tych okolic. To bardzo trudny temat a granice płynne i często niedefiniowalne. Ja nie potrafię zdecydowanie i bez wątpliwości opowiedzieć się po żadnej ze stron.