Hak, nie na ryby.

11 kwietnia 2007, 14:03
Ma ktoś może założony hak holowniczy?
Ew. doświadczenie z jego zakładaniem, lub użyciem?
Bo ja przymierzam się od jakiegoś czasu, do wykonania takiego.
Przydały by mi się jakieś rysunki lub fotki, bo mam hak z kulką, która wymaga dorobienia wsporników i ramy, a nie mam żadnych informacji.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
11 kwietnia 2007, 15:42
W Jeżu jest rysunek, ale bez wymiarów.
sex, bug and rock'n'roll
11 kwietnia 2007, 23:45inne rozwiązanie
Dzięki za przypomnienie.
Masz rację, rysunek jest na 188 stronie, ale szukam czegoś innego.
Widziałem takie, z mocowaniem pod śruby od flanszy podtrzymującej skrzynię.
Tak mi się wydawało.
Bo konstrukcja była prostsza.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
12 kwietnia 2007, 15:30coś w tym stylu!
Uhm, coś w tym stylu.
Dzięki.
Wygląda mi na samoróbkę.
Postaram się podpytać gościa, może go puści, jak go jeszcze ma?
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
12 kwietnia 2007, 20:25
sprzedał go. ja miałem taki sam, kupił ode mnie Milka z forum, podpytaj o wymiary u niego. Ja miałem oryginalny prawie taki sam jak ten ze zdjęcia.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
12 kwietnia 2007, 20:33
Majki napisał(a):sprzedał go. ja miałem taki sam, kupił ode mnie Milka z forum, podpytaj o wymiary u niego. Ja miałem oryginalny prawie taki sam jak ten ze zdjęcia.

Majk w terenówkach były troszeczke inne :-D :-D :-D
www.kaferklub.com
12 kwietnia 2007, 20:39
Renifer napisał(a):
Majki napisał(a):sprzedał go. ja miałem taki sam, kupił ode mnie Milka z forum, podpytaj o wymiary u niego. Ja miałem oryginalny prawie taki sam jak ten ze zdjęcia.

Majk w terenówkach były troszeczke inne :-D :-D :-D

ech ech ech zaczynasz mnie denerwowac :-D dostanie Ci się :-D
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
12 kwietnia 2007, 22:19
Witam,

w moim 1303 mialem kiedys hak - 1993rok i wygladal bardzo podobnie do prezentowanego powyzej. Sadzac po korozji byl w nim od wielu lat... Zamocowany byl w 4-rech punktach - 2 do mocowan zdezaka dla przeniesienia sil pionowych i w dwoch do oslon drazkow skretnych tylnej osi, poprzez skoble, do przeniesiania sil wzdloznych. Wydaje mi sie, ze to najlepsze z mozliwych rozwiazan, a do tego te dwa palaki rozstawione w trojkat skutecznie chronily silnik - sadzac po zarysowaniach na nich.

MB
"Bujo"
12 kwietnia 2007, 23:50
Marcin Bujakowski napisał(a):Witam,

w moim 1303 mialem kiedys hak - 1993rok i wygladal bardzo podobnie do prezentowanego powyzej. Sadzac po korozji byl w nim od wielu lat... Zamocowany byl w 4-rech punktach - 2 do mocowan zdezaka dla przeniesienia sil pionowych i w dwoch do oslon drazkow skretnych tylnej osi, poprzez skoble, do przeniesiania sil wzdloznych. Wydaje mi sie, ze to najlepsze z mozliwych rozwiazan, a do tego te dwa palaki rozstawione w trojkat skutecznie chronily silnik - sadzac po zarysowaniach na nich.

MB

dokładnie tak. nic dodać, nic ująć.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
13 kwietnia 2007, 01:56
H!

A mi oba prezentowane haki (Majkiego i z aukcji) przeszły przed nosem... Wrr... Grr... ;););)

Ja mam, ale dorabiany, jednak sprawdził się a mocowany jak oryginał. Niestety nie mam go u siebie, więc nie podam wymiarów, swoją droga jest do sprzedania. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
16 kwietnia 2007, 15:29nie bo, bo
Nie, bo, bo, tak się zastanawiam, jak wygląda jazda z hakiem w Garbusie?
Samochodzik ma niedociążony przód, a ten hak na pewno mu w tym nie pomoże? Więc co ze sterownością?
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
16 kwietnia 2007, 15:37Re: nie bo, bo
comet napisał(a):...tak się zastanawiam, jak wygląda jazda z hakiem w Garbusie?

Nie przebyłem Garbem z hakiem X km, ale zdażało mi się jechać Stefankiem czy to z mała przyczepką (np. wożąc silnik) czy holując Garba, choć to już mniej miarodajne. ;)

Wiadomo, że wtedy masz ograniczone pole manewru, należy się przyzwyczaić do wydłużonej drogi hamowania czy pokonywania zakrętów, ale nie miałem z adaptację specjalnych problemów.

Myślę, że najlepiej, jakbyś uderzył do Kowala z D. Miasta, bo ma garbusową przyczepkę od wielu, wielu lat i zjeździł z nią kawał europy.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
17 kwietnia 2007, 14:13a tu benc, skrzynka poszła
Doświadczenie z jazdy z przyczepą również mam i wie, że auta, te osobowe, nie są przystosowane do ciągnięcia czegokolwiek.
Zdarzają się różne przykre niespodzianki i skrzynie dostają dosyć ostro po dupie.
Hamulce również za tym nie przepadają.
Auto potrafi się dosłownie rozleźć, jak stara szmata w praniu,
pękają podłużnice i wszystko co jest możliwe.
Dlatego interesują mnie doświadczenia innych z jazda garbikiem z przyczepą. Czy ma to w ogóle jakiś sens?
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
17 kwietnia 2007, 14:21
Trzeba sobie zadać pytanie: Po co mi przyczepa?
Wozić pralke albo fotel sąsiadki raz na rok chyba można, nic sie nie stanie. Ale do gratów, betoniakrek i cegieł to garbi sie chyba nie nadaje
:-D
Ja bym nie zamontował haka bo cały tył bym na asfalcie zostawił, ale Ty masz auto elegancko wyremontowane, także...
:wink:

← Pytania i problemy