Hak, nie na ryby.

17 kwietnia 2007, 15:31
Felek, Garbus to samochod, sluzy do przewozenia ludzi i rzeczy. Jesli cos sie nie miesci, to sie uzywa przyczepek, bagaznikow dachowych itd ;)
Maciek z Sagoganu (eh, lata temu to bylo) hulal z przyczepka czesto. Dzwonilo sie do niego po pomoc, jak trzeba bylo cos przewiezc, oblugiwal obozy harcerskie itd. Nawet pamietam kiedys przy mnie egzaminowal kogos na swoim garbie na sprawnosc kierowcy.
Nie mial zadnych problemow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 kwietnia 2007, 15:39
Kuba ja wiem że Garbus to maszyna do transportu. Jak by mi silnik nie nawalił to w zime też bym jeździł.
Jeździłem nim do pracy, woziłem wiertary i inne takie, nawet worki z klejem czasem...
Ale bez remontu generalnego do swojego auta przyczepy nie podepne :wink:
17 kwietnia 2007, 20:48&
Nie, no trudno łódkę garbim na dachu przewozić!
A i rowery można.
Jak jest hak to większe graty nie stanowią problemu.
Jakiś namiocik, sprzęt do nurkowania itp..
Czasami ciekawe fanty ze szrotu.
Jednym słowem, jak się ma hak, to i ryba się znajdzie.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
27 kwietnia 2007, 16:35
tak sobie czytam co piszecie. Właśnie jestem po założeniu haka (tego od Majkiego) u siebie w garbie . Nie jest to skąplikowane ale ile jobów posłałem to moje, w szczególności że hak zakładałem sam. Dobrze że kanał miałem.
Co do ciągnięcia przyczepy to oczywiście nie można przesadzać z ciężarem ładunku bo przód pojedzie a tył zostanie.
Ja ciągam przyczepkę namiotową która waży ok 200 kg i nie widzę żadnej różnicy w jeździe pomijając oczywiście to że auto jest 2 razy dłuższe. Ale prawie tak samo przyspiesza a i z hamowaniem też nie ma problemu.
Mocowany mam do wąsów zderzaków i do mocowań wahaczy.
Fotek jeszcze nie mam. Ale jak by kto chciał oblukać jak wyszło to zapraszam.
O w mordę, w szkole wypracowań takich długich nie pisałem. Ja piórkuje.
VW 1302 '71

← Pytania i problemy