kupie silnik do 1200 ('69-71) - tylko BDB

23 kwietnia 2007, 15:52
tydzien temu wybralem sie na szalona ekskapade, mianowicie pojechalismy z Warszawy do Moskwy na koncert 5'nizzy...
Wszystko szlo dobrze, ale w drodze powrotnej ok 300 km od Moskwy silnik wziol i zaczal walic i lomotac.... Fakt ze jechalismy w 3 osoby+bagaz, a ja ciolem po autostradzie srednio 120 km/h... zakatowalem go, ja glupia pala...
Udalo mi sie sprawnie sciagnac auto do polski (dzieki towarzyszom z GAI ktorzy po prosku zhaltowali lore jadaca do pl).
Dalem auto do mechanika... i tu klapa... okazalo sie ze raczej nie oplaca sie naprawiac tego silnika...

W zwiazku z tym, czy ktos z was ma na zbyciu jakis silnik w stanie bdb ktory mozna by wstawic do Garba 1200 (rocznik budy to okolo 70-71 ciezko powiedziec)? Oczywiscie bardzo tanio i najlepiej w Warszawie albo Bialymstoku....

jak cos to mail[(kontakt usunięty)], albo tel (kontakt usunięty))

Thnx
--
Włodek Kierus
VW Mellow Yellow 1200/'69
23 kwietnia 2007, 17:15
Ułaa , przykra sprawa. Popytam się w mieście znajomych.
23 kwietnia 2007, 18:43
hehe... ostro... ja dojechalem do anglii w 2 osoby + bagaz i tez cialem i jakos dal rade i nad atlantyk :)
ale bywa... mam 2 silniki 1200 ale ciezko kurde... moze jakos dalo by sie skombinowac... jeden do wyciagniecia drugi wyciagniety tylko bez nagrzewnic i wydechu...ajezdzil dopoki nie zmienilem na 1600...
tylko problem bo to pod plockiem a ja w uk... :)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
23 kwietnia 2007, 23:06
Witam,

muszę sprawdzić czy jeszcze jest, ale był nominalny 1200 wyremontowany przez Cezarego z Wesołej, w związku z tym na pewno nie był "za grosze", ale coś za coś...

Mogę sprawdzić, czy to aktualne cena wahała się ok. 2 tysi za kpl. silnik z tego co pamiętam.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
23 kwietnia 2007, 23:25
wlodek napisał(a):tydzien temu wybralem sie na szalona ekskapade, mianowicie pojechalismy z Warszawy do Moskwy na koncert 5'nizzy...
Wszystko szlo dobrze, ale w drodze powrotnej ok 300 km od Moskwy silnik wziol i zaczal walic i lomotac.... Fakt ze jechalismy w 3 osoby+bagaz, a ja ciolem po autostradzie srednio 120 km/h... zakatowalem go, ja glupia pala...
Udalo mi sie sprawnie sciagnac auto do polski (dzieki towarzyszom z GAI ktorzy po prosku zhaltowali lore jadaca do pl).
Dalem auto do mechanika... i tu klapa... okazalo sie ze raczej nie oplaca sie naprawiac tego silnika...

W zwiazku z tym, czy ktos z was ma na zbyciu jakis silnik w stanie bdb ktory mozna by wstawic do Garba 1200 (rocznik budy to okolo 70-71 ciezko powiedziec)? Oczywiscie bardzo tanio i najlepiej w Warszawie albo Bialymstoku....

jak cos to mail[(kontakt usunięty)], albo tel (kontakt usunięty))

Thnx

mechanika masz pewnego ?????? mi tez powiedział ze sie nie oplaca a naprawiłem z Barzantem przy pomocy innego mechanika za łączna kwotę 350 złotych (coś co miało się juz do niczego nie nadawać) :evil: :evil: :evil:
www.kaferklub.com
24 kwietnia 2007, 08:47
a tak w ogóle (OT) to fajna trasa ,ale dziury w drodze pewnie niezłe? też bym się na wschód wybrał ale i smieszno i straszno :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
24 kwietnia 2007, 09:49
Renifer napisał(a):mechanika masz pewnego ?????? mi tez powiedział ze sie nie oplaca a naprawiłem z Barzantem przy pomocy innego mechanika za łączna kwotę 350 złotych (coś co miało się juz do niczego nie nadawać) :evil: :evil: :evil:

właśnie problem w tym, że mechanika NIE mam pewnego, auto stoi w Białymstoku, nie mam tam innego magika. Ja sam siedze w Wawie i nie bardzo wiem jak to zrobic...

Oczywiście najlepiej było by mieć w Wawie kogoś naprawde pewnego, i ściągnąć auto do Waw... W Waw też korzystałem tylko z warsztatu przy Wileńskim.

Więc liczę my friends na sugestie...
--
Włodek Kierus
VW Mellow Yellow 1200/'69
24 kwietnia 2007, 09:54[OT] drogi @ Białoruś i Rosja
yrrak napisał(a):a tak w ogóle (OT) to fajna trasa ,ale dziury w drodze pewnie niezłe? też bym się na wschód wybrał ale i smieszno i straszno :-D

stary, kiepskie drogi rosyjskie i białoruskie to mit!
drogi tam (BY i RU) są 10 razy lepsze niż w Polsce! naprawde, oczywiście są odcinki w remoncie i sa odcinki wymagajace remontu, a nawet bramki na których trzeba płacić za przejazd, ale opłaty są na poziomie 1-2 usd za parędziesiąt km!
strasznie nie jest, milicjanci nam pomogli, choć za "drobną opłatą", ale bez problemu, na granicy też - nie masz jakiegoś papierka, albo chcesz przejechać granice tak jak nie wolno (w moim przypadku nie na kołach) - dajesz 5 lub 10 dolców i jest git!
Stacje benzynowe są dosyć często, co prawda mało jest takich wypasionych ze sklepem i knajpą... Ale jest sporo stacji na których kulturalnie można sie zatrzymać, zjeść, zapłacić kartą i wogóle...

Bardzo polecam!!!
--
Włodek Kierus
VW Mellow Yellow 1200/'69
24 kwietnia 2007, 11:17
wlodek napisał(a):Oczywiście najlepiej było by mieć w Wawie kogoś naprawde pewnego, i ściągnąć auto do Waw... W Waw też korzystałem tylko z warsztatu przy Wileńskim.

no to chyba trzeba sprobowac innych warszawskiech dobrodziejow ;)
moze Czarek z Wesolej? mocno zawalony robota, ale chyba dobry. :)
Atysowi z Lomianek wolalabym zeby jak najmniej osob zawracalo glowe, bo remontuje teraz mojego garba, a przez klientow z machanicznymi problemami ma dla niego malo czasu :twisted:
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
24 kwietnia 2007, 11:26Re: [OT] drogi @ Białoruś i Rosja
wlodek napisał(a):stary, kiepskie drogi rosyjskie i białoruskie to mit!
na granicy też - nie masz jakiegoś papierka, albo chcesz przejechać granice tak jak nie wolno
jest sporo stacji na których kulturalnie można sie zatrzymać, zjeść, zapłacić kartą i wogóle...

Bardzo polecam!!!

Tak samo mnie starszyli, gdy w 2000 współorganizowałem wz haromem wypad GarBusiarzy z PL na zlot do Wilna, że nas zabiją, dróg nie ma i żreć będziemy korę z drzew - nic bardziej mylnego, było GENIALNIE!!!

Dlatego w czerwcu znów chcę skoczyć, bo znajomi zapraszają i zloty mają fajne (inne) i bez zbędnych tłumów, w jakże przepięknych okolicznościach przyrody (Troki NaTenPrzykład i samo przecudne Wilno). :D

P.S. Co do naprawiania, to w pewnym zakresie ja mogę pomóc w ramach www.mfalco.empestudio.com lub mogę polecić znajomych mechaników a wtedy powinno być szybciej i taniej, nawet przy zagęszczęniu. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
24 kwietnia 2007, 20:35
Karo> pan czarek z wesolej jest dobry bez "chyba" :wink: polecam!! To swietny mechanik jakiego znam

:D
Fajne życie z garbusami!!
25 kwietnia 2007, 08:52
zadra007 napisał(a):Karo> pan czarek z wesolej jest dobry bez "chyba" :wink: polecam!! To swietny mechanik jakiego znam

:D

wiem wiem zadra, ale ze kazdemu mechanikowi moze zdarzyc sie jakas wpadka, wole sie ubezpieczyc slowem "chyba" ;)
ja mam jak najlepsze zdanie o Czarku, ale faktem jest ze kupowalam u niego przede wszystkim czesci :)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
25 kwietnia 2007, 10:01
Renifer napisał(a):sciagaj wlodek auto do warszawy !

tak zrobie my friends, sciagne i poprosze WAS o pomoc w dalszych działaniach
--
Włodek Kierus
VW Mellow Yellow 1200/'69
25 kwietnia 2007, 10:56
Jeżeli chodzi o Czarka z Wesołej to sugeruję najpierw zadzwonić, umówić się, bo really jest zapracowany .... Ja już czekam 3 tydzień na miejsce. No i może za miesiąc będę miał zrobiony silniczek :)
MagnusMM

← Kupię/Sprzedam