Silnik bardzo się grzeje

26 kwietnia 2007, 00:11
Witam,

Silnik mocno mi się grzeje :(

Ale od początku. Długi wywód :D
Obecny silnik jest od busa, 1.6.
Silnik (podobno) stał ze 2-3 lata i dopiero teraz wrócił do pracy :)

Wymieniłem cały osprzęt (aparat, kable, wydech itd) Włącznie z piaskowaniem i malowaniem proszkowym blach.
Żeby podwójne gaźniki wstawić, załozyłem mniejszą obudowę. Dwa wyloty na razie zakorkowałem, więc całe powietrze powinno walić do dołu.
Termostat nie jest podłączony, w obudowie nie ma klapek (żaluzji) do sterowania "intensywności" nadmuchu.
Nagrzewnice nie są podłączone do w.w. nadmuchu.
Pozostałe oblachowanie też wsadziłem, wydaje mi się, że poprawanie.
Może jest niedrożna chłodnica oleju? Może pompa? Może jakieś kanały olejowe? Może są złe luzy zaworowe?

Objawy.
Silnik się grzeje nadspodziewanie szybko. Już po paru kilomtrach... tylna klapa jest ciepła. Po 10km jazdy (nie potrzeba żadnych korków) czuć uderzające ciepło po otwarciu klapy, cewki nie da się dotknąć, obudowa też b. ciepła, a karter jest tak rozgrazny, że wszystko z niego paruje.
Słabo zapala po takim rozgrzaniu. Albo w ogóle nie chce.

Po wymianie walnoł mi simmering już po paru kilometrach jazdy, ale tutaj nie widzę związku z nagrzewniem. Silnik ma lekki luz wzłuży na wale, ale raczej nie jest za duży.

Oczekuję jakiś sugesti, co może być w silniku nie tak, albo co może źle złożyłem, co się mogło zapchać itd.?

PozdraVWiam, dzięki za wszystkie rady.

Dave
VW 1303 '73 email do mnie: (kontakt usunięty)
26 kwietnia 2007, 02:00Zawór
W układzie smarowania masz dwa zawory.
Jeden spełnia role zaworu bezpieczeństwa (umieszczony równolegle z chłodnicą), drugi jest opisywany jako kontrolny (na końcu magistrali olejowej). Znajdują się one w rejonie miski olejowej, widoczne jako łby śrub, pod duży płaski wkrętak. Dobrze by było gdyś je wykręcił i oczyścił tłoczki i sprężynki.
Gdy to nie pomoże, to wywalaj chłodnicę. Może jest przytkana, przez kawałek starej uszczelki.
Nie pomyl sprężyn, w tych zaworach i dorób sobie kawałek płaskownika jako wkrętak, a na niego załóż klucz nastawny.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
26 kwietnia 2007, 08:25
Dave, czy Ty przypadkiem nie podebrałes mi silnika? :wink: :wink:
u mnie na poczatku było dokłądnie tak samo :shock: generalnie to zmieniłem olej na 20w50 i przeszło.

te wkrety w bloku to są czasem nie do ruszenia, strasznie cięzko je odkrecić :wink:
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
26 kwietnia 2007, 09:39
To moze byc kwestia zaplonu, albo jednak cos nie tak z tymi blachami. Nawet jesli, to te rozne nieseryjne oblachowania sa gorsze od nornalmego. Ale nie az tak.
To ze masz nagrzewnice i nie sa one podlaczone na pewno nie dodatkowo dobija.
Trudno potwierdzic czy nie popelniles bledu w oblachowaniu nie widzac Garba.
Czy masz dziury w klapie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 kwietnia 2007, 12:28
Ciekawe sugestie.
Wielkie dzięki! :D

Te ze śrubami. To może być to! Przyznam się szczerze, że jedną z tych śrub (tą pod kołem pasowym), sądząc że jest to spust oleju :-) , przy wymianie, wykręciłem. Wypadła sprężynka i... jakiś tłoczek (jeśli dobrze pamiętam). Potem to "jakoś" złożyłem i mocno zakręciłem. Być może coś tam zatkałem? Muszę sprawdzić w literaturze, bo to jest chyba zawór regulacji ciśnienia na obiegu oleju... Tyle tylko, czy nim włąsnie można całkowicie zapchać obieg?!

Nie kojarzę, za to drugiej z tych śrub. Mam zamiar dzisiaj ją wybadać.

Co do oleju, to jeżdżę na (świeżo wlanym) Castrol Mineral High Mileage, chyba 15W40. Ale tu bym nie widział źródła problemów.

Może jeszcze to oblachowanie?

Ale... silnik grzeje się baaaardzo szybko. Wiatrak chodzi.
Mam chłodnicę oleju takiego typu, że wkładając rękę za obudowę mogę ją namacać.
I tu pytanie, jak powinna być jej temeratura podczas pracy. Bo jeśli u mnie (przyjmijmy) nie jest gorąca, to może olej do niej w ogóle nie dochodzi?!
VW 1303 '73 email do mnie: (kontakt usunięty)
26 kwietnia 2007, 12:39
Dave napisał(a):tyle tylko, czy nim włąsnie można całkowicie zapchać obieg?!

Nie, ale moze ewentualnie calkowicie zablokowac chlodnice - olej bedzie szedl skrotem omijajac ja.

Drugiego zaworu mozesz nie miec. To zalezy od bloku
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 kwietnia 2007, 12:48
to pewnie ten zawor spowodowal problem, dodam jednak, ze jak zalozylam 1600 na dwoch gaznikach i zostawilam klape bez dziur w zimie bylo super, bardzo szybko sie nagrzewal itp, ale po pierwszej przejazdzce, gdy zrobilo sie troszke cieplej (wiosna) przerazilam sie, po przejechaniu 6km temperatura skoczyla do ponad 80stopni, jeszcze tego samego dnia zrobilam patent na uchylenie klapy od dolu i sytuacja zmienila sie calkowicie, przez cale lato temp. nie skoczyla powyzej 100st a raczej oscylowala maks, kolo 90 :)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
26 kwietnia 2007, 13:11reg. ciśnienia
Muszę sprawdzić w literaturze, bo to jest chyba zawór regulacji ciśnienia na obiegu oleju... Tyle tylko, czy nim włąsnie można całkowicie zapchać obieg?!
W tych silnikach nie ma zaworow regulujących ciśnienie.
Jedynie ten na końcu magistrali można traktować jako zawór bezpieczeństwa.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
26 kwietnia 2007, 16:23
Karo napisał(a):to pewnie ten zawor spowodowal problem, dodam jednak, ze jak zalozylam 1600 na dwoch gaznikach i zostawilam klape bez dziur w zimie bylo super, bardzo szybko sie nagrzewal itp, ale po pierwszej przejazdzce, gdy zrobilo sie troszke cieplej (wiosna) przerazilam sie, po przejechaniu 6km temperatura skoczyla do ponad 80stopni, jeszcze tego samego dnia zrobilam patent na uchylenie klapy od dolu i sytuacja zmienila sie calkowicie, przez cale lato temp. nie skoczyla powyzej 100st a raczej oscylowala maks, kolo 90 :)
Dave ma panoramę i klapę z dziurkami o ile dobrze pamiętam :D
Nieznośna lekkość butów
26 kwietnia 2007, 23:10
Oj, mam się z tym silnikiem :wink:

Mam panoramę - są dziury. Czyli "tlenu" dostaje :)
Ale, ale... gdy dzisiaj wracałem z "tour de mechanicy" już wieczorem, to jednak grzał się mniej. Czyli, temperatura zewnętrzna ma jakiś tam wpływ na silnik. To nie nowość :D
Stanie w korkach zdecydowanie mu nie służy...
Dzisiejsze kombinowanie z zaworem ciśnieniowym, nie przyniosło oczekiwanego efektu, ale jutro jeszcze przy nim podłubię.

Ale dzisiaj usłyszałem coś na temat zapłonu. Kolejny głos za tym, że to zapłon może nie działać poprawnie. Kiedy silnik pracował lepiej, w ogóle bym go nie podejrzewał, ale tak... 009 jest na cenzurowanym :D
Może dawać np. za duże... wyprzedzenie?
Jutro złożę 010 (jak się uda...) i wstawię, może będzie lepiej?
No i jeszcze pokombinuję z oblachowaniem.

PozdraVWiam, dzięki za Wasze głosy w dyskusji :D
VW 1303 '73 email do mnie: (kontakt usunięty)
26 kwietnia 2007, 23:17
Dave napisał(a):Stanie w korkach zdecydowanie mu nie służy...

no to zeczywiście nie jest wogóle normalne bo silikowi chłodzonemu powietrzem ani troche nie przeszkadza stanie w korkach :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 kwietnia 2007, 23:22
Łysy napisał(a):
Dave napisał(a):Stanie w korkach zdecydowanie mu nie służy...

no to zeczywiście nie jest wogóle normalne bo silikowi chłodzonemu powietrzem ani troche nie przeszkadza stanie w korkach :wink:
potwierdzam,dziś się nastałem.......
Nieznośna lekkość butów
26 kwietnia 2007, 23:25
te silniki pracowały równiez jako stacjonarne wiec nie mają sie prawa grzać w takich warunkach, ale nie róbmy OT :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy