Witam,
Silnik mocno mi się grzeje
Ale od początku. Długi wywód
Obecny silnik jest od busa, 1.6.
Silnik (podobno) stał ze 2-3 lata i dopiero teraz wrócił do pracy
Wymieniłem cały osprzęt (aparat, kable, wydech itd) Włącznie z piaskowaniem i malowaniem proszkowym blach.
Żeby podwójne gaźniki wstawić, załozyłem mniejszą obudowę. Dwa wyloty na razie zakorkowałem, więc całe powietrze powinno walić do dołu.
Termostat nie jest podłączony, w obudowie nie ma klapek (żaluzji) do sterowania "intensywności" nadmuchu.
Nagrzewnice nie są podłączone do w.w. nadmuchu.
Pozostałe oblachowanie też wsadziłem, wydaje mi się, że poprawanie.
Może jest niedrożna chłodnica oleju? Może pompa? Może jakieś kanały olejowe? Może są złe luzy zaworowe?
Objawy.
Silnik się grzeje nadspodziewanie szybko. Już po paru kilomtrach... tylna klapa jest ciepła. Po 10km jazdy (nie potrzeba żadnych korków) czuć uderzające ciepło po otwarciu klapy, cewki nie da się dotknąć, obudowa też b. ciepła, a karter jest tak rozgrazny, że wszystko z niego paruje.
Słabo zapala po takim rozgrzaniu. Albo w ogóle nie chce.
Po wymianie walnoł mi simmering już po paru kilometrach jazdy, ale tutaj nie widzę związku z nagrzewniem. Silnik ma lekki luz wzłuży na wale, ale raczej nie jest za duży.
Oczekuję jakiś sugesti, co może być w silniku nie tak, albo co może źle złożyłem, co się mogło zapchać itd.?
PozdraVWiam, dzięki za wszystkie rady.
Dave
Silnik mocno mi się grzeje
Ale od początku. Długi wywód
Obecny silnik jest od busa, 1.6.
Silnik (podobno) stał ze 2-3 lata i dopiero teraz wrócił do pracy
Wymieniłem cały osprzęt (aparat, kable, wydech itd) Włącznie z piaskowaniem i malowaniem proszkowym blach.
Żeby podwójne gaźniki wstawić, załozyłem mniejszą obudowę. Dwa wyloty na razie zakorkowałem, więc całe powietrze powinno walić do dołu.
Termostat nie jest podłączony, w obudowie nie ma klapek (żaluzji) do sterowania "intensywności" nadmuchu.
Nagrzewnice nie są podłączone do w.w. nadmuchu.
Pozostałe oblachowanie też wsadziłem, wydaje mi się, że poprawanie.
Może jest niedrożna chłodnica oleju? Może pompa? Może jakieś kanały olejowe? Może są złe luzy zaworowe?
Objawy.
Silnik się grzeje nadspodziewanie szybko. Już po paru kilomtrach... tylna klapa jest ciepła. Po 10km jazdy (nie potrzeba żadnych korków) czuć uderzające ciepło po otwarciu klapy, cewki nie da się dotknąć, obudowa też b. ciepła, a karter jest tak rozgrazny, że wszystko z niego paruje.
Słabo zapala po takim rozgrzaniu. Albo w ogóle nie chce.
Po wymianie walnoł mi simmering już po paru kilometrach jazdy, ale tutaj nie widzę związku z nagrzewniem. Silnik ma lekki luz wzłuży na wale, ale raczej nie jest za duży.
Oczekuję jakiś sugesti, co może być w silniku nie tak, albo co może źle złożyłem, co się mogło zapchać itd.?
PozdraVWiam, dzięki za wszystkie rady.
Dave
VW 1303 '73 email do mnie: (kontakt usunięty)
, przy wymianie, wykręciłem. Wypadła sprężynka i... jakiś tłoczek (jeśli dobrze pamiętam). Potem to "jakoś" złożyłem i mocno zakręciłem. Być może coś tam zatkałem? Muszę sprawdzić w literaturze, bo to jest chyba zawór regulacji ciśnienia na obiegu oleju... Tyle tylko, czy nim włąsnie można całkowicie zapchać obieg?!