Nadkola z tworzyw sztucznych?

14 maja 2007, 12:44
hejka
Jak to jest z nadkolami(blotniki)...byly kiedys oryginalnie montowane nadkola z tworzywa? I jak to z nimi jest...warto cos takiego zakladac?Metalowe kosztuje ok 150zl wiec nie tak duzo.
Pytam bo znalazlem fajnego Garba i moze go kupie ale zdziwily mnie te nadkola a wlasciciel przekonuje mnie ze to "panie od nowosci...jak z fabryki" :p
14 maja 2007, 13:04
hmmm, wydaje mi sie jednak, ze blotniki z tworzywa to jednak tzw erzac. Moj tez mial takie blotniki (nie wiem dlaczego ale przy ktoryms remoncie tata wymienil metalowe, a wowczas w Polsce ogolnie dostepne byly tylko z tworzywa). Generalnie to nie sa takie zle, lzejsze itp ;) ale dosyc trudno zabezpieczyc zeby kamienie i inne nie powodowaly pekniec farby. Przynajmniej my mielismy z tym problem. No i teraz wymienilam wszystkie spowrotem na metalowe. Trzeba jednak uwazac bo blotniki na przod sa jakies trefne (tzn prawy inny niz lewy mimo ze niby od pary i samochod wyglada krzywo - to opinia conajmniej 2 mechanikow garbowych i wielu uzykownikow). Ja kupilam przednie z meksyku ok. 275zl sztuka, ale robia baaardzo dobre wrazenie, sa ciezkie i grube i rowne :) i nawet wszystkie dziury do mocowania pasuja od razu :D Dostepne sa tez takie na tyl, ale pos "sloniowe" lapy a takie niestety mnie nie interesowaly (kupilam te co kosztuja ok 150zl ale sa marniutkie)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
14 maja 2007, 13:32
Karo te pod "żelazka" są takie słabe?
E, to chyba lepiej kupię orginalne i troszke podremontuje i zabezpiecze bo jak mam płacić za papierowe...
zobaczymy
14 maja 2007, 13:36
klimk napisał(a): zdziwily mnie te nadkola a wlasciciel przekonuje mnie ze to "panie od nowosci...jak z fabryki" :p

To, uwazaj na goscia, bo albo nie wie co sprzedaje, albo - co najbardziej prawdopodobne - po prostu Cie oszukuje. Ciekawe jakie inne jeszcze rzeczy ukrywa?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 maja 2007, 13:38
qubek napisał(a):Ciekawe jakie inne jeszcze rzeczy ukrywa?

Wiek?, Płeć? :-D
14 maja 2007, 14:01
Felek napisał(a):Karo te pod "żelazka" są takie słabe?
E, to chyba lepiej kupię orginalne i troszke podremontuje i zabezpiecze bo jak mam płacić za papierowe...
zobaczymy

w porownaniu do tych meksykanskich to bardzo "papierowe" choc trudno ocenic trwalosc, bo na samochodzie sa niecaly rok (z czego ponad pol roku to samochod jest w remoncie ;) ). Wrazenia dobrego jednak na mnie nie zrobily. Niestety w czasie kiedy byly mi potrzebne na szrocie udalo mi sie zdobyc tylko jeden orginalny i to tez nie w świetnym stanie.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
15 maja 2007, 08:08
Dzieki Karo. Tak jak mowisz, farba na blotnikach jest cala popekana i ogolnie nie wyglada to zachecajaco. Jezeli jeszcze tak jak mowisz te tansze blotniki metalowe sa papierowe to...tym bardziej.
qubek napisał(a):To, uwazaj na goscia, bo albo nie wie co sprzedaje, albo - co najbardziej prawdopodobne - po prostu Cie oszukuje. Ciekawe jakie inne jeszcze rzeczy ukrywa?
a taki milutki pan byl...narazie przyjme ze nie wiedzial i wynegocjuje upust jakis ;-)
15 maja 2007, 13:00
Witam.
Tak czytam o waszych problemach z blotnikami i cos mi sie nasunelo na mysl. Jak widzieliscie mam buggy wykonane cale z wlokna szklanego (chyba takie same z jakiego wykonane sa te blotniki) i nigdy nie zauwazylem na karoserii zadnego pekniecia, wlukno jest naprawde miekie bo jak je sie mocno wcisnie to widac jak sie wgniata. Samochod ma moze z 20 lat i nie byl nigdy drugi raz malowany. Jednak kiedys widzialem takie buggy na allegro i mialo bardzo popekny lakier w niektorych miejscach, a nawet wlasciciel pisal, ze jest to do poprawki.
Wniosek? Wina lakiernika.
Auta budowane na bazie Garbusa, czyli Beach Buggy, Dune Buggy, Sand Rail
Profil na Polska Jazda

Zapraszam na moje portfolio
15 maja 2007, 13:24
cos mi sie wydaje, ze buggy zbudowane jest z lepszego wlokna niz blotniki, bo ja bym nie chciala buggy z materialu, z ktorego zrobione byly moje blotniki :)
a lakierowalismy sami i na zabezpieczenia wykorzystalismy najlepsze dostepne wowczas srodki i bylo dobrze przez jakis czas, bo potem lakier zaczal pekac :)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
15 maja 2007, 16:41
a czy mi sie wydaje czy jednak material buggy/blotniki to dwie rozne bajki? I podejrzewam ze same blotniki tez sa z roznych materialow bo mojemu koledze np. "gazuja" - robie sie purchle (robily sie na starym robia sie na nowym lakierze) - ciekawe czym to spowodowane.
15 maja 2007, 18:43
Są różne żywice - poliestrowe, epoksydowe, różne wypełniacze, katalizatory, jakieś żelkoty i inne bajery którymi wykleja się te formy. No i zostaje jeszcze kwestia technologi. Tak że jakość naprawdę może być baardzo różna.
Wystarczy nie dosyć mocno przesączyć matę żywicą, i już mamy bąbel powietrza. W najgorszym przypadku poszczególne warstwy z których jest element mogą się rozwarstwiać.
sex, bug and rock'n'roll
15 maja 2007, 22:38
miałem plastikowe nadkola na żelazka,wyprodukowane ..uhuhu,wiele lat temu/20?30?/,przyjechały z moim pierwszym garbem ze Szwecji...potem długo lezaly,w końcu ,po zniszczeniubłotników blaszanych,trafily do mojego 2go garba po lekkim szpachlowaniu i malowaniu..byly lekkie,solidne i trwałe..Obecnie służą kolejnemu wlaścicielowi...Zimą wcale a wcale nie martwiłem sie o sól;-))Jednakze lakier leciutko pękal na nich za sprawa niewlasciwego podkladu/lakiernik odwalil chalturę/byłem z nich zadowolony,główna zalata to niska podatnosc na korozję;-)
15 maja 2007, 22:58
jaqo napisał(a):a czy mi sie wydaje czy jednak material buggy/blotniki to dwie rozne bajki? I podejrzewam ze same blotniki tez sa z roznych materialow bo mojemu koledze np. "gazuja" - robie sie purchle (robily sie na starym robia sie na nowym lakierze) - ciekawe czym to spowodowane.

No, Adrianowoz to jedyny znany mi przyklad, gdy rdzewieje plastik :D

Zaznaczam ze lakiernik ktory go lakierowal zna sie na rzeczy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 maja 2007, 23:59
renegat napisał(a):Są różne żywice - poliestrowe, epoksydowe, różne wypełniacze, katalizatory, jakieś żelkoty i inne bajery którymi wykleja się te formy. No i zostaje jeszcze kwestia technologi. Tak że jakość naprawdę może być baardzo różna.
Wystarczy nie dosyć mocno przesączyć matę żywicą, i już mamy bąbel powietrza. W najgorszym przypadku poszczególne warstwy z których jest element mogą się rozwarstwiać.

No tak tu masz race ale kazde wlukno szklane same w sobie jest miekkie (ja np moge maske wgiac o okolo 5-7 cm i nic sie nie dzieje z lakierem) a pekniecia lakieru spowodowane sa wlasnie chyba od rodzaju zastosowanej farby.
Auta budowane na bazie Garbusa, czyli Beach Buggy, Dune Buggy, Sand Rail
Profil na Polska Jazda

Zapraszam na moje portfolio

← Pytania i problemy