Odświeżyłem ten temat, bo nie wiem jak Wy, ale ja co raz częściej zastanawiam się nad zakupem jakiegoś silnika za 200 zł celem rozpoczęcia eksperymentalnej próby alkoholowo - paliwowej. Dziadka z wiedzą odpowiednią do pozyskania paliwa mam, miejsce jest, w internecie artykułów odnośnie przystosowania silnika pełno, tylko czasu trochę mało. W każdym bądź razie na scenariusz z madmaxa trzeba się za wczasu przygotować. Aha, no i aby nie było - oczywiście nie będę takiego napędu stosować w samochodzie i nie pozwolę na okradanie mojego (nad)opiekuńczego państwa, gdyż ono wie lepiej co dla mnie jest dobre. Amen.