Klej do połówek bloku

2 czerwca 2007, 15:12czym kleić silnik
I to jest typowy przykład jak niektórzy koledzy urządzają dyskusję akademicką -co było pierwsze jajko czy kura.
Jest ogólnie dostępny silikon do 350 stopni dostępny prawie we wszystkich kioskach który sklei nie tylko silnik i tego nleży używać .
Nie będę wspominał już o cudownym środku o nazwie Hermetik który wyszedł z użycia a był stosowany od początku motoryzacji,
Następną zaletą tego środka jest cena.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
2 czerwca 2007, 15:16Re: czym kleić silnik
bodzio1600 napisał(a):I to jest typowy przykład jak niektórzy koledzy urządzają dyskusję akademicką -co było pierwsze jajko czy kura.
Jest ogólnie dostępny silikon do 350 stopni dostępny prawie we wszystkich kioskach który sklei nie tylko silnik i tego nleży używać .
Nie będę wspominał już o cudownym środku o nazwie Hermetik który wyszedł z użycia a był stosowany od początku motoryzacji,
Następną zaletą tego środka jest cena.
:roll:
Hermetic bylby OK gdyby nie to ze kiepsko uszczelnia
Co do silikonu...... na temat tego gowna napisano tylko na tym forum dziesiatki stron. Jest to cos czego absolutnie i pod zadnym pozorem nie wolno uzywac do laczenia polowek silnika.
Ale fakt faktem, sklei wszystko. Z kanalikami olejowymi wlacznie
Nie wiem co ma podanie konkretnej nazwy srodka do dyskusji akademickiej, ale wiem co ma silikon do partaniny i żeźnictwa
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 czerwca 2007, 20:32co do silikonu
Lekarze twierdzą że każde lekarstwo użyte w nadmiarze jest trucizną.
Podobnie jest z silikonem dla tego który nie potrafi się tym posługiwać.
Nawet sprawdzony "amerykanski" środek zrobi tyle samo bagna w silniku jeśli użyje go techniczny dyletant
Dlatego porównywanie stosowania tego środka do rzeźnictwa jest nie na miejscu a powiedziłbym grubą przesadą.
Myśle że kolega Qbec przemyśli to sobie i na przyszłość powstrzyma emocje.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
2 czerwca 2007, 20:35
Ja mam tylko nadzieje ze koledzy skladajacy silniki pomysla sobie i powstrzymaja sie przed uzyciem silikonu, srodka ktory absolutnie nie nadaje sie do laczenia polowek bloku w Garbusie.
Szkoda (duzych) pieniedzy wlozonych w remont

A moze mod podlaczy temat pod ktorys z kilkudziesieciu poprzednich?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 czerwca 2007, 22:06
Mam już ten Curil w domu.Jak dobrze posmarować blok-rozsmarować jakimś pendzelkiem czy może lepiej pociągnąć cienką kreskę i podczas składania on się ładnie rozejdzie.Nikt nie napisał o zębatce z brązu i napędzie aparatu zapłonowego,o ile nową zębatkę jeszcze znalazłem w sklepie internetowym to napedu już nie.Jak myślicie wymieniać?
4 czerwca 2007, 22:13
Nie.
Co do napedu, to duza czesc nowych silnikow jest dostarczana bez niego, musisz sobie wrzucic ze starego. Ja jeszcze nie spotkalem sie z tym zeby on sie zuzyl.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy