Długości przewodów hamulcowych

21 czerwca 2007, 09:35
Czy ktos ma dlugosci sztywnych przewodow hamulcowych spisane?
Konkretnie - rocznik i model '66, jednoobwodowy, pieciosrubowy rurowiec na nowszym typie rurowiska.
Za krotkiego przewodu nie zalozysz, ale zwijanych w spirale kupowanych z zapasem nie znosze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 czerwca 2007, 13:37
Podam wymiary jak wrócę do domu, tak ok. 16. Chyba nie będzie za późno?
sex, bug and rock'n'roll
21 czerwca 2007, 15:28
Znalazłem tylko taki szkic roboczy. A miałem rozrysowane i do panoramy i rurowca.

Zdjęcie nie zachowało się

Długość przednich przewodów to 25cm i 55cm. Któryś z nich był nawet trochę za długi, ale nie pamietam który :wink:
sex, bug and rock'n'roll
21 czerwca 2007, 16:40
qubek napisał(a):W sęsie?

w srodku? na zewnatrz? moj sie przetarl pod pedalem wiem moze lepiej dgybym puscil je jakos spodem... po pod tymi pedalami to troche dziwnie
21 czerwca 2007, 17:17
Pedal onijasz lukiem. Skoro miliony Garbusow maja przewody w srodku to myslisz ze to przypadek i ze naprawde lepiej jest na zewnatrz?
Zreszta na logike to niebezpieczne
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 czerwca 2007, 00:27
karo napisał(a):chyba zawsze sa w srodku, wzdluz tunelu, a tam przy pedalach to trzeba poprostu ladnie je wyprofilowac i nie powinno byc problemow. U mnie nie dotykaja pedalow

czyli poprzedni wlasciciel zle je zalozyl. kazde wcisniecie sprzegla powodowalo obcieranie przewodu...a wszystko to przykryte gruba warstwa wykladzin :x wycieku tez nie bylo widac bo podloga "ladnie" zakonserwowana olejem :wink:
qubek napisał(a):Skoro miliony Garbusow maja przewody w srodku to myslisz ze to przypadek i ze naprawde lepiej jest na zewnatrz?
Zreszta na logike to niebezpieczne

dlatego Was pytam. miliony samochodow na swiecie ma przewody pod spodem...

jutro skladam hamulce i moze w koncu uda sie pojechac gdzies dalej niz po parkingu ;-)
7 lutego 2008, 16:10długości przewodów hamulcowych
witam
ostatnio drogą kupna nabyłem przewody do 1303 i tak sobie pomyslałem, że zamiast ciągle o coś pytać napisze coś pożytecznego
zmierzyłem wszystko i jak ktoś bedzie chciał to sobie sam dorobi w warsztacie miedziane - dużo lepsze, niż te które ja kupiłem (stalowe)
i znając życie nawet tańsze
a wiec
2 X 43 cm
1 X 55 cm
1 X 30 cm
2 X 26 cm
1 X 45 cm
1 X 81 cm
1 X 215 cm
jest to zestaw do ham tarcz - bebny roznią sie pewnie tymi 2 odcinkami po 26 cm (do bebnów są chyba nieco krótsze)
jak by ktoś znał długości innych to może być dobry pomysł, żeby powalczyć z chińszczyzną
2 kwietnia 2008, 09:36Re: długości przewodów hamulcowych
barney81 napisał(a):witam
ostatnio drogą kupna nabyłem przewody do 1303 i tak sobie pomyslałem, że zamiast ciągle o coś pytać napisze coś pożytecznego
zmierzyłem wszystko i jak ktoś bedzie chciał to sobie sam dorobi w warsztacie miedziane - dużo lepsze, niż te które ja kupiłem (stalowe)
i znając życie nawet tańsze
a wiec
2 X 43 cm
1 X 55 cm
1 X 30 cm
2 X 26 cm
1 X 45 cm
1 X 81 cm
1 X 215 cm
jest to zestaw do ham tarcz - bebny roznią sie pewnie tymi 2 odcinkami po 26 cm (do bebnów są chyba nieco krótsze)
jak by ktoś znał długości innych to może być dobry pomysł, żeby powalczyć z chińszczyzną

JA POTRZEBUJE dlugosci przewodow hamulcowych do 1300 1968- jako ze w sklepach garbusowych sa stalowe a jednak to nei to samo co miedziane... z gory dzieki
PozdraVWiam
Bogdan
2 kwietnia 2008, 10:52
przy remocie kapitalnym swojego garba 1200 zmieniłem cały układ hamulcowy wraz z pompą i innymi gratami. Stalowe przewody wymieniłem na miedziane, które kupiłem w pewnej hurtowni motoryzacyjnej dobierając odpowiednio długość. Większośc przewodów była takiej samej długości jak w orginale ale czasami przewód był o kilka centymetrów dłuższy od orginału ale to akurat nie stanowiło problemu :wink:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
2 kwietnia 2008, 11:03
DEDHI napisał(a):przy remocie kapitalnym swojego garba 1200 zmieniłem cały układ hamulcowy wraz z pompą i innymi gratami. Stalowe przewody wymieniłem na miedziane, które kupiłem w pewnej hurtowni motoryzacyjnej dobierając odpowiednio długość. Większośc przewodów była takiej samej długości jak w orginale ale czasami przewód był o kilka centymetrów dłuższy od orginału ale to akurat nie stanowiło problemu :wink:

spoko tylko ja jednego garba remontowalem i na wzor przewodow starych kupowalem nowe...i stare poszly....teraz remontuje drugiego i nie mam juz na wzor zadnych przewodow oprocz gumowych ... i tu jest problem
PozdraVWiam
Bogdan
2 kwietnia 2008, 16:50
Wrzuciłem na forum kiedyś taki odręczny schemacik z długościami sztywnych przewodów do rurowca. Musisz poszukać.
sex, bug and rock'n'roll
2 kwietnia 2008, 17:04
Dodam, że wszystkie przewody miałem zrobione z miedzi na zamówienie w osiedlowym sklepiku motoryzacyjnym, a dwa na przód (jakoś osobno je zamawiałem) kosztowały mnie razem 15zł.
sex, bug and rock'n'roll

← Pytania i problemy