odbarwienia na lakierze :( :(:(((

26 czerwca 2007, 19:16
Dzisiaj z rana zobaczylem na czesci maski oraz dachu biale placki, niektore wielkosci kciuka, myslalem ze to slady po myciu - plyn zaschnal na dachu bo go niesplukalem, proboje doczyscic szmatka i nic :( nastepna proba przy pomocy pasty tempo nic :( co moge zrobic jeszcze ? moze to zniknie po jakims czasie ? czy to wina kwasnego deszczu czy ktos pokropil mi garba czyms niemilym bo blotniki na ktorym moga sie zatrzymywac krople sa w porzadku.

Zalamany Fiat :(((((((((
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
27 czerwca 2007, 08:44
Fiacik napisał(a):Dzisiaj z rana zobaczylem na czesci maski oraz dachu biale placki,

A może to ptaki napaskudziły :wink:

generlanie lakier tak szybko sie nie odbarwia z dnia na dzień, więc możliwe, ze ktos Ci czyms polał.

zrób jakies fotki jak mozesz i wrzuć to zobaczymy co to moze być
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
27 czerwca 2007, 08:50
Kiedys byl taki dlugi post na grupie meilowej o tym jak sie komus gosc pod pubem zrzygal na Garba. Byla analiza skladu mieszanki i jej wplywu na lakier, bardzo dluga i fachowa dyskusja.
Niestety nie moge Cie pocieszyc
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 czerwca 2007, 10:17
Cos takiego, slabo widoczne na zdjeciach ale jezeli sie dobrze przygladniecie to widac bialawe placki

http://img242.imageshack.us/my.php?image=p1011853fl5.jpg
http://img183.imageshack.us/my.php?image=p1011854oy9.jpg

Tak jak mowilem, placki sa na dachu i czesci przedniej maski, czyli to nie moglbyc deszcz. Po drugie tak jak mowiece lakier nie powinien sie tak szybko odbarwic. Wszystko to pozwala mi sadzic ze to moj sasiad... ktory juz raz zniszczyl nam auto... Liczylem ze moze powroci do stanu poczatkowego bo akryl "oddycha" ale nici z tego :(
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
27 czerwca 2007, 10:28
A co sąsiad zniszczył wcześniej?, tak z czystej ciekawości aha i jeżeli to on to strasznie z niego niedobry człek.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
27 czerwca 2007, 10:41
Ale o co chodzi z sasiadem? Zniszczyl Ci juz samochod, wiesz ze to on i nic?!?!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 czerwca 2007, 10:52
Generalnie jest tak ze to jest stary pryk, wszyscy porzadni ludzie na okolo umieraja ,a ten ciagle nie chce kopnac w kalendarz. Z racji tego jaki jest nikt mu sie nie klania. Czasami jak nie ma miejsca pod blokiem to staje zaraz kolo klatki bo jest takie miejsce - blisko jego okna. Zazwyczaj jak parkuje odrazu jest w oknie. Czasami burczy cos do siebie, do wszystkiego sie przyczepia, bo pies szczeka na klatce, bo ktos kopie w pile na dole itp. Ojcu zniszczyl samochod rysujac dluga kreche wzdluz przedniej maski bo nie podobalo mu sie to ze ojciec pozno wraca z pracy i jego diesel widocznie wytracal go ze snu ( ojciec parkowal na wyznaczonym miejscu ) ,a skad wiemy ze to on - niejednokrotnie zwracal ojcu na to uwage,w oknie o tej porze takze sie pojawial, zreszta drugi sasiad ma podobne podejzenia co do swojego auta. Takie zycie tylko mnie krew zalewa ja widze to cos na garbim. Nie moge udowodnic bo nie zlapalem za reke...
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
27 czerwca 2007, 11:28
Na tego ktorego nie namierzylismy sposobu nie bylo. Ale ten jest wiadomy, szkodzi i nic mu nie robicie? Pozwalacie mu dalej szkodzic? Stary, ten czlowiek jakby zaplacil za lakierowanie samochodu twojego ojca wtedy (pewnie z 1200 by wyszlo jak przez 3 elementy) to by nie zniszczyl garba. Rozwiazanie jest proste. Sasiad placi za naprawe lakieru. Nie wiem o co tu jeszcze pytac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 czerwca 2007, 11:32
nikt nikogo nie zlapal na goracym uczynku, mamy zwiazane rece, nie wiem mam mu isc na garaz i zniszczyc auto za 2 nasze ?
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
27 czerwca 2007, 11:47
jak autko stało pod oknem dziadka to wiadome, co to może być?płyn hamulcowy? kiedyś sobie zalałem kawałek maski ale nie pamiętam jak to wyglądało....
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
27 czerwca 2007, 11:50
kwas akumulatorowy ? coś podobnego może. od płynu chyba nie ma takich przebarwień, ja też sobie kiedyś zalałem i nie było śladu
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
27 czerwca 2007, 11:51
Fiacik napisał(a):nikt nikogo nie zlapal na goracym uczynku, mamy zwiazane rece,
Nie jestes sadem, nie musisz przeprowadzac procesu dowodowego. Wiesz ze to on? No to wiesz.
Fiacik napisał(a):nie wiem mam mu isc na garaz i zniszczyc auto za 2 nasze ?
Co za niedorzeczny pomysl!! Co bys z tego mial? Nie wiem, ale dla mnie to oczywiste - isc do niego zeby pokryl szkody.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 czerwca 2007, 11:51
Wystrugaj deske rowna dlugosci: od progu do klamki w gornej pozycji,
W nocy podstaw tak zabudowany przyzad w miejsce ktore mierzyles:]
Dziadzia nie bedzie mogl wcisnac klamki a co za tym idzie nie otworzy drzwi.
Odczekaj miesiac... :-D
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/

← Pytania i problemy