Jezeli nie potrafisz poradzic sobie w tej sytuacji (i ja to rozumiem, wiele osob nie potrafi) to ja Ci nie pomoge. Przynajmniej nie jest to temat na to forum. "Przedstawienie zarzutow" w takich sprawach jest sprawa dosc delikatna i zrobienie tego w sposob skuteczny, ale bezpieczny (tzn nie uciekajac sie np do lamania nog, bo to ryzyko) wymaga wyczucia. Na pewno metoda i droga nie jest szukanei dowodow

Obawiam sie jednak ze jesli nic nie zrobisz, bedziesz mial takie akcje znowu i znowu i wciaz.
A wylanie rozpuszczalnika to typowa akcja tego typu sasiadow. Swoja droga czlowiek "wygral", "pokazal ci", "udowodnil" i "ukaral". jesli teraz przeniesiesz sie na platny parking strzezony to juz w ogole zrobisz dokladnie to o co mu chodzilo.
Nawet jesli jestes lagodnym czlowiekiem, rozwaz to czy twoja postawa jest racjonalne. Przyzwalajac na to zostajesz "frajerem". A frajerowi sie obrywa i frajer za wszystko placi. Ja rozumiem gdyby to byl jakis bandziorek z silna ekipa i ojcem policjantem. Czasem czlowiek jest za slaby. Ale to - jak mowisz - zwykly dziad.